usiadłam pod wielkim parasolem
zamówiłam podwójne espresso tylko dlatego,że padało
czytałam popijając dużą czarną-gorzką z lenistwa
marzłam
a Ona i On
zapatrzeni w siebie
nie widzieli deszczu,nie czuli zimna
BYLI
poprzednim razem
tysiąc lat temu
w zupełnie innym miejscu
inna Ona piła kawę wpatrzona jak
inny On jadł szarlotkę
ale NIE BYLI
nie byli nigdy