...i daj mi Panie cierpliwość osła
w przeciwnym razie
stracę pracę...
nie będę wdawać się w szczegóły
ale krew mnie zalewa
bo od dziesięciu lat pracuję na pół etatu,za najniższą krajową
i ciągle jestem traktowana
jak osiemnastoletnia debilka
czwartek, 2 sierpnia 2012
środa, 1 sierpnia 2012
środa
już poprzedniego wieczora Peggy Sue czuła że COŚ nadchodzi
łamało ją w kościach
głowa jakaś ciężkawa się robiła
i to dziwne odchrząkiwanie...
chyba to wszystko przez te fajki-pomyślała
w nocy było jej zimno ale to normalne kiedy śpi się na wpółnago
rano jednak zorientowała się że jest coś nie tak
chrypka nie pozwalała mówić
a od kaszlu bolała klatka piersiowa
gorączki nie miała ale każdy krok mścił się na niej
w postaci zimnych potów na plecach
no to kurwa pięknie-zaklęła przygryzając polopirynę
skrzywiła się kiedy gorzka tabletka rozpuszczała się jej w ustach
i wiecie co
tak już jej zostało
nie,nie tabletka
(ta grzecznie prześlizgła się przez przewód pokarmowy)
skrzywiona giemba jej została
i w ogóle cały dzień była wredna,szczególnie dla koleżanek swoich
które to najpierw spokojnie tolerowały
by potem letko hamować choleryczne zapędy Peggy
-nienawidzom mnie-chlipała do lustra Sue
by zaraz dodać zgrzytając zębyma
-i dobrze,i bardzo dobrze!!
po pracy zadzwoniła do syna
okazało się,że zdrajca obiaduje u swej ciotki
-i dobrze,i bardzo dobrze!!
-pomyślała wygodnie układając obolałą głowę na podusi
leżała jak kłoda całe popołudnie
a potem Młody przyniósł jej maliny
i chociaż Peggy ich nieznosi
zasypawszy je cukrem pochłonęła w całości
jeśli dożyję jutra to...-pomyślała Sue
ale nie zdążyła dokończyć bo zasnęła
łamało ją w kościach
głowa jakaś ciężkawa się robiła
i to dziwne odchrząkiwanie...
chyba to wszystko przez te fajki-pomyślała
w nocy było jej zimno ale to normalne kiedy śpi się na wpółnago
rano jednak zorientowała się że jest coś nie tak
chrypka nie pozwalała mówić
a od kaszlu bolała klatka piersiowa
gorączki nie miała ale każdy krok mścił się na niej
w postaci zimnych potów na plecach
no to kurwa pięknie-zaklęła przygryzając polopirynę
skrzywiła się kiedy gorzka tabletka rozpuszczała się jej w ustach
i wiecie co
tak już jej zostało
nie,nie tabletka
(ta grzecznie prześlizgła się przez przewód pokarmowy)
skrzywiona giemba jej została
i w ogóle cały dzień była wredna,szczególnie dla koleżanek swoich
które to najpierw spokojnie tolerowały
by potem letko hamować choleryczne zapędy Peggy
-nienawidzom mnie-chlipała do lustra Sue
by zaraz dodać zgrzytając zębyma
-i dobrze,i bardzo dobrze!!
po pracy zadzwoniła do syna
okazało się,że zdrajca obiaduje u swej ciotki
-i dobrze,i bardzo dobrze!!
-pomyślała wygodnie układając obolałą głowę na podusi
leżała jak kłoda całe popołudnie
a potem Młody przyniósł jej maliny
i chociaż Peggy ich nieznosi
zasypawszy je cukrem pochłonęła w całości
jeśli dożyję jutra to...-pomyślała Sue
ale nie zdążyła dokończyć bo zasnęła
wtorek, 31 lipca 2012
wtorek
a dziś zaplanowałam sobie wieczorne siedzenie na plaży
miałam sobie poczytać
popstrykać
posłuchać
a tu zachmurzyło się i jakoś tak zimno
może jutro?...
miałam sobie poczytać
popstrykać
posłuchać
a tu zachmurzyło się i jakoś tak zimno
może jutro?...
poniedziałek, 30 lipca 2012
poniedziałek
jest całkiem spokojna
wręcz wyciszona
wokół jej głowy cichutko tańczą nuty
miękki koc pieści bose stopy
a ona
w skupieniu oddaje się lekturze
zapomniała że miała wystrzegać się takich książek...
dziś w pracy jej przyjaciółka stwierdziła
...i zapomnij o wielkiej romantycznej miłości
nie będzie zauroczenia od pierwszego wejrzenia
to nie ty
ciebie upatrzy sobie ktoś z anielską cierpliwością
będziesz się wściekać,wyzywać i złościć
a on będzie cierpliwie czekał
wręcz wyciszona
wokół jej głowy cichutko tańczą nuty
miękki koc pieści bose stopy
a ona
w skupieniu oddaje się lekturze
zapomniała że miała wystrzegać się takich książek...
dziś w pracy jej przyjaciółka stwierdziła
...i zapomnij o wielkiej romantycznej miłości
nie będzie zauroczenia od pierwszego wejrzenia
to nie ty
ciebie upatrzy sobie ktoś z anielską cierpliwością
będziesz się wściekać,wyzywać i złościć
a on będzie cierpliwie czekał
niedziela, 29 lipca 2012
dobranoc
jutro poniedziałek
Wróg nie jedzie do pracy
dlaczego,po co,co będzie robił
staram sie nie przerażać na zapas
NIEDZIELA
JEST IDEŁALNIE!!!!
nie za gorąco,nie za zimno
pada i burzy a potem nie pada
pospałam do dziesiątej
zrobiłam tort osiemnastkowy dla kuzyna Młodego
wypiłam kawę w miłym towarzystwie
poczytałam,poklikałam
zjem pizzę (dieta jeden dzień może poczekać)
zdżemnę się
potem pójdę spać
i tak minie dzionek
a najważniejsze-Wróg siedzi w swojej norze i nawet go nie słychać
(mam nadzieję,że żyje....)
jest idełalnie,mówię Wam!!!
sobota, 28 lipca 2012
neneneneneen
uch,jestem wykończona :)
ale jutro wolne
jak będzie ładnie-będę spała na balkonie
jak deszcz to w łóżku
jak będzie ładnie-pójdę na spacer
jak deszcz to pośpię w łóżku
jak będzie ładnie to może pofocę
jak deszcz to....pośpię w łóżku
jeeeeee!!!!!!
ale jutro wolne
jak będzie ładnie-będę spała na balkonie
jak deszcz to w łóżku
jak będzie ładnie-pójdę na spacer
jak deszcz to pośpię w łóżku
jak będzie ładnie to może pofocę
jak deszcz to....pośpię w łóżku
jeeeeee!!!!!!
...motto...
muszę zapamiętać,że
przykro mi
angażowanie się w cokolwiek
z emocjonalną lodówką
przypominakur...sprzedajną miłość
przykro mi
no to sruuuu
a u nas w pracy
grypa jelitowa zbiera swoje łosrane żniwo
rotawirus czy kichanie tyłka nazywajcie sobie to jak chceciewczoraj poległa jedna
dziś z mdłościami walczy kolejna
przerażenie ogarnęło następne trzy dziewczyny
szczególnie mnie
bo jutro mam upragniony dzień wolny
i nie chcę go spędzić w łazience
obrazki wygóglowane z netoprzestrzeni
piątek, 27 lipca 2012
piątek
w pracy wrze jak w ulu
prawdziwy sezon
ok godziny 10 mam na kasie licznik jak zimą po 8 godzinach pracy
obsługujemy,odpowiadamy na głupie pytania,zamawiamy towar,wykładamy,dokładamy,biegamy
tydzień temu wyłączyli prąd
wagi siadły momentalnie
po godzinie pierwsza kasa
po drugiej już miała wysiąść druga kiedy
włączyli prąd
dziś znowu awaria prądu
najpierw wagi
pierwsza kasa
druga
już miałam zamykać sklep
kiedy
znowu go włączyli
pech :)
wczoraj wróciłam do domu przed 24
dziś miałam mieć drugą zmianę
ale koleżanka się rozchorowała
rano odstukałam swoje osiem godzin
zrobię obiad wykąpię się
i
wracam do pracy na następne pięć godzin
w sklepie duszno i głośno
szef włącza klimę oszczędnie
temperatura waha się ok 28 C
lodówki burczą
dzieci kwiczą
dorośli jęczą
a to piwo ciepławe,bo nie ma czasu dołożyć do lodówek
a to chleb nieświeży bo z rana a nie z dostawy po 17
a to nie ma ich ulubionego masełka z Pcimia Dolnego
a ludzie dziwią się,że nie lubię lata...
prawdziwy sezon
ok godziny 10 mam na kasie licznik jak zimą po 8 godzinach pracy
obsługujemy,odpowiadamy na głupie pytania,zamawiamy towar,wykładamy,dokładamy,biegamy
tydzień temu wyłączyli prąd
wagi siadły momentalnie
po godzinie pierwsza kasapo drugiej już miała wysiąść druga kiedy
włączyli prąd
dziś znowu awaria prądu
najpierw wagi
pierwsza kasa
druga
już miałam zamykać sklep
kiedy
znowu go włączyli
pech :)
wczoraj wróciłam do domu przed 24
dziś miałam mieć drugą zmianę
ale koleżanka się rozchorowała
rano odstukałam swoje osiem godzin
zrobię obiad wykąpię się
i
wracam do pracy na następne pięć godzin
w sklepie duszno i głośno
szef włącza klimę oszczędnie
temperatura waha się ok 28 C
lodówki burczą
dzieci kwiczą
dorośli jęczą
a to piwo ciepławe,bo nie ma czasu dołożyć do lodówek
a to chleb nieświeży bo z rana a nie z dostawy po 17
a to nie ma ich ulubionego masełka z Pcimia Dolnego
a ludzie dziwią się,że nie lubię lata...
czwartek, 26 lipca 2012
...
taaa też mnie to wszystko przygnębiło
chyba jednak nie napiszę dziś o tej smierci
miało być o tym jak życie jest krótkie
jak to je marnujemy sobie i innym nienawidząc się nawzajem
miało być też o tym,że przeważnie za późno okazujemy sobie czułość
tak jak np mój ojciec który kupił mojej mamie kilkanaście dni przed smiercią
pierścionek na urodziny
nawet nie wiem czy mama bya na tyle przytomna żeby go zobaczyć
miałam napisać cos jeszcze
ale po co
dobranoc
chyba jednak nie napiszę dziś o tej smierci
miało być o tym jak życie jest krótkie
jak to je marnujemy sobie i innym nienawidząc się nawzajem
miało być też o tym,że przeważnie za późno okazujemy sobie czułość
tak jak np mój ojciec który kupił mojej mamie kilkanaście dni przed smiercią
pierścionek na urodziny
nawet nie wiem czy mama bya na tyle przytomna żeby go zobaczyć
miałam napisać cos jeszcze
ale po co
dobranoc
środa, 25 lipca 2012
wtorek, 24 lipca 2012
dobranoc
nadal nie potrafię przyzwyczaić się do wieczornej ciszy
takiej kiedy przed zaśnięciem
nie ma do kogo się przytulić
i wyszeptać
dobranoc
ple ple bla bla
tak,miałaś rację
kontrolowanie swojego organizmu to niesamowita rzecz
czujesz jak pan i stwórca własnego Ja
jako pierwszy do posłuszeństwa zmusiłam żołądek
jem tyle ile chcę i kiedy Ja chcę
dwadzieścia cztery godziny na litrze maślanki,czterech kawach i trzech szklankach wody
i ani zaburczał
grzeczny brzusio
mogę też przymusić się do większego wysiłku
tylko dziwnym trafem po kilku takich godzinach buntuje się umysł
nie mogę się skupić i język się plącze
jako następny do posłuchu winien być zmuszony sen
trza by go przykrócić
ale lubię spać
więc chyba sobie daruję
kontrolowanie swojego organizmu to niesamowita rzecz
czujesz jak pan i stwórca własnego Ja
jako pierwszy do posłuszeństwa zmusiłam żołądek
jem tyle ile chcę i kiedy Ja chcę
dwadzieścia cztery godziny na litrze maślanki,czterech kawach i trzech szklankach wody
i ani zaburczał
grzeczny brzusio
mogę też przymusić się do większego wysiłku
tylko dziwnym trafem po kilku takich godzinach buntuje się umysł
nie mogę się skupić i język się plącze
jako następny do posłuchu winien być zmuszony sen
trza by go przykrócić
ale lubię spać
więc chyba sobie daruję
...
czy można być podekscytowanym zwykłą rozmową?
tak się spocić na dłoniach,trząść z przejęcia i nie móc zasnąć?
a potem wszystko spokojnie przemyśleć,przeanalizować
i stwierdzić
to nie ta bajka Andzia,to nie ma szans niestety
można
niestety :)
tak się spocić na dłoniach,trząść z przejęcia i nie móc zasnąć?
a potem wszystko spokojnie przemyśleć,przeanalizować
i stwierdzić
to nie ta bajka Andzia,to nie ma szans niestety
można
niestety :)
poniedziałek, 23 lipca 2012
niedziela, 22 lipca 2012
supermenka
Peggy Sue semesowała z przyjaciółkąktóra ma problem z pracą
przyjaciółkę tak samo zabija praca jak mąż gniecie Peggy
w trakcie pisania dobrych rad
Peggy Sue doznała olśnienia
czemu tak jak potrafię doradzić innym,do cholery jasnej nie umiem pomóc sobie?!
co ze mną kurde jest nie tak???
poczuła w sobie
i obudziła się z letargu
podeszła do lustra
nie jest tak źle
schudłam piąć kilosów
a to dopiero początek...
opalę się deczko
zetnę krócej włoski
będem wyglądać jak ludź
zrobiłam postępy
wyciszam emocje
kluczę się na noc by nie budzić się przez byle szelest
w końcu pozbędę się lęków
nie dam się wykończyć Wrogowi!
"Oddaj się życiu wprost, nie bój się, ono samo wyniesie cię na brzeg i postawi na nogi"
Fiodor Dostojewski
z tomu pod tytułem:
a ple ple ple,
peggy sue i jej troski
sobota, 21 lipca 2012
jeżeli....
jeżeli
krzyż na którym wieszano przestępców
może być znakiem zbawienia
to czy zwykłe buty
mogą być symbolem strachu?
krzyż na którym wieszano przestępców
może być znakiem zbawienia
to czy zwykłe buty
mogą być symbolem strachu?
piątek, 20 lipca 2012
sobota już właściwie prawie
sączę piwo
wyciszam się
na gg mryga wiadomość od Janioła Stróża:
Pamiętasz że masz przestać się bać i być wyrachowaną suką na weekend?
nie odpisuję
udaję,że mnie nie ma
prawnik,terapeutka,bliscy uważają,że jeśli się nie wyprowadzę,to zwariuję
ale ja dam radę
teraz już z górki
może stromej,ale już z górki...
(znowu) piątek
no ale co tam u mnie?
klient wlazł mi za ladę i spacerował sobie jak po parku
kiedy powiedziałam mu ,że to nie jest sklep samoobsługowy
odburknął,że nic go to nie obchodzi
potem ostałam zwyzywana od chamek bo odmówiłam obsłużenia poza kolejką
wróżka Teresa w poniedziałek złoży na komisariacie doniesienie o uporczywym nękaniu mnie przez Wroga
dostawca w sklepie poczęstował mnie tabaką
o matusiu kochana ale było fajnie
zakichałam się na śmierć
pada pada ciągle pada
nic mi się nie chce
i niestety znowu mamy piątek...
czwartek, 19 lipca 2012
środa, 18 lipca 2012
wtorek, 17 lipca 2012
samoregeneracja
poniedziałek, 16 lipca 2012
...
żyję
mam się hujowo czy chujowo,jak to tam woli
znowu powróciła śpiączka
do tego jeszcze zrąbał mnie szef
potem ja wydarłam się na szefa
a potem szef postawił mi radlera
a ja go wypiłam
dziś byłam w opiece,jutro zakindżalam do prawnika
i tak sobie żyję
ciesząc się życiem od poniedziałku do piątku
i bojąc się przez łikend
dobranoc
mam się hujowo czy chujowo,jak to tam woli
znowu powróciła śpiączka
do tego jeszcze zrąbał mnie szef
potem ja wydarłam się na szefa
a potem szef postawił mi radlera
a ja go wypiłam
dziś byłam w opiece,jutro zakindżalam do prawnika
i tak sobie żyję
ciesząc się życiem od poniedziałku do piątku
i bojąc się przez łikend
dobranoc
z tomu pod tytułem:
a ple ple ple,
cytaty,
znalezione w netoprzestrzeni
niedziela, 15 lipca 2012
niedziela
moja terapeutka twierdzi
że to wszystko co się dzieje
ma swoją przyczynę i cel
niepowodzenia jakie na nas spadają
są pokutą za grzechy naszych przodków
więc wszystkie nieszczęścia powinniśmy znosić z pokorą
a to co uczynimy w życiu będzie nauką nie tylko dla nas
ale i dla naszych bliskich
jeżeli podniosę się z kolan
będę walczyć
to nie tylko pomogę sobie
ale też nauczę swoich Wrogów jak nie powinni czynić
moi przodkowie nieźle nabroili
mam nadzieję,że wszystko co złe spadło na mnie
i że moi potomkowie będą mieli po mnie tzw.czyste konto
sobota, 14 lipca 2012
sobota
latem w pracy ,tam gdzie pracuje Peggy Sue
roi się od pszczół,os a nawet trzmieli
w drożdżówkach,pieczywie a nawet wędlinie
Sue i jej koleżanki do perfekcji opanowały postępowanie w razie użądlenia
1-wyjąć żądło
2-wyssać jad
3-przyłożyć rozkrojoną cebulę
i dla wrażliwszych 4-okładać altacetem
dziś Peggy poczuła lekkie ukłucie pod paluchem stopy
kiedy potrząsnęła nogą,zza sandała wypadła osa
martwa osa
-nosz ku...-zaklęła Sue-mam w sobie tyle jadu,że nawet osy padają,chyba że...chyba że czas umyć nogi...
a potem zawołała
-alarm,alarm! dawać cebul!!!
a potem wg instrukcji
1 punkt-zrobione
2 punkt...
ale jak tu wyssać kiedy odległość stopy od ust wynosi tysiąc kilogramów?
i wiecie co?żadna koleżanka nie chciała poratować!
wredne maupy!
trza było przejść do punktu 3 bez 2
na szczęście nóżątko nie spuchło,wygląda jak nowe
roi się od pszczół,os a nawet trzmieli
w drożdżówkach,pieczywie a nawet wędlinie
Sue i jej koleżanki do perfekcji opanowały postępowanie w razie użądlenia
1-wyjąć żądło
2-wyssać jad
3-przyłożyć rozkrojoną cebulę
i dla wrażliwszych 4-okładać altacetem
dziś Peggy poczuła lekkie ukłucie pod paluchem stopy
kiedy potrząsnęła nogą,zza sandała wypadła osa
martwa osa
-nosz ku...-zaklęła Sue-mam w sobie tyle jadu,że nawet osy padają,chyba że...chyba że czas umyć nogi...
a potem zawołała
-alarm,alarm! dawać cebul!!!
a potem wg instrukcji
1 punkt-zrobione
2 punkt...
ale jak tu wyssać kiedy odległość stopy od ust wynosi tysiąc kilogramów?
i wiecie co?żadna koleżanka nie chciała poratować!
wredne maupy!
trza było przejść do punktu 3 bez 2
na szczęście nóżątko nie spuchło,wygląda jak nowe
...
Największym skarbem człowieka jest życie
Trzeba przez nie przejść tak,
by nie zranić drugiego człowieka,
bo jutro możemy już nie mieć okazji powiedzieć "przepraszam"....
poczuć niemal zwierzęcy strach
taki wbrew rozsądkowi który szepce do ucha
nie bój się,przecież On ci nic nie zrobi...
strach i bezsilność kiedy słyszysz że on wyprowadzi się do mamusi
a tobie odetnie wodę i prąd
smutek,kiedy ze strychu dobiegają cię strzępki rozmowy
w której ojciec opowiada synowi,jak to urządzi te pokoje
kiedy tylko tego się pozbędzie
a to?
TO ściska w dłoni dyktafon
z nadzieją że może nie będzie jednak potrzebny
bo On nie wejdzie dziś do jej pokoju
i nie będzie krzyczeć
piątek, 13 lipca 2012
...
tak,czarne myśli odkładam na jutro
nadzieję odkładam na jutro
to co trudne a potem i to co będzie łatwiejsze
jutro ma to do siebie,,że zawsze jest jutrem
jutro nie nadchodzi nigdy
nadzieję odkładam na jutro
to co trudne a potem i to co będzie łatwiejsze
jutro ma to do siebie,,że zawsze jest jutrem
jutro nie nadchodzi nigdy
piątek
moja Mama śpiewała tak
jeśli kot przebiegnie drogę
nie myśl że to pech
kot ci szczęście przynieść może
jeśli tylko chcesz
:)
nie boję się trzynastek
boje się piątków...
czwartek, 12 lipca 2012
środa, 11 lipca 2012
środa
no tak
z wszystkim daje sobie radę
tylko nie z moim laptokiem
on mnie przeraża
nie,nie przeraża
szanuje go
hłe hłe hłe
więc nie zrobię formata,nie zainstaluje nowego systemu
i nie ściągnę żadnych sterowników
amen
i nie chce słuchać jakie to proste
wtorek, 10 lipca 2012
...
ale nie było jak
bo nadajnik na Księżycu uległ zniszczeniu
a wybuch Supernowej uwolnił nas od siebie
ale
z odległej planety dobiegł dźwięk
The winner takes it all
The loser standing small
Beside the victory
czy są zwycięzcy?
czy mogliby być?
czy w ogóle ktoś jest?
poniedziałek, 9 lipca 2012
wrrrrrr
ci co mnie już troszkę poznali
to wiedzą
czytam zawsze
komentuję rzadziej ale to jeszcze niczego nie oznacza
nienawidzę być do czegokolwiek zmuszana
nienawidzę towarzystwa wzajemnej adoracji
zobowiązania ja tobie jak ty mi
i jak czasem przypadkowo w coś takiego wdepnę
to jestem wściekła
wkurzona sama na siebie
!!!
tak jak teraz
portale,portaliki,grupy,grupeczki
a wszystko to jak nasza klasa
w dodatku ludzie z móżdżkami jak pinezki
nieważne
idę spać
dobranoc
to wiedzą
czytam zawsze
komentuję rzadziej ale to jeszcze niczego nie oznacza
nienawidzę być do czegokolwiek zmuszana
nienawidzę towarzystwa wzajemnej adoracji
zobowiązania ja tobie jak ty mi
i jak czasem przypadkowo w coś takiego wdepnę
to jestem wściekła
wkurzona sama na siebie
!!!
tak jak teraz
portale,portaliki,grupy,grupeczki
a wszystko to jak nasza klasa
w dodatku ludzie z móżdżkami jak pinezki
nieważne
idę spać
dobranoc
boszszsz
tak sobie szłam i szłam
a potem spotkałam koleżankę z podstawówki
i tak jak szłam,tak sobie stanęłam
i zaczęłam słuchać
a ona świergoli
że w październiku będzie spotkanie naszej klasy
i że wszyscy będą
i że ona cieszy się,że się spotkamy
i takie tam
już miałam na końcu języka,że ja nie pójdę
kiedy to sobie pomyślałam
-oż kurwa mać,Agnieszka ty stara dupo,jak ty zgorzkniałaś i zdziadziałaś,twój mąż byłby dumny,udało mu się to,co zamierzał!!!
i wiecie co
nawet jakby miał stanąć uj na uju
i nawet jakby mi się nie wiem jak nie chciało
to pójdę
(ale tańczyć nie bede :P )
i do Wiśnicza też pojadę
nawet jakbym miała spać sama na dworcu
(mam nadzieję,że tam jest jakiś dworzec...)
a teraz idę
pa
aaaa
i największym problemem było jak mnie posadzić na klasowym spotkaniu
cobym nie siedziała za blisko macochy
chyba boją się,że ją zagryzę
hłe hłe hłe
muszę schudnąć tylko z 50%
a wtedy
wtedy to mogę usiąść jej nawet na kolanach
buhahahaha
a potem spotkałam koleżankę z podstawówki
i tak jak szłam,tak sobie stanęłam
i zaczęłam słuchać
a ona świergoli
że w październiku będzie spotkanie naszej klasy
i że wszyscy będą
i że ona cieszy się,że się spotkamy
i takie tam
już miałam na końcu języka,że ja nie pójdę
kiedy to sobie pomyślałam
-oż kurwa mać,Agnieszka ty stara dupo,jak ty zgorzkniałaś i zdziadziałaś,twój mąż byłby dumny,udało mu się to,co zamierzał!!!
i wiecie co
nawet jakby miał stanąć uj na uju
i nawet jakby mi się nie wiem jak nie chciało
to pójdę
(ale tańczyć nie bede :P )
i do Wiśnicza też pojadę
nawet jakbym miała spać sama na dworcu
(mam nadzieję,że tam jest jakiś dworzec...)
a teraz idę
pa
aaaa
i największym problemem było jak mnie posadzić na klasowym spotkaniu
cobym nie siedziała za blisko macochy
chyba boją się,że ją zagryzę
hłe hłe hłe
muszę schudnąć tylko z 50%
a wtedy
wtedy to mogę usiąść jej nawet na kolanach
buhahahaha
poniedziałek
ludzie gadajo,że w tym roku ni ma sezonuPeggy Sue rozdziawiła jape ze zdziwienia
że pogoda niby do pupy?
że ludzioof mało?
że ruchu w sklepie ni ma?
(choć akurat tu można się kłócić)
cóż ma to i swoje dobre strony
Peggy ma dziś wolne!!!!
poleży,posprząta,pójdzie na zachodzik nad morze
wybyczy się jak nic
lalalala!
aaa i pogoda dziś bajeczna
nenene!
niedziela, 8 lipca 2012
niedziela
tak,tak wiem
termometr ten nie nadaje się do pomiaru na zewnątrz
tylko ogólnie oddaje temperaturę w naszych sklepowych lodówkach
chciałam tylko sprawdzić jak ciepło mamy na sklepie ok.9 rano...
nie ma szału,w piekarni maja gorzej
teraz idę piec ciasto
potem kawa,słodkości i spanko :)
termometr ten nie nadaje się do pomiaru na zewnątrz
tylko ogólnie oddaje temperaturę w naszych sklepowych lodówkach
chciałam tylko sprawdzić jak ciepło mamy na sklepie ok.9 rano...
nie ma szału,w piekarni maja gorzej
teraz idę piec ciasto
potem kawa,słodkości i spanko :)
sobota, 7 lipca 2012
a ple ple i ple
w pracy sezon w pełni
zanim się podrapiesz po tyłku mija twoje osiem godzin
a czasem nawet dziewięć i trzeba wracać do domu
gorąca atmosfera i w przenośni i dosłownie
-proszę pani co to za kiełbaska za 19,50?
-krakowska parzona
-aha,a ile kosztuje?
-proszę pani czy jest jakieś świeże pieczywo?
-zostało tylko świeże,stare już sprzedałam...
na sklepie jakieś 30 C
szef włącza klimę ok 19.40
i oczekuje wzdychania jaki to on cudowny i jak dba o personel
poza tym bez zmian
zapalam światło i otwieram szeroko okno
w dupie mam to ,że pewnie zaraz obsiądą mnie komary
dopijam warkę radler...
czytam...
Sheloves wróciła i znowu nadaje :) ...
może będzie burza...
dobranoc
sobota
czwartek, 5 lipca 2012
czwartek
miałam napisać jak bardzo tęsknię
jak cały wszechświat nagle opustoszał
i ucichł
jak na innych galaktykach umarło życie
ale nie mogę
to była moja decyzja
napiszę co innego
w pracy urżnęłam sobie palucha
właściwie to ścięłam sobie prawie cały opuszek z kciuka
tak krwawiłam aż mi palec zdrętwiał
ale spoko,żyję
po pracy poszłam sobie na spacer we mgle
sama
właściwie z aparatem i Vollenweiderem na uszach
było wspaniale
poza tym ogarnęła mnie jakaś melancholia czy nie wiem co
we wrześniu ze wspaniałą grupą mamy mieć wystawę artystyczną w Nowym Wiśniczu
piękny zamek,katalogi,artyści
rzeźby,poezją,obrazy,fotografie
ale już sama nie wiem czy chcę jechać
poznawanie nowych ludzi tak mnie przeraża
że jestem gotowa zrezygnować
dobranoc
jak cały wszechświat nagle opustoszał
i ucichł
jak na innych galaktykach umarło życie
ale nie mogę
to była moja decyzja
napiszę co innego
w pracy urżnęłam sobie palucha
właściwie to ścięłam sobie prawie cały opuszek z kciuka
tak krwawiłam aż mi palec zdrętwiał
ale spoko,żyję
po pracy poszłam sobie na spacer we mgle
sama
właściwie z aparatem i Vollenweiderem na uszach
było wspaniale
poza tym ogarnęła mnie jakaś melancholia czy nie wiem co
we wrześniu ze wspaniałą grupą mamy mieć wystawę artystyczną w Nowym Wiśniczu
piękny zamek,katalogi,artyści
rzeźby,poezją,obrazy,fotografie
ale już sama nie wiem czy chcę jechać
poznawanie nowych ludzi tak mnie przeraża
że jestem gotowa zrezygnować
dobranoc
środa, 4 lipca 2012
a ple ple ple
niesamowite
jak dziwne spotkania są po latach
po 25 latach
i odkrywanie że on jest całkiem inny niż był
a jednocześnie taki sam jak za dawnych czasów
serdeczne ściśnięcie ręki jego żony
a po kuchni biega ich malutka córcia
wspomnienia
kawowe streszczenia życiorysów
i wspólne obietnice że kiedyś że znowu że koniecznie
było wspaniale
jak dziwne spotkania są po latach
po 25 latach
i odkrywanie że on jest całkiem inny niż był
a jednocześnie taki sam jak za dawnych czasów
serdeczne ściśnięcie ręki jego żony
a po kuchni biega ich malutka córcia
wspomnienia
kawowe streszczenia życiorysów
i wspólne obietnice że kiedyś że znowu że koniecznie
było wspaniale
wtorek, 3 lipca 2012
wtorek
wtorek...
chyba gdzieś spierdzielił mi poniedziałek
chłodno i deszczowo,tak jak lubię
a kiedy wracałam ze sklepu,to ochlapał mnie samochód i tego to już zdecydowanie nie lubię
dziś mam wolne
a pod wieczór będę miała gości
chyba zrobię sernik na zimno
chyba gdzieś spierdzielił mi poniedziałek
chłodno i deszczowo,tak jak lubię
a kiedy wracałam ze sklepu,to ochlapał mnie samochód i tego to już zdecydowanie nie lubię
dziś mam wolne
a pod wieczór będę miała gości
chyba zrobię sernik na zimno
niedziela, 1 lipca 2012
niedziela
Anita Lipnicka - Ballada dla Śpiącej Królewny
trochę podeszczyło,poburzyło
za oknem już sucho
w sercu nadal deszcz
sobota, 30 czerwca 2012
sobota
życie nie jest pudełkiem czekoladek
tylko miską czereśni
a mi trafiają się same robaczywe
Wróg znowu zaatakował
powiadomił mnie o "moich" prawach w TYM domu
zawiadomił mnie że więcej alimentów nie zobaczę
że jeśli kiedykolwiek syn mu powie,że jest głodny ( a mówi Wrogowi,i to nie dlatego,że lodówka jest pusta,tylko mu nie chce się wstać od kompa),to zawiadomi policje
wyśmiał za sprawę w sądzie (jaka to byłam wystraszona,głupia i nieprzygotowana,jak to sędzina mnie olała itp)
powyzywał
pogroził paluszkiem za zamek w drzwiach i takie tam
i poszedł
a teraz piszcie jak to się rozczulam nad sobą
czwartek, 28 czerwca 2012
ławka
jestem ławką w parku
przytulnym siedziskiem dla przechodnia
chwilą oddechu po strudzonym dniu
momentem zadumy w niedzielny poranek
czasem jest tu tłoczno
czasem straszy pustką
obcy,znajomi,obcy,znajomi
ławka nie może się przyzwyczajać
nie może tęsknić
więc stoję i czekam
aż odpoczniesz
a potem odejdziesz i zapomnisz
przytulnym siedziskiem dla przechodnia
chwilą oddechu po strudzonym dniu
momentem zadumy w niedzielny poranek
czasem jest tu tłoczno
czasem straszy pustką
obcy,znajomi,obcy,znajomi
ławka nie może się przyzwyczajać
nie może tęsknić
więc stoję i czekam
aż odpoczniesz
a potem odejdziesz i zapomnisz
środa, 27 czerwca 2012
środa
od wczoraj Peggy Sue
jest szczęśliwą posiadaczką zamka przy drzwiach
do swojego pokoju
daje jej to złudne poczucie bezpieczeństwa
czy kiedyś odważy się je zakluczyć?
z tomu pod tytułem:
a ple ple ple,
peggy sue i jej troski
wtorek, 26 czerwca 2012
wtorek

dzisiejszy dzień ma smak arbuza
świeży chłodny soczysty
a w tle przygrywa Vollenweider
Cyganka kłamała
-sprawy urzędowe -nic nie udało się pomyślnie załatwić
przyjdzie mi jeszcze raz do powiatu jechać
-żaden blondyn ni szatyn nie kręci się obok
jedynie łysy Anioł Stróż
od którego przesyłkę dostałam a jakże i ucieszywszy się bardzo
może trzeba ja było psami pogonić zamiast drożdżówką częstować?
dziś jest mi dobrze
za oknami prawdziwa czerwcowa jesień
czyli to,co lubię
wyciszyłam się
śniły mi się oczy
dwa wielkie czarne jeziora
tak smutne jak głębokie...
poniedziałek, 25 czerwca 2012
poniedziałek
wyszła z domu tylko na chwilę
mimo chłodu
nie narzuciła nawet swetra
-to tylko kawałek-pomyślała
już wracała,kiedy rozpadało się na dobre
letni wietrzyk smagał jej obnażone ramiona
przyśpieszyła z uśmiechem na twarzy
wiedziała,że w domu czekają ciepłe ramiona
które zawsze chętnie otulą jej zmarznięte ciało
za to właśnie Peggy Sue kochała...kołdrę
za tą cierpliwość i bezinteresowność
mimo chłodu
nie narzuciła nawet swetra
-to tylko kawałek-pomyślała
już wracała,kiedy rozpadało się na dobre
letni wietrzyk smagał jej obnażone ramiona
przyśpieszyła z uśmiechem na twarzy
wiedziała,że w domu czekają ciepłe ramiona
które zawsze chętnie otulą jej zmarznięte ciało
za to właśnie Peggy Sue kochała...kołdrę
za tą cierpliwość i bezinteresowność
niedziela, 24 czerwca 2012
niedziela

jeden z ostatnich wolnych dni przed sezonowym szałem
kropi
ale mi jest wszystko jedno
i tak nie zamierzałam nigdzie wychodzić
zjadam ostatni kawałek czekoladowca
w łóżku smakuje królewsko
kurzowa ramka na lodówce wskazuje na to,że Wróg znowu mi coś wywalił
nie pamiętam co tam stało
może i lepiej,będzie mniej bolało
nagie gwoździe krzyczą ze ściany
nie ubiorę ich w obrazy,bo też wylądują w piecu
czas pozamykać niedomknięte drzwi
za każdym razem,gdy skrzypną łudzę się,że kto chce wejść
a to samotność tak płacze
wolę nie czekać
wolę świadomą pustkę
niż oczekiwanie na kroki,które być może nie nadejdą
...
The world revolves for,for someone
For him, for she
The world revolves for, for someone
For him for me
For him, for she
The world revolves for, for someone
For him for me
sobota, 23 czerwca 2012
sobótka
Noc świętojańska, Noc św. Jana, Sobótka, Noc Kupały
jakby tego nie nazywał
uwielbiałam tę noc
jako dziecko a potem nastolatka biegałam nad zatokę puszczać wianki
patrzyć w ognisko
i wśród znajomych szukać tego jedynego
koleżanki mówią,że jeśli chodziło o chłopców to byłam wybredna
nie byłam
a ja po prostu byłam wierna
całą podstawówkę wzdychałam do Tomka
a liceum i studium do Jarka
oni niestety nie zwracali na mnie uwagi
więc na wzdychaniu się skończyło
a potem poznałam Wroga i przestałam chodzić na Sobótkę
bo on wolał siedzieć w domu
a teraz?
teraz ani nie wzdycham do nikogo
ani na Noc Świętojańską nigdzie nie wychodzę
i też żyję :P
jakby tego nie nazywał
uwielbiałam tę noc
jako dziecko a potem nastolatka biegałam nad zatokę puszczać wianki
patrzyć w ognisko
i wśród znajomych szukać tego jedynego
koleżanki mówią,że jeśli chodziło o chłopców to byłam wybredna
nie byłam
a ja po prostu byłam wierna
całą podstawówkę wzdychałam do Tomka
a liceum i studium do Jarka
oni niestety nie zwracali na mnie uwagi
więc na wzdychaniu się skończyło
a potem poznałam Wroga i przestałam chodzić na Sobótkę
bo on wolał siedzieć w domu
a teraz?
teraz ani nie wzdycham do nikogo
ani na Noc Świętojańską nigdzie nie wychodzę
i też żyję :P
sobota
piątek, 22 czerwca 2012
czwartek, 21 czerwca 2012
Cyganka
Peggy Sue najspokojniej na świecie zmiatała sobie powierzchnie płaskie sklepu
kiedy niespodziewanie od tyłu naszła ją Cyganka
-Pani,daj rękę,prawdę ci powiem
-Iiii nie chcę!-zapiszczała Peggy
-Daj rękę,z oczu ci dobrze patrzy,nie chcę za to majatku
-Nieeee
ale już Cyganka trzymała dłoń Peggy i szeptała groźnie
-Oczy masz wesołe,ale serce smutne,w środku jakieś nieszczęście nosisz,co w sercu to na języku-nie przebierasz w słowach,kobieta jakaś zła kręci się koło ciebie.Papiery jakieś urzędowe będziesz załatwiać i wielką radość bedziesz z tego miała.Potomek twój o którego się martwisz radości na stare lata ci przyniesie.Koło ciebie krążą dwaj mężczyźni,jeden blondyn,drugi czarny,blondyn żonaty jest,prawda to?
-No nie wiem,nikt się nie kręci obok z tego co wiem..
-Od blondyna list dostaniesz ,ale nie pocztą,do ręki go dostaniesz,bardzo dużo radości ci sprawi.A teraz daj kochana ile uważasz,ile duma ci na to pozwoli a resztę ci powiem
-Co??????
-Daj 50 zł ,inni dają po 150 żeby się czegoś dowiedzieć
-Nie mam...
-To daj 20 zł
-Nie mam pieniędzy...
-To chociaż 10
-Nie mam kochana,sama jak mysz biedna jestem
Jednak coby urokiem złym nie być obdarzona Peggy kupiła dwie drożdżówki i wręczyła Cygance,która raczej mało zadowolona opuściła sklep
****************
co jeszcze?
mebelki młodemu kupiłam na raty,komódkę ze sklejki i szafeczkę
ku mojemu przerażeniu młody złożył jedną część sam (nawet mu się udało)
z resztą poczeka do powrotu ojca...
nastrój nawet nawet
ale jutro piątek,więc pewnie mi się pogorszy
pogoda jesienna,dyszczowo i chłodno
ale akurat tak to lubię
czasu jakoś mało
nie mam kiedy wypaść z aparatem w plener
nie mam kiedy obrobić zdjęć z Edynburga (sztuk ok 1500 :P )
sezon coraz biżej
pracy będzie więcej
ale co tam
c'est la vie!
będzie dobrze
a może i lepiej :)
z tomu pod tytułem:
a ple ple ple,
peggy sue i jej troski
środa, 20 czerwca 2012
wtorek, 19 czerwca 2012
poniedziałek, 18 czerwca 2012
poniedziałek,ommmm
pamiętacie ten film?
staram się nie brać wetu za wet
ale jak znajduję w kotłowni resztki moich starych dokumentów to mnie trafia szlag!
tylko spokój mnie uratuje
tylko spokój mnie uratuje
tylko spokój mnie uratuje
staram się nie brać wetu za wet
ale jak znajduję w kotłowni resztki moich starych dokumentów to mnie trafia szlag!
tylko spokój mnie uratuje
tylko spokój mnie uratuje
tylko spokój mnie uratuje
niedziela, 17 czerwca 2012
komu bigos,komu?
będąc kilka dni na obczyźnie zatęskniłam za...bigosem
możecie mi wierzyć lub nie
każda ulica w Edynburgu pachniała mi tak właśnie
wiem,że to złudzenie
ale tak mi się wbił w głowę
że musiałam go ugotować
właśnie się dusi
ale pachnie!
mmmmm
jest tylko jeden problem
Młody nie lubi
ba,nie chce nawet posmakować to nie wiem właściwie czy lubi czy nie
a że bigos robię z kapusty słodkiej i kiszonej
to trochę tego się zrobiło
będę miała go na dłuuugi czas
zamrażalnik mały
więc muszę trochę komuś upchnąć
kto chce? :)
możecie mi wierzyć lub nie
każda ulica w Edynburgu pachniała mi tak właśnie
wiem,że to złudzenie
ale tak mi się wbił w głowę
że musiałam go ugotować
właśnie się dusi
ale pachnie!
mmmmm
jest tylko jeden problem
Młody nie lubi
ba,nie chce nawet posmakować to nie wiem właściwie czy lubi czy nie
a że bigos robię z kapusty słodkiej i kiszonej
to trochę tego się zrobiło
będę miała go na dłuuugi czas
zamrażalnik mały
więc muszę trochę komuś upchnąć
kto chce? :)
sobota, 16 czerwca 2012
dobranoc
Wróg ciągle wymyśla drobiazgi które niczym szpile wbija mi w kark
jestem spokojna
nie dam się sprowokować
przynajmniej przez jakiś czas...
sobota
wróg przyniósł 2oo zł alimentów
dodał do tego skserowany miesięczny kosztorys jego wydatków na dom,podzielił na połowę
do wieczora mam mu dać 180zł plus (nie wiem czy dobrze zrozumiałam sumę) 11000 zł za ocieplenie i otynkowanie domu
jeśli nie,to ponoć pożałuję
czy wiecie,że w psychiatrii nadal stosuje się terapię elektrowstrząsową?
żona mojego przyjaciela od dłuższego czasu leczy się na depresję,parę dni temu zgodziła się na leczenie prądem
przejdzie ok 11 (!) takich zabiegów
oglądaliście Lot nad kukułczym gniazdem? brrr :(
poza tym chyba wszystko u mnie ok
bo potem znowu będzie że narzekam
dodał do tego skserowany miesięczny kosztorys jego wydatków na dom,podzielił na połowę
do wieczora mam mu dać 180zł plus (nie wiem czy dobrze zrozumiałam sumę) 11000 zł za ocieplenie i otynkowanie domu
jeśli nie,to ponoć pożałuję
czy wiecie,że w psychiatrii nadal stosuje się terapię elektrowstrząsową?
żona mojego przyjaciela od dłuższego czasu leczy się na depresję,parę dni temu zgodziła się na leczenie prądem
przejdzie ok 11 (!) takich zabiegów
oglądaliście Lot nad kukułczym gniazdem? brrr :(
poza tym chyba wszystko u mnie ok
bo potem znowu będzie że narzekam
piątek, 15 czerwca 2012
piątek
zadzwonił do mnie znajomy
dawno niewidziany znajomy
zadzwonił,żeby podzielić się swoim szczęściem
jutro się żeni
wiedziałam o tym z jego bloga
ale on chciał powiedzieć mi o tym osobiście
nie wiem,czy zdaje sobie z tego sprawę
ale strasznie zmienił się od ostatniej naszej rozmowy
gdyby nie to że raz po raz dla upewnienia się zerkałam na wyświetlające się imię
nie poznałabym go po głosie
mam nadzieję,że wreszcie będzie szczęśliwy
wszystkiego najlepszego H !!!
dawno niewidziany znajomy
zadzwonił,żeby podzielić się swoim szczęściem

jutro się żeni
wiedziałam o tym z jego bloga
ale on chciał powiedzieć mi o tym osobiście
nie wiem,czy zdaje sobie z tego sprawę
ale strasznie zmienił się od ostatniej naszej rozmowy
gdyby nie to że raz po raz dla upewnienia się zerkałam na wyświetlające się imię
nie poznałabym go po głosie
mam nadzieję,że wreszcie będzie szczęśliwy
wszystkiego najlepszego H !!!
czwartek, 14 czerwca 2012
czwartek
te nerwy mnie kiedyś zabiją
o żołądku i jego histeriach nie mówię,bo takie przeczyszczenie od czasu do czasu to nawet zdrowe jest
ale żeby nie móc zasnąć w nocy i rzucać się w łóżku (samemu) do trzeciej nad ranem?? to już jest bezczebelność okropiczna!
byłam na terapii
jak zwykle napełniłam baki pozytywną energią
wracając spotkałam znajomą
-czy ty wiesz,że twój mąż ma kochankę?-spytała teatralnym szeptem
-eee,nieee to ja podobno mam kochanka...
-właśnie,że twój mąż! widziano go z jakąś babą w parku
-a niech mu Bóg drogi prostuje i niech mu da lepszą kochankę niż żonę...
tak naprawdę to mało mnie obchodzi czy to prawda czy nie
jedno jest jednak pewne
nie jestem już gwiazdą plotek na dzielni!
Wróg mnie wyżarł
podłość ludzka nie zna granic

o żołądku i jego histeriach nie mówię,bo takie przeczyszczenie od czasu do czasu to nawet zdrowe jest
ale żeby nie móc zasnąć w nocy i rzucać się w łóżku (samemu) do trzeciej nad ranem?? to już jest bezczebelność okropiczna!
byłam na terapii
jak zwykle napełniłam baki pozytywną energią
wracając spotkałam znajomą
-czy ty wiesz,że twój mąż ma kochankę?-spytała teatralnym szeptem
-eee,nieee to ja podobno mam kochanka...
-właśnie,że twój mąż! widziano go z jakąś babą w parku
-a niech mu Bóg drogi prostuje i niech mu da lepszą kochankę niż żonę...
tak naprawdę to mało mnie obchodzi czy to prawda czy nie
jedno jest jednak pewne
nie jestem już gwiazdą plotek na dzielni!
Wróg mnie wyżarł
podłość ludzka nie zna granic

środa, 13 czerwca 2012
motto na każdy dzień
to jest tak dobre,że po prostu musiałam,no musiałam tu wkleić
teraz zasnę z uśmiechem na ryjku
pa :)

teraz zasnę z uśmiechem na ryjku
pa :)

z tomu pod tytułem:
wymądrzania,
znalezione w netoprzestrzeni
środa
no to wróciłam do starego życia
i to całą swoją JA
co dobrego?
-młody zda do następnej klasy-ufff
-dużo ludzi się stęskniło za mną,nie tylko przyjaciele i znajomi,także sąsiedzi bliscy i dalsi,klienci w sklepie
bardzo mnie to zaskoczyło oczywiście pozytywnie,
bo wbrew pozorom nie oczekuję od ludzi uwielbienia,ale chyba jestem lubiana
i to cieszy
co złego?
-Wróg podczas mojej nieobecności porobił "porządki",poginęło mi to i owo,trudno muszę to przeboleć
-w pracy jest "gorąco",najchętniej zamieniłabym ją na coś innego ale nie mam wyboru więc muszę to przetrwać
a teraz idę spać
jutro terapia
będzie dobrze
musi BYĆ DOBRZE
i to całą swoją JA
co dobrego?
-młody zda do następnej klasy-ufff
-dużo ludzi się stęskniło za mną,nie tylko przyjaciele i znajomi,także sąsiedzi bliscy i dalsi,klienci w sklepie
bardzo mnie to zaskoczyło oczywiście pozytywnie,
bo wbrew pozorom nie oczekuję od ludzi uwielbienia,ale chyba jestem lubiana
i to cieszy
co złego?
-Wróg podczas mojej nieobecności porobił "porządki",poginęło mi to i owo,trudno muszę to przeboleć
-w pracy jest "gorąco",najchętniej zamieniłabym ją na coś innego ale nie mam wyboru więc muszę to przetrwać
a teraz idę spać
jutro terapia
będzie dobrze
musi BYĆ DOBRZE
wtorek, 12 czerwca 2012
wróciłam
co prawda to
sturlałam się z walizkami ze schodów autobusu
wypadł mi portfel i telefon (ale zaraz potem je znalazłam)
w ekspresowym tempie musiałam przebiec z gejtu 20 do 1E
samolot miał 30 minutowe spóźnienie (ale wylądował punktualnie,dziwne co?)
a w domu poginęło mi parę drobiazgów a część zmieniło swoje położenie
ale wróciłam
home,sweet home :)
byłam już w sklepie przywitać się z kuleżankami
wyprawiłam młodego do szkoły
a teraz przeglądam zdjęcia i wspominam
pobyt u siostry ,byłam tam,to nie był sen :)
za to w domu jakie sny koszmarne miałam,
szkoda gadać
horrory na temat dom-wróg-teściowie-i ja
uch!
sobota, 9 czerwca 2012
piątek, 8 czerwca 2012
piatek
pogoda lekko sie spsula
nie szkodzi,i tak serca gorace ;)
jeszcze troszke i znowu zaczniemy sie pakowac
piátek
czwartek, 7 czerwca 2012
środa, 6 czerwca 2012
niedziela, 3 czerwca 2012
sobota, 2 czerwca 2012
sobota
biegamy dalej
muzea,sklepy,parki
czas tak szybko leci ze az zal
nawet nie mam specjalnie czasu na blogowe wpisy
lece do parku z siorá i psem
buziole
piátek dzien pierwszy
pogoda dopisala
dzis byl dzien odwiedzania miejsc znanych ,polozonych blisko domu
a wiec pobliskie cmentarze,Craigmillar i Inch Park
a na koniec dnia piwo i grill
padam na nos
dobranoc :)
dzis byl dzien odwiedzania miejsc znanych ,polozonych blisko domu
a wiec pobliskie cmentarze,Craigmillar i Inch Park
a na koniec dnia piwo i grill
padam na nos
dobranoc :)
piątek, 1 czerwca 2012
:)
wybyłam, przybyłam, dotarłam
wyściskałam i zostałam wyściskana
czuje się jak na starych śmieciach
tęskniłam
pojadłam, wygadałam się, wyprowadziłam psa, wypiłam musowane wino czy coś podobnego
a teraz pora spać
Subskrybuj:
Posty (Atom)






































