niedziela, 27 lutego 2011

przemiana-koniec zakładu

pamiętacie zakład sprzed tygodnia?
o tym,jak to miałam być miła w sklepie i takie tam duperele?

otóż przegrałam,a właściwie
to poddałam się gdzieś w okolicach czwartku

wszystko byłoby dobrze,gdyby nie ci tzw. smakosze piwa

no nie będę miła dla pijaków!!!

wystarczy,że jednemu piorę skarpety od 16 lat

na tym koniec


gdyby przynajmniej taki kupił piwo i wyszedł,ale nie
-pani Agnieszszko,jak pani dziś ładnie wygląda
-pani Agnieszko,pani tak ładnie umyła podłogę,chyba nie wejdę,bo zabrudzę..
żeby chociaż poszedł
ale nie
stoi i czeka w tych otwartych drzwiach
i ja w takiej sytuacji nie miałabym nawet wywracać oczami?

zamiast tego,wymyśliłam sobie coś innego dla odmiany
podczas obsługiwania przeprowadzam ankietę
znamy się tu z klientami jak stare kapcie,wszyscy wiedzą jaka jestem
więc jeszcze nikt mi jeszcze nie odmówił :)

-proszę pani(pana) przeprowadzamy ankietę na temat pożycia seksualnego par małżeńskich z długim stażem
i tu pada pytanie w zależności od mojego nastroju i wieku ankietowanego

przynajmniej jest wesoło
i nie muszę się uśmiechać :P