dziś rano do sklepu przyszła pani
nie,nie nasza
obca
miała ok 30 lat i syna (chyba) dziewięciolatka u boku
przyszła po zakupy
nie byłoby w tym nic dziwnego,gdyby nie to
że przyszła w szlafroku i kapciach
żadna seksbomba w bieliźnie
nie
zwykła kobiecinka w zużytej podomce i haleczko-koszulce pod spodem
tylko wałków jej na głowie brakowało
zrobiła zakupy i wyszła
drugą zadziwiającą rzeczą
było to,co rano znalazłyśmy z koleżankami na biurku na zapleczu sklepu
a więc było to pięć butelek wody mineralnej
a każda woda miała na szyjce wypisane markerem imię
wygląda na to,że dostałyśmy swój przydział wody pitnej na lato
po jednej butelce wody na głowę!
dziękujemy szefie
blokowanie adresów na poczcie mailowej jest wspaniałą rzeczą
można uchronić się od niechcianych dupkowych wiadomości