
dzisiejszy dzień ma smak arbuza
świeży chłodny soczysty
a w tle przygrywa Vollenweider
Cyganka kłamała
-sprawy urzędowe -nic nie udało się pomyślnie załatwić
przyjdzie mi jeszcze raz do powiatu jechać
-żaden blondyn ni szatyn nie kręci się obok
jedynie łysy Anioł Stróż
od którego przesyłkę dostałam a jakże i ucieszywszy się bardzo
może trzeba ja było psami pogonić zamiast drożdżówką częstować?
dziś jest mi dobrze
za oknami prawdziwa czerwcowa jesień
czyli to,co lubię
wyciszyłam się
śniły mi się oczy
dwa wielkie czarne jeziora
tak smutne jak głębokie...