niedziela, 14 lipca 2013

takie tam sobotnionocne pisanie

miałam sen
taki co pozostawia po sobie smutek,zadumę,przemyślenia
uwielbiam moje sny
wierzę,że w nocy przemawia podświadomość
więc miałam sen
coś w sensie to be or not to be
albo jak czy jeść byle co i nie być głodnym,czy jednak być ponad to głodować i czekać na frykasy
zamyśliłam się
ale wniosków nie wyciągnęłam

a potem zadumałam się nad byłymi przyjaźniami
które miały trwać wiecznie a tak szybko minęły
że nie wysiliłam się nawet aby je ratować

a potem obejrzałam film
i stwierdziłam,że
wszystko marność nad marnościami
dopiłam piwo,wydłubałam popcorn z zębów
i poszłam spać







warning program detects a threat!