sobota, 23 czerwca 2012

sobótka

Noc świętojańska, Noc św. Jana, Sobótka, Noc Kupały
jakby tego nie nazywał
uwielbiałam tę noc
jako dziecko a potem nastolatka biegałam nad zatokę puszczać wianki
patrzyć w ognisko
i wśród znajomych szukać tego jedynego

koleżanki mówią,że jeśli chodziło o chłopców to byłam wybredna
nie byłam
a ja po prostu byłam wierna

całą podstawówkę wzdychałam do Tomka
a liceum i studium do Jarka
oni niestety nie zwracali na  mnie uwagi
więc na wzdychaniu się skończyło
a potem poznałam Wroga i przestałam chodzić na Sobótkę
bo on wolał siedzieć w domu

a teraz?
teraz ani nie wzdycham do nikogo
ani na Noc Świętojańską nigdzie nie wychodzę
i też żyję :P