piątek, 11 lutego 2011

piątek czyli Aga,weź sobie wreszcie zrób dobrze

szłość czyli ani przeszłość ani przyszłość a właśnie to,co jest teraz
czyli chyba to,co jest najważniejsze

dziś robię sobie jednodniowego formata
zapominam o tym co było i co będzie
zrobię sobie dziś dobrze( jak mówi mój przyjaciel)
albo zwyczajnie zrobię sobie coś miłego(jak mówi Aga)

piątek-dzień dziecka dla mnie

zaczynam od kąpieli z dwumetrową pianą
masą nieprzeczytanych gazet
i laptopem ,żeby mi cosik grało nastrojowo

tyłek wymoczony aż mi skóra się pofałdowała hehe
oki
teraz do sklepu po piwo i popcorn

a na koniec skypowe rozmowy z przyjaciółmi z liceum

jak widać ,mi niewiele potrzeba do szczęścia ;)