piątek, 16 grudnia 2011

piątek

głupota moja sięga kosmosu
ktoś powinien mi porządnie skopać dupsko to może zmądrzeję

jeszcze parę dni temu było mi żal matki Wroga
myślę sobie
-może coś upiekę jej na święta,a młody zaniesie,
starsza kobieta,trzeba pomóc...


a tu wczoraj

kobita myśląc chyba,że jestem w pracy
przyszła -bo klucz posiada
i nuż zmieniać pościel wrogowi,a świeże serwetki kładzie
bo on bidulek
bo żona zdzira
a zobaczywszy mnie jak powietrze potraktowała

kurde
we własnym domu jestem nikim

nieważne
chuj im w dupę
chuj im w dupę!