Noc świętojańska, Noc św. Jana, Sobótka, Noc Kupały
jakby tego nie nazywał
uwielbiałam tę noc
jako dziecko a potem nastolatka biegałam nad zatokę puszczać wianki
patrzyć w ognisko
i wśród znajomych szukać tego jedynego
koleżanki mówią,że jeśli chodziło o chłopców to byłam wybredna
nie byłam
a ja po prostu byłam wierna
całą podstawówkę wzdychałam do Tomka
a liceum i studium do Jarka
oni niestety nie zwracali na mnie uwagi
więc na wzdychaniu się skończyło
a potem poznałam Wroga i przestałam chodzić na Sobótkę
bo on wolał siedzieć w domu
a teraz?
teraz ani nie wzdycham do nikogo
ani na Noc Świętojańską nigdzie nie wychodzę
i też żyję :P