czwartek, 29 grudnia 2011

ćwartek

obudziłam się w nocy
z ziarenkami angielskiego ziela na piersiach...
ziele angielskie?
w łóżku?
hmmm...jadłam coś wieczorem?
odruchowo odchyliłam kołdrę
a tam...
cała garść czarnych kulek
!!!
kurcze,przecież nie śnię
mózg w trzy sekundy osiągnął stan wrzenia
ziele angielskie?
ziele angielskie?
ziele angielskie?
patrzę na nadgarstek...
ufffff
to tylko zerwana bransoletka
koraliki ,nie ziele...