spokojnie,to nie serce walentynkowe
to serducho kupiłam dla mojego syna
bo ma dziś urodziny
to moja najpiękniejsza walentynka od wielu lat :)
zresztą nie mam nic przeciwko Walentynkom
pod warunkiem
że nie jest to okazywanie uczuć tylko raz do roku
pracując w sklepie
mogę wiele zaobserwować
ciężko się nie uśmiechnąć
kiedy pryszczaty chłopak,w tajemnicy przed całym światem
kupuje swojej koleżance lizaka w kształcie serca
albo,kiedy starszy pan mówi
-da mi pani coś dla tej mojej walentynki
a zdarza się i tak,że podpity małżonek kupuje coś dla swojej "starej",żeby już nie zrzędziła
nie mam nic przeciwko Walentynkom
pod warunkiem,
że ludzie kochają się cały rok
i nie tylko w tym dniu okazują sobie swoje uczucia