Peggy Sue poszła do fryzjera
bynajmniej nie z próżności
o nie
z musu poszła
poczłapała bo na głowie miała już gniazdo
poszła i...zaznała rozkoszy
najpierw grzebano jej i nawijano
a głowa się kiwała to w lewo ,to w prawo
jak już zaczynała pochrapywać
to kazano jej usiąść pod grzałką
dano jej kawusię
rozwinęła gazetkę i ...
i już było tak fajnie
ale kazano usiąść do mycia
wymasowano ,umyto
(głowę jeno ale było tak ...ech...)
a potem wystrzyżono,ułożono,wylakierowano
a potem wróciła do domu
i przestała być królową
i wzięła się za sprzątanie
KONIEC