jednodniowa wizyta siostry uzmysłowiła mi jaka jestem samotna
zwyczajnie rozlazłam się jak gówno na asfalcie podczas deszczu
tyle mam rzeczy do zrobienia
alimenty,sprawa w sądzie,egzaminy Młodego,
wernisaż na który naprawdę nie wiem czy jechać
za rogiem Święta,w portfelu pustki
a ja do niczego nie mam głowy
do niczego
robię sobie przerwę
wybaczcie
nie będę zaglądać
nie będę odpisywać
nie ma mnie
może na jeden dzień
może na tydzień
nie wiem