piątek, 24 sierpnia 2012

chwalimy się i zapraszamy :)

no i stało się
wraz z grupą artystów (rzeźbiarze,malarze,poeci,fotograficy) z Golden Line
będę wystawiała swoje zdjęcia
właściwie pięć zdjęć w temacie SACRUM

jestem onieśmielona towarzystwem
ja baba z aparatem z nadmorskiego zadupia
i Oni
-większość z nich ma już jakieś wystawy na swoim koncie


wystawa w zamku...
nie umiem sobie tego wyobrazić :)
ech,będzie się działo...

martwiłam się trochę tym wyjazdem
sytuacja w domu napięta
a kasy zawsze mało
a tu...
Anioł Stróż zasponsorował mi przejazd i nocleg
(-co ja bym bez niego zrobiła!!!!)
mało tego ,pomyślał o wszystkim bo...
zasponsorował też wyjazd Młodemu
coby nie było że jadę dawać bógwiekomu ciała


wszystkich tych,którzy mieszkają blisko zapraszam serdecznie
:)
ja już nie mogę się doczekać!!!!

a
i przepraszam,że jakoś tak piszę drętwo
alem roztargniona deczko
a i podniecona nieco tym wydarzeniem :P



czwartek, 23 sierpnia 2012

czfartek


zaczęło się od tego,że dzień wcześniej Peggy Sue
dostała cynk
od Młodego
-nie jestem pewny ale chyba tata,będzie w czwartek...
co jest kurza stopa-
pomyślała-przecież jeszcze nie zdążyłam nacieszyć się życiem w tym tygodniu!!!
i jej usta wykrzywiły się w dziwnie wygiętą podkowę

a może to przez to,że dziś w pracy Asię użądliła pszczoła
i kiedy Sue wysysała jad z przedramienia koleżanki
to zamiast plunąć nim przez lewe ramię
to go połkła
przez co trucizna jęła krążyć w jej ciele

fakt jest natomiast taki
że Peggy miała przez cały dzień focha

i nie pomogła piękna pogoda
ani dobre śniadanko
ani to,że w pracy jest już po sezonie

a przecież
żadna dziunia w przyciasnej panterce nie kupi już wołowinki
koniecznie świeżej dla pieska
pieska ze złotym medalikiem u szyi
żaden majkel z tombakową kolczatką na torsie nie powie
-daj mi bejbe dwa piwka
ani żaden stary lowelas w romantycznie rozchełstanej koszuli
świecąc gołymi sutami po oczach
nie złapie jej delikatnie za dłoń
doznając kilkusekundowej erekcji

trza się cieszyć
ale nie
Peggy sfochowała się na całego

tu będziesz mile obsłużony,chyba że trafisz na Sue
prześmiewały się kuleżanki z pracy

************************************************************************
no i to by było na tyle
w sumie...
opowiadanie bez sensu i puenty
w końcu nie wiem jak będzie dalej
dzień się jeszcze nie skończył
*************************************************************************
popołudnie wyglądało tak

byłam głodna,bo dieta
byłam głodna bo do 17 jeno na maślance
byłam głodna!!!
po 17 zeżarłam
zeżarłam bo byłam głodna
zeżarłam 5 płyt pilśniowych z okładem
i dwa krążki styropianowe suche
zeżarłam i nie byłam głodna
co więcej
byłam nażarta
zeżarłam i pojawiły się wyrzuty sumienia
żeby je zagłuszyć poszłam spać
jak spałam to dzwonili i sesemesowali nie dając spać
a jak już nie spałam to nic,cisza,pustka
potem prowadziłam miłą konwersację
a teraz to nie wiem
chyba pójdę spać....





środa, 22 sierpnia 2012

wtf?

jak ludzie trafiają na mojego bloga :P

słowa klucze z dzisiejszego dnia:
tatuaże dla kobiet
tatuaż na stopie
tatuaże dla dziewczyn na stopę
wibrator
trzeci sutek (?)
motto dnia
człowiek drzewo po operacji



bez komentarza
dobranoc

uwaga uzupełniam
misiu pysiu
obrazki mis malej
piec do pizzy przenośny


kurczę,muszę częściej sprawdzać :)
raz na tydzień dostaniecie listę


środa



Wróżka Teresa jest fantastyczną kobietą
jak przez jakiś czas nie przychodzę na terapie
(a są one przy opiece,więc nie chodzi jej o kasę jakby co)
to sama dzwoni do mnie
wołami wyciąga
zaprasza do domu
zmusza do działania
niesamowita kobieta

więc poszłam i dziś
porozmawiałam o naszej policji
o prawnikach
sądach
słuchałam o innych sprawach
nawet gorszych niż moje
klęłam,śmiałam się,płakałam

już wiem,że mam małe szanse wygrać sprawę przeciwko Wrogowi o nękanie
wiem,że mogę liczyć tylko na siebie

policja
ich jedyną poradą jest pytanie
-a nie może się pani wyprowadzić?

sąd
potrzeba świadków
mimo,że przemoc domowa charakteryzuje się tym,że wszystko dzieje się w zaciszu domowym

prawnicy
masz kasę-możesz mieć szansę-możesz...

dziś byłam napompowana energią
powiedziałam,że będę chodziła do skutku
na posterunku będą już rzygać na mój widok
będę zakładać sprawę za sprawą

a jak będzie naprawdę?
może się poddam a może nie
a może ucieknę do siostry
nie wiem





odznaka


o matko...
oczywiście dziękuję Socjo
ale trzeba przyznać,że trza być sadomaso,żeby tu zaglądać
i co ja mam teraz napisać,
kiedy wiecie o mnie więcej niż większa część mojej rodziny?
pomyślę i uzupełnię wieczorem

teraz moje typy
chociaż nie dam sobie ręców uciąć,czy podejmą wyzwanie
może i nie
ale można tam zajrzeć :)
przepraszam wszystkich tych,których pominęłam


Medithanera
MissUnderstood
sheloves
evascriba
Zośka
Martyna
Casablanca
w Tobie moje (nie)pokoje
Anna Maria Nowakowska

dobra,miejmy to już za sobą

1,nie mam konta na allegro,bo nie umiem załozyć
2,uzależniam się od gier na fb,google + i innych takich tam
3,mam konto w internetowym banku ale też mało korzystam,bo nie mam zaufania
4,nie umiem ściągać filmów bo to nielegalne? buhahahah
5,kiedyś panicznie bałam się ciemności,teraz boję się wody,tzn nie takiej z kranu ale nie wsiadłabym na łódkę,ani na rower wodny ani inne,nie umiem pływać po prostu
6,moja macocha jest w moim wieku a przyrodnie rodzeństwo-jedno dwa lata starsze od Młodego a drugie rok młodsze
7,yyy mimo tego,co sąsiedzi o mnie mówią ,żem dziffka to nie uprawiałam seksu od 2,5 roku (wibrator się nie liczy)

zadowoleni? :P

wtorek, 21 sierpnia 2012

dobranoc



wtorek


zaszczepiam w sobie więcej optymizmu
cierpliwie czekam na odłączenie prądu i wody
staram się nie martwić na zapas
chociaż to trudne
przygotowuję się do sprawy o nękanie
i szykuję się do wystawy (ale o tym później)
przygotowuje Młodego do końca wakacji :P

w pracy już daje się odczuć luzy
mniej ludzi
spokojniejsze tempo
chociaż roboty nadal dużo

pogoda jesienna
dla mnie wymarzona

a płyta Andreasa Vollenweidera po raz kolejny ratuje moje skołatane nerwy



naparstek szczęścia w wannie życia
miłego dnia for all

poniedziałek, 20 sierpnia 2012

dobranoc



czasami czuję w sobie przeklętą pustkę



oda do poniedziałku

uwielbiam ten dzień tygodnia

poniedziałek jest jak rozpięcie guzika
w przyciasnych spodniach
wreszcie głębszy haust powietrza
po beztlenowych oddechach

a ja
ja sama?
ja jestem jak leśna ściółka latem
wystarczy mała iskra a zaczynam się tlić
spalam się nie znając ognia
płomienia uczuć
ściskam w dłoni telefon
i pieszcząc go czule
czekam aż pierwszy przemówi

nie jestem Pana połówką owocu
niestety
nie umiem programować snów
mimo że się starałam
we śnie to ja prze pana ciągle robię zdjęcia
przepraszam


niedziela, 19 sierpnia 2012

niedziela

teraz będziesz naprawiać samochód suko jebana!!!
-wywrzeszczane przez jakiegoś faceta
do jakiejś kobiety
o jakiejś 6 rano
dokładnie pod moim oknem
zadziałało jak paralizator
nawet nie wiem jak się obudziłam
ale ułamki sekund po tym zdarzeniu
stałam obok łóżka gotowa wybiec z domu

całkiem śmiesznie mogło to wyglądać
choć mi tam do śmiechu nie było

sobota, 18 sierpnia 2012

sobota

Ty nie trać z oczu jej
Twój głos złamany
powiedz że to ją i z nią
że nie zmarnujesz żadnej z chwil

W koło amplitud uwikłani
przetrzymacie to
Tylko nie zaniedbuj jej
nie oceniaj zbyt pochopnie

Ty nie trać z oczu jej
Twój głos złamany
powiedz że to ją i z nią
że nie zmarnujesz chwil

Jak drzewo nakarm ją
daj cień i ulecz chorą duszę
Połącz
niebo ziemię
korzeń i koronę
pewny bądź

Dlaczego drzewa nic nie mówią
Płacze się bez słów
i kocha
Ty nie trać z oczu jej
Ty bądź
Ty chroń




jakoś się tak zrobiło melancholijnie
czyli całkiem goofniano

Wróg dziś świętował swoje urodziny
a ja...
dostałam kolejnego maila z eDarling
skąd mają moje namiary,nie wie nikt...
kto mi to robi,kurde no kto?!!!!

za oknem słychać Strachy na Lachy
grają dziś u nas
mogłam iść,
ale sama?

trzeci raz już piszę tego posta
jak znowu mi się zesra,to chyba zeżrę myszkę

mam już dosyć roboty
lata
wszystkiego
z utęsknieniem czekam na dzień wolny
jeśli w ogóle kiedyś nadejdzie

a teraz idę spać
co tu będę tak sama siedzieć,no nie?


czwartek, 16 sierpnia 2012

reset

Bóg ci zesłał mnie
Byś miał kogoś w noc i dzień
Bóg ci zesłał mnie
I sie z tego tylko ciesz
Z woli nieba jestem tu
Z woli nieba jestem tu
Więc się do mnie módl




spotkanie ze znajomymi nieznajomymi
mały reset
dobrze było się pośmiać,porozmawiać
zapomniałam już jak to jest wyjść z kimś na piwo



czwartek

koniec sezonu bywa męczący
wszyscy mają już dość wszystkiego

poza tym biegam załatwiam
załatwiam biegam
padam na pysk

Pamiętaj że dużo dla mnie znaczysz Agniecha i nie rób głupstw
wiadomość od Anioła Stróża doprowadziła mnie do łez

nie rób głupstw-oznacza-broń się
bronić się znaczy atakować
nie umiem atakować
nie umiem się bronić

na twarzoczaszce znalazłam Antka Wajdę
świetnie rysuje


wtorek, 14 sierpnia 2012

mmmmm



wtorek

no dobra
nie myślę już o pracy
ani o tym,że Wróg wczoraj był w elektrowni
(zapewne lada dzień zostanę bez prądu)
dziś żadnych smutków

zaraz kąpiel z pianką
zimny radler z popcornem
mięciutkie łóżeczko
dobry film i ciacho
(dziś zero diety)

czas relaksu i nicnierobienia
zasłużyłam sobie
a co :)

dziękuję kochani za życzenia

Wasza podejszła już w wieku
Agnieszka

14.08

właśnie przeszłam na 40 level !!!!
nie jest źle
ale mogło być lepiej


chciałabym sobie życzyć...
w sumie,czy ja wiem czego?
może,żeby dożyć tak 80 poziomu?



dobranoc


poniedziałek, 13 sierpnia 2012

poniedziałek

poniedziałek był
bardzo stresujący
i zabiegany


kupiłam sobie prezent
dwusetkę soplicy orzech laskowy
mmmmmmm pycha
wystarczy mi pewnie na miesiąc
a teraz sama ukołyszę się do snu




niedziela, 12 sierpnia 2012

bezczas



nigdy nie przestanę cieszyć się najdrobniejszymi cudami

oglądać zachód słońca
na polu pełnym niczego
siedzieć w mokrej trawie po pas
sączyć piwo
(nawet jeśli to tylko warka radler)
gadać o dupie maryni do samego zmroku
bezczas

a jeśli dobrze przyjrzycie się zdjęciu
zobaczycie dwie lisie głowy
-wcale się nas nie bały


dziś noc spadających gwiazd
niebo czyste,spokojna bezwietrzna noc
pogoda jak marzenie
nie będę wychylać się przez okno
idę spać
nie mam marzeń
na swój sposób jestem najszczęśliwszą osobą na świecie

dziękuję Ci Naga za te kilka dni
:*




niedziela

Peggy Sue pracuje w sklepie
w sklepie są drożdżówki
drożdżówki mają dużo lukru
lukier jest bardzo słodki
a jak jest słodko ,to są i pszczoły
pszczoły,osy i inne latające goofna
i mimo kurtyny powietrznej (takie cuś co jest nad drzwiami i wieje)
jest ich bardzo dużo

a dziś do sklepu wleciał szerszeń
wielki szerszeń

Peggy Sue zaliczyła w tym sezonie obowiązkowe użądlenia
więc zaczęła go pilnie obserwować

najpierw gnojek latał pod sufitem
następnie usiadł na lodówce
a potem tak z lekka jakgdyby zaczął się zbliżać czy jak

Peggy poczuła się zagrożona
co robić kurde,co robić??
muchozolem go,w sklepie,przy jedzeniu?
a może tak zapsikać lakierem do włosów,oblepić mu skrzydła?
a potem zadeptać na śmierć?
a jak się wścieknie i zacznie mnie gonić????


po kilku nerwowych minutach znalazł się śmiałek (czytaj klient)
gotowy podjąć się wyzwania
zalakierowany szerszeń dostał szału
wyłączę nawiew to łatwiej wyleci
pomyślała odważnie Peggy i pogalopowała w kierunku drzwi
pech chciał,że w tym samym czasie szerszeń pomyślał
-wylecę się przewietrzyć

Peggy zobaczyła tylko jego wielki cień na swojej twarzy
potem z wrzaskiem uciekła na zaplecze
w ciągu trzech sekund rozebrała się do rosołu
by stwierdzić,czy bydlaka nie ma za koszulą

NIE BYŁO BYDLAKA ZA KOSZULĄ !!!!
uffff
Sue ze stoickim spokojem nałożyła szmaty na swe cielsko
i z miną profesjonalisty ponownie oddała się sprzedawaniu bułeczek



piątek, 10 sierpnia 2012

piątek

Naga na urlopie
tak blisko
mam z kim pogadać,wypić browca,pospacerować
oczywiście ja mam pracę
ona chce wypocząć
nikt się nie narzuca
ale jest fajnie !!!!!!


czwartek, 9 sierpnia 2012

czwartek

jest czas na łzy
jest i czas na śmiech
dziś było i to i to
a za oknem deszcz...


miłego dnia :)



środa, 8 sierpnia 2012

dobranoc




wtorek, 7 sierpnia 2012

wtorek


kupiłam blaszkę do muffinek
zawsze chciałam mieć coś takiego :)
...i upiekłam ptysie



na dziś


...

-dobranoc wszystkim...
-dobranoc-odpowiedziało echo,bo nie było tam nikogo innego


poniedziałek, 6 sierpnia 2012

...



Lasy są zielone, góry też są zielone
Szczęście przychodzi i odchodzi
A problemy wbijają się w nasze ciała jak noże
Świat stał się hipokrytą

Cały świat jest naszym wrogiem
Żyjemy, nękani jak złodzieje
A nie ukradliśmy nic prócz jednego gwoździa
Z krwawiącej dłoni Chrystusa

Boże zmiłuj się nad nami
Niech nasi ludzie już dłużej nie cierpią
Przekląłeś nas, sprawiłeś że upadliśmy
Stworzyłeś nas wiecznymi wyrzutkami

Lasy są zielone, tak jak góry
Fortuna uśmiecha się i wykrzywia
A zmartwienia szarpią nasze ciała jak noże
Ludzie są hipokrytami

Wszyscy, wszyscy są naszymi wrogami
Żyjemy, nękani jak złodzieje
Nic nie ukradliśmy, nic prócz jednego gwoździa
Z krwawiącej dłoni Chrystusa

Boże zmiłuj się nad nami
Niech ten ból wiecznie się skończy
Przekląłeś nas, zepchnąłeś nas
Sprawiłeś, że wszędzie jesteśmy niechciani...


tłumaczenie z WĘGIERSKIEGO!!! :wszechstronnie utalentowana, wspaniała i genialna medithanera :)

ło matko

1,5 miesiąca ścisłej diety
i cholera jasna skusiło mnie na ziemniaczki piireeee z buraczkami
żołądek doznał szoku
umieram!!!

poniedziałek

w poniedziałek uwalniam myśli
szczególnie te złe

to co dotyczyło mnie w sobotę
teraz rozmyło się niczym czarne chmury

od poniedziałku do piątku
będę zupełnie inną osobą





...



I wander through this night all alone
No one feels the pain I have inside


niedziela, 5 sierpnia 2012

dobranoc

She drives me crazy
Like no one else
She drives me crazy
And I can't help myself

być czyimś sensem istnienia
powodem który podtrzymuje drugą osobę przy życiu
-czy to nie jest marzenie każdej kobiety?
ja jestem taką "szczęściarą"
Wróg do znudzenia powtarza mi
że myśli tylko o tym,jak mnie zniszczyć
 a żyje tylko po to,żeby uprzykrzyć mi życie



całuję
Wasza szczęściara



niedziela

tak,tak Zosiu
coś jest z tymi niedzielami nie teges
też miałam wyspać się,przegnić w łóżku do 12
a tu...
o ósmej otworzyło i się jedno oko
a potem kiedy chciałam je zamknąć usłyszałam dziwne jęki dobiegające z łazienki
młody chyba ma wirusa
rzyga jak kot
nawet Wróg przyleciał ze swojego pokoju
a stwierdziwszy że nie jest potrzebny
poinformował mnie uprzejmie:
-na podwórku jest ślimak z dwoma kijami w dupie,może zrobisz mu zdjęcie?
co za niedziela,jak pragnę zdrowia...

i przyznam się cholera,że też dziś nie wytrzymałam
no poniosło mnie że hej
młody rzyga,jęczy umiera
a Wróg łazi i docina
w końcu po jego kolejnym
-przypominam ci,tu ma być porządek bo to moja kuchnia
nie wyczymałam ,no nie wyczymałam i mu wrzasłam
-jak twoja,to szmateczka,na kolanka i jazda na szmacie,i to porządnie bo to twoja kuchnia!!!!
potem było małe trzęsienie ziemi
i trzask drzwi
ale na chwile mam spokój



póki nie wykręcił korków i nie zakręcił wody

)(*&^%$#$%^&*(!!!!!!!!!!


a i jeszcze
jeśli myślicie,że dzwonienie na policję to pikuś
to się mylicie
ofiary (lub raczej w moim przypadku ofermy)
nie myślą-
-ale teraz dojebię chujowi...
nie,one próbuja się bronić

Anioł Stróż mnie prawie siłą zmusił
więc zadzwoniłam
Wróg zaczyna nie tylko atakować mnie ale i Młodego
zaraz idę do pracy,nie wiadomo co strzeli mu do łba

dzwoniąc się trzęsłam,zeznając się trzęsłam
i nadal się trzęsę
bo oni pojechali a ja muszę tu zostać



dobranoc

jestem wściekła
tak bardzo wściekła że aż mi sie ryczeć chce
nie jestem zła na nikogo konkretnego ani na coś szczególnego
jestem wściekła na siebie
i to jak!!!!
jestem zwyczajnie upośledzona i nieprzystosowana do zycia
nie umiem się znależć we wrzechświecie ot co
i tyle

dobranoc wszystkim


sobota, 4 sierpnia 2012

...

wczoraj I. powiedziała,że jestem uzależniona od łóżka
taaak,to chyba prawda
i jest to jedno z moich najulubieńszych uzależnień
uwielbiam spać
raczej rzadko mam z tym kłopoty
potrafię zasnąć o każdej porze,w każdym miejscu,w prawie każdej pozycji
kładę głowę
przymykam oczy
i już śpię
uwielbiam moje sny
są takie różnorodne
i uwielbiam je analizować

dziś śniła mi się wojna
bombardowanie
uciekliśmy do piwnicy
po kilku minutach nasz dom został zbombardowany
zdążyłam tylko pomyśleć
że nikt nie wie,że tam jesteśmy i że nikt nas tam nie znajdzie

pozwólcie,że analizę pozostawię sobie :)

sobota

co ja to...
aaa
zawsze lubiłam kanapki
takie kolorowe,wielopiętrowe
najsmaczniejsze przyrządzał mój mąż
właściwie to przed laty poleciałam na jego loczki i kanapki
wymarzony książę z bajki
cóż
kanapek już nie robi
(nie to,że dla mnie ale wcale nie robi,bo o jego żołądek dba mamusia)
loczki się nieco przerzedziły i rozprostowały
właściwie to nie ma już i księciunia
bo jest Wróg

ps.nie ma co żałować tych no,róż kiedy płoną lasy
bo od 1,5 miesiąca nie jadam chleba
więc    mi kanapki wiszą koło du...  kanapki jada tylko Młody



wrrrr

tysiąc razy powtarzam sobie:
-nie wtrącaj się w nie swoje sprawy!
-nie baw się w obrońcę uciśnionych!
-nie jesteś ani Matką Teresą ani Robin Hoodem!

i dziś tysiąc pierwszy raz zapomniałam o tym

mnie można albo kochać
albo nienawidzić
nic pomiędzy...



czwartek, 2 sierpnia 2012

czwartkowa modlitwa

...i daj mi Panie cierpliwość osła
w przeciwnym razie
stracę pracę...



nie będę wdawać się w szczegóły
ale krew mnie zalewa
bo od dziesięciu lat pracuję na pół etatu,za najniższą krajową
i ciągle jestem traktowana
jak osiemnastoletnia debilka

środa, 1 sierpnia 2012

środa

już poprzedniego wieczora Peggy Sue czuła że COŚ nadchodzi
łamało ją w kościach
głowa jakaś ciężkawa się robiła
i to dziwne odchrząkiwanie...
chyba to wszystko przez te fajki-pomyślała
w nocy było jej zimno ale to normalne kiedy śpi się na wpółnago
rano jednak zorientowała się że jest coś nie tak
chrypka nie pozwalała mówić
a od kaszlu bolała klatka piersiowa
gorączki nie miała ale każdy krok mścił się na niej
w postaci zimnych potów na plecach

no to kurwa pięknie-zaklęła przygryzając polopirynę
skrzywiła się kiedy gorzka tabletka rozpuszczała się jej w ustach
i wiecie co
tak już jej zostało
nie,nie tabletka
(ta grzecznie prześlizgła się przez przewód pokarmowy)
skrzywiona giemba jej została
i w ogóle cały dzień była wredna,szczególnie dla koleżanek swoich
które to najpierw spokojnie tolerowały
by potem letko hamować choleryczne zapędy Peggy
-nienawidzom mnie-chlipała do lustra Sue
by zaraz dodać zgrzytając zębyma
-i dobrze,i bardzo dobrze!!

po pracy zadzwoniła do syna
okazało się,że zdrajca obiaduje u swej ciotki
-i dobrze,i bardzo dobrze!!
-pomyślała wygodnie układając obolałą głowę na podusi

leżała jak kłoda całe popołudnie
a potem Młody przyniósł jej maliny
i chociaż Peggy ich nieznosi
zasypawszy je cukrem pochłonęła w całości
jeśli dożyję jutra to...-pomyślała Sue
ale nie zdążyła dokończyć bo zasnęła



wtorek, 31 lipca 2012

dobranoc



wtorek

a dziś zaplanowałam sobie wieczorne siedzenie na plaży
miałam sobie poczytać
popstrykać
posłuchać
a tu zachmurzyło się i jakoś tak zimno
może jutro?...


poniedziałek, 30 lipca 2012

poniedziałek

jest całkiem spokojna
wręcz wyciszona
wokół jej głowy cichutko tańczą nuty
miękki koc pieści  bose stopy
a ona
w skupieniu oddaje się lekturze

zapomniała że miała wystrzegać się takich książek...


dziś w pracy jej przyjaciółka stwierdziła

...i zapomnij o wielkiej romantycznej miłości
nie będzie zauroczenia od pierwszego wejrzenia
to nie ty
ciebie upatrzy sobie ktoś z anielską cierpliwością
będziesz się wściekać,wyzywać i złościć
a on będzie cierpliwie czekał






niedziela, 29 lipca 2012

dobranoc



jutro poniedziałek
Wróg nie jedzie do pracy
dlaczego,po co,co będzie robił
staram sie nie przerażać na zapas


NIEDZIELA


JEST IDEŁALNIE!!!!
nie za gorąco,nie za zimno
pada i burzy a potem nie pada
pospałam do dziesiątej
zrobiłam tort osiemnastkowy dla kuzyna Młodego
wypiłam kawę w miłym towarzystwie
poczytałam,poklikałam
zjem pizzę (dieta jeden dzień może poczekać)
zdżemnę się
potem pójdę spać
i tak minie dzionek
a najważniejsze-Wróg siedzi w swojej norze i nawet go nie słychać
(mam nadzieję,że żyje....)
jest idełalnie,mówię Wam!!!

sobota, 28 lipca 2012

neneneneneen

uch,jestem wykończona :)
ale jutro wolne

jak będzie ładnie-będę spała na balkonie
jak deszcz to w łóżku

jak będzie ładnie-pójdę na spacer
jak deszcz to pośpię w łóżku

jak będzie ładnie to może pofocę
jak deszcz to....pośpię w łóżku

jeeeeee!!!!!!





...motto...

muszę zapamiętać,że

angażowanie się w cokolwiek
z emocjonalną lodówką
przypomina  kur...  sprzedajną miłość

przykro mi






no to sruuuu


a u nas w pracy
grypa jelitowa zbiera swoje łosrane żniwo
rotawirus czy kichanie tyłka nazywajcie sobie to jak chcecie
wczoraj poległa jedna
dziś z mdłościami walczy kolejna
przerażenie ogarnęło następne trzy dziewczyny
szczególnie mnie
bo jutro mam upragniony dzień wolny
i nie chcę go spędzić w łazience


obrazki wygóglowane z netoprzestrzeni

...



piątek, 27 lipca 2012

piątek

w pracy wrze jak w ulu
prawdziwy sezon
ok godziny 10 mam na kasie licznik jak zimą po 8 godzinach pracy
obsługujemy,odpowiadamy na głupie pytania,zamawiamy towar,wykładamy,dokładamy,biegamy

tydzień temu wyłączyli prąd
wagi siadły momentalnie
po godzinie pierwsza kasa
po drugiej już miała wysiąść druga kiedy
włączyli prąd

dziś znowu awaria prądu
najpierw wagi
pierwsza kasa
druga
już miałam zamykać sklep
kiedy
znowu go włączyli
pech :)

wczoraj wróciłam do domu przed 24
dziś miałam mieć drugą zmianę
ale koleżanka się rozchorowała
rano odstukałam swoje osiem godzin
zrobię obiad wykąpię się
i
wracam do pracy na następne pięć godzin

w sklepie duszno i głośno
szef włącza klimę oszczędnie
temperatura waha się ok 28 C
lodówki burczą
dzieci kwiczą
dorośli jęczą
a to piwo ciepławe,bo nie ma czasu dołożyć do lodówek
a to chleb nieświeży bo z rana a nie z dostawy po 17
a to nie ma ich ulubionego masełka z Pcimia Dolnego

a ludzie dziwią się,że nie lubię lata...



czwartek, 26 lipca 2012

...

taaa też mnie to wszystko przygnębiło
chyba jednak nie napiszę dziś o tej smierci

miało być o tym jak życie jest krótkie
jak to je marnujemy sobie i innym nienawidząc się nawzajem

miało być też o tym,że przeważnie za późno okazujemy sobie czułość
tak jak np mój ojciec który kupił mojej mamie kilkanaście dni przed smiercią
pierścionek na urodziny
nawet nie wiem czy mama bya na tyle przytomna żeby go zobaczyć

miałam napisać cos jeszcze
ale po co





dobranoc


czwartek



wieczorem napiszę o śmierci


środa, 25 lipca 2012

...



Leave behind dusty backyards
Come with me come with me
For you and me
For heaven's sake



wtorek, 24 lipca 2012

dobranoc



nadal nie potrafię przyzwyczaić się do wieczornej ciszy
takiej kiedy przed zaśnięciem
nie ma do kogo się przytulić
i wyszeptać
dobranoc

ple ple bla bla

tak,miałaś rację
kontrolowanie swojego organizmu to niesamowita rzecz
czujesz jak pan i stwórca własnego Ja


jako pierwszy do posłuszeństwa zmusiłam żołądek
jem tyle ile chcę i kiedy Ja chcę
dwadzieścia cztery godziny na litrze maślanki,czterech kawach i trzech szklankach wody
i ani zaburczał
grzeczny brzusio


mogę też przymusić się do większego wysiłku
tylko dziwnym trafem po kilku takich godzinach buntuje się umysł
nie mogę się skupić i język się plącze


jako następny do posłuchu winien być zmuszony sen
trza by go przykrócić
ale lubię spać
więc chyba sobie daruję







...

czy można być podekscytowanym zwykłą rozmową?
tak się spocić na dłoniach,trząść z przejęcia i nie móc zasnąć?
a potem wszystko spokojnie przemyśleć,przeanalizować
i stwierdzić
to nie ta bajka Andzia,to nie ma szans niestety
można
niestety :)





dobranoc :)


poniedziałek, 23 lipca 2012

...



niedziela, 22 lipca 2012

supermenka

Peggy Sue semesowała z przyjaciółką
która ma problem z pracą
przyjaciółkę tak samo zabija praca jak mąż gniecie Peggy
w trakcie pisania dobrych rad
Peggy Sue doznała olśnienia
czemu tak jak potrafię doradzić innym,do cholery jasnej nie umiem pomóc sobie?!
co ze mną kurde jest nie tak??
?
poczuła w sobie mocz moc
i obudziła się z letargu
podeszła do lustra
nie jest tak źle
schudłam piąć kilosów
a to dopiero początek...
opalę się deczko
zetnę krócej włoski
będem wyglądać jak ludź
zrobiłam postępy
wyciszam emocje
kluczę się na noc by nie budzić się przez byle szelest
w końcu pozbędę się lęków
nie dam się wykończyć Wrogowi!


"Oddaj się życiu wprost, nie bój się, ono samo wyniesie cię na brzeg i posta­wi na nogi"
Fiodor Dostojewski


...



sobota, 21 lipca 2012

jeżeli....

jeżeli
krzyż na którym wieszano przestępców
może być znakiem zbawienia
to czy zwykłe buty
mogą być symbolem strachu?




piątek, 20 lipca 2012

sobota już właściwie prawie



sączę piwo
wyciszam się

na gg mryga wiadomość od Janioła Stróża:
Pamiętasz że masz przestać się bać i być wyrachowaną suką na weekend?
nie odpisuję
udaję,że mnie nie ma
prawnik,terapeutka,bliscy uważają,że jeśli się nie wyprowadzę,to zwariuję
ale ja dam radę
teraz już z górki
może stromej,ale już z górki...




(znowu) piątek


no ale co tam u mnie?

klient wlazł mi za ladę i spacerował sobie jak po parku
kiedy powiedziałam mu ,że to nie jest sklep samoobsługowy
odburknął,że nic go to nie obchodzi

potem ostałam zwyzywana od chamek bo odmówiłam obsłużenia poza kolejką

wróżka Teresa w poniedziałek złoży na komisariacie doniesienie o uporczywym nękaniu mnie przez Wroga

dostawca w sklepie poczęstował mnie tabaką
o matusiu kochana ale było fajnie
zakichałam się na śmierć

pada pada ciągle pada

nic mi się nie chce

i niestety znowu mamy piątek...




czwartek, 19 lipca 2012

czwartek

Photobucket

znowu pada




środa, 18 lipca 2012

...



idę się terapeutować do Wróżki Teresy


wtorek, 17 lipca 2012

samoregeneracja



codziennie odgryzasz mnie
kawałek po kawałku
ścierasz pumeksem słów
aż do krwi
a ja
bezczelnie
odradzam się wciąż na nowo
coraz większa,silniejsza,mocniejsza


poniedziałek, 16 lipca 2012

...

żyję
mam się hujowo czy chujowo,jak to tam woli
znowu powróciła śpiączka

 do tego jeszcze zrąbał mnie szef
potem ja wydarłam się na szefa
a potem szef postawił mi radlera
a ja go wypiłam

dziś byłam w opiece,jutro zakindżalam do prawnika
i tak sobie żyję
ciesząc się życiem od poniedziałku do piątku
i bojąc się przez łikend


dobranoc



niedziela, 15 lipca 2012

...



niedziela



moja terapeutka twierdzi
że to wszystko co się dzieje
ma swoją przyczynę i cel

niepowodzenia jakie na nas spadają
są pokutą za grzechy naszych przodków
więc wszystkie nieszczęścia powinniśmy znosić z pokorą

a to co uczynimy w życiu będzie nauką nie tylko dla nas
ale i dla naszych bliskich

jeżeli podniosę się z kolan
będę walczyć
to nie tylko pomogę sobie
ale też nauczę swoich Wrogów jak nie powinni czynić

moi przodkowie nieźle nabroili
mam nadzieję,że wszystko co złe spadło na mnie
i że moi potomkowie będą mieli po mnie tzw.czyste konto

sobota, 14 lipca 2012

sobota

latem w pracy ,tam gdzie pracuje Peggy Sue
roi się od pszczół,os a nawet trzmieli
w drożdżówkach,pieczywie a nawet wędlinie
Sue i jej koleżanki do perfekcji opanowały postępowanie w razie użądlenia
1-wyjąć żądło
2-wyssać jad
3-przyłożyć rozkrojoną cebulę
i dla wrażliwszych 4-okładać altacetem

dziś Peggy poczuła lekkie ukłucie pod paluchem stopy
kiedy potrząsnęła nogą,zza sandała wypadła osa
martwa osa

-nosz ku...-zaklęła Sue-mam w sobie tyle jadu,że nawet osy padają,chyba że...chyba że czas umyć nogi...
a potem zawołała
-alarm,alarm! dawać cebul!!!
a potem wg instrukcji
1 punkt-zrobione
2 punkt...
ale jak tu wyssać kiedy odległość stopy od ust wynosi tysiąc kilogramów?
i wiecie co?żadna koleżanka nie chciała poratować!
wredne maupy!
trza było przejść do punktu 3 bez 2
na szczęście nóżątko nie spuchło,wygląda jak nowe

...


Największym skarbem człowieka jest życie
Trzeba przez nie przejść tak,
by nie zranić drugiego człowieka,
bo jutro możemy już nie mieć okazji powiedzieć "przepraszam"....


poczuć niemal zwierzęcy strach
taki wbrew rozsądkowi który szepce do ucha
nie bój się,przecież On ci nic nie zrobi...
strach i bezsilność kiedy słyszysz że on wyprowadzi się do mamusi
a tobie odetnie wodę i prąd
smutek,kiedy ze strychu dobiegają cię strzępki rozmowy
w której ojciec opowiada synowi,jak to urządzi te pokoje
kiedy tylko tego się pozbędzie
a to?
TO ściska w dłoni dyktafon
z nadzieją że może nie będzie jednak potrzebny
bo On nie wejdzie dziś do jej pokoju
i nie będzie krzyczeć

dobranoc

masz rację
to było bez sensu
z powrotem zasuwam zamek moich ust



piątek, 13 lipca 2012

...

tak,czarne myśli odkładam na jutro
nadzieję odkładam na jutro
to co trudne a potem i to co będzie łatwiejsze
jutro ma to do siebie,,że zawsze jest jutrem
jutro nie nadchodzi nigdy

piątek


moja Mama śpiewała tak
jeśli kot przebiegnie drogę
nie myśl że to pech
 kot ci szczęście przynieść może
jeśli tylko chcesz

:)

nie boję się trzynastek
boje się piątków...

czwartek, 12 lipca 2012

piosenka na dziś



jakoś mi tak dobrze i w ogóle
letka jezdem niczym pfiooorko
czego i Wam życzę :)


...

I'm not in love, so don't forget it.
It's just a silly phase I'm going through



dobranoc



środa, 11 lipca 2012

środa


no tak
z wszystkim daje sobie radę
tylko nie z moim laptokiem
on mnie przeraża
nie,nie przeraża
szanuje go
hłe hłe hłe
więc nie zrobię formata,nie zainstaluje nowego systemu
i nie ściągnę żadnych sterowników
amen
i nie chce słuchać jakie to proste

wtorek, 10 lipca 2012

...

miałam pana zapytać
ale nie było jak
bo nadajnik na Księżycu uległ zniszczeniu
a wybuch Supernowej uwolnił nas od siebie
ale
z odległej planety dobiegł dźwięk
The winner takes it all
The loser standing small
Beside the victory
                                                           czy są zwycięzcy?
                                                           czy mogliby być?
                                                       czy w ogóle ktoś jest? 



wtorek


poniedziałek, 9 lipca 2012

wrrrrrr

ci co mnie już troszkę poznali
to wiedzą
czytam zawsze
komentuję rzadziej ale to jeszcze niczego nie oznacza
nienawidzę być do czegokolwiek zmuszana
nienawidzę towarzystwa wzajemnej adoracji
zobowiązania ja tobie jak ty mi
i jak czasem przypadkowo w coś takiego wdepnę
to jestem wściekła
wkurzona sama na siebie
!!!
tak jak teraz

portale,portaliki,grupy,grupeczki
a wszystko to jak nasza klasa
w dodatku ludzie z móżdżkami jak pinezki

nieważne
idę spać
dobranoc

tralala na dziś



boszszsz

tak sobie szłam i szłam
a potem spotkałam koleżankę z podstawówki
i tak jak szłam,tak sobie stanęłam
i zaczęłam słuchać
a ona świergoli
że w październiku będzie spotkanie naszej klasy
i że wszyscy będą
i że ona cieszy się,że się spotkamy
i takie tam
już miałam na końcu języka,że ja nie pójdę
kiedy to sobie pomyślałam
-oż kurwa mać,Agnieszka ty stara dupo,jak ty zgorzkniałaś i zdziadziałaś,twój mąż byłby dumny,udało mu się to,co zamierzał!!!
i wiecie co
nawet jakby miał stanąć uj na uju
i nawet jakby mi się nie wiem jak nie chciało
to pójdę
(ale tańczyć nie bede :P )
i do Wiśnicza też pojadę
nawet jakbym miała spać sama na dworcu
(mam nadzieję,że tam jest jakiś dworzec...)


a teraz idę
pa

aaaa
i największym problemem było jak mnie posadzić na klasowym spotkaniu
cobym nie siedziała za blisko macochy
chyba boją się,że ją zagryzę
hłe hłe hłe
muszę schudnąć tylko z 50%
a wtedy
wtedy to mogę usiąść jej nawet na kolanach
buhahahaha



poniedziałek

ludzie gadajo,że w tym roku ni ma sezonu
Peggy Sue rozdziawiła jape ze zdziwienia
że pogoda niby do pupy?
że ludzioof mało?
że ruchu w sklepie ni ma?
(choć akurat tu można się kłócić)
cóż ma to i swoje dobre strony
Peggy ma dziś wolne!!!!
poleży,posprząta,pójdzie na zachodzik nad morze
wybyczy się jak nic
lalalala!

aaa i pogoda dziś bajeczna
nenene!


niedziela, 8 lipca 2012

niedziela

tak,tak wiem
termometr ten nie nadaje się do pomiaru na zewnątrz
tylko ogólnie oddaje temperaturę w naszych sklepowych lodówkach
chciałam tylko sprawdzić jak ciepło mamy na sklepie ok.9 rano...
nie ma szału,w piekarni maja gorzej

teraz idę piec ciasto
potem kawa,słodkości i spanko :)



sobota, 7 lipca 2012

...



a ple ple i ple


w pracy sezon w pełni
zanim się podrapiesz po tyłku mija twoje osiem godzin
a czasem nawet dziewięć i trzeba wracać do domu
gorąca atmosfera i w przenośni i dosłownie

-proszę pani co to za kiełbaska za 19,50?
-krakowska parzona
-aha,a ile kosztuje?

-proszę pani czy jest jakieś świeże pieczywo?
-zostało tylko świeże,stare już sprzedałam...

na sklepie jakieś 30 C
szef włącza klimę ok 19.40
i oczekuje wzdychania jaki to on cudowny i jak dba o personel

poza tym bez zmian

zapalam światło i otwieram szeroko okno
w dupie mam to ,że pewnie zaraz obsiądą mnie komary
dopijam warkę radler...
czytam...
Sheloves wróciła i znowu nadaje :) ...
może będzie burza...

dobranoc

sobota




żyję
staram się żyć i nie grzeszyć
tzn cieszyć się z życia
cieszyć się życiem
mam dwie ręce
jestem zdrowa
na chleb mi starcza
bez przesady,czego chcieć więcej

a jednak
czegoś brak
a kiedy słyszę dobiegający z piwnicy stukot butelek po piwie
to mam ochotę wybiec z domu
i więcej nie wrócić



czwartek, 5 lipca 2012

czwartek

miałam napisać jak bardzo tęsknię
jak cały wszechświat nagle opustoszał
i ucichł
jak na innych galaktykach umarło życie
ale nie mogę
to była moja decyzja



napiszę co innego

w pracy urżnęłam sobie palucha
właściwie to ścięłam sobie prawie cały opuszek z kciuka
tak krwawiłam aż mi  palec zdrętwiał
ale spoko,żyję

po pracy poszłam sobie na spacer we mgle
sama
właściwie z aparatem i Vollenweiderem na uszach
było wspaniale

poza tym ogarnęła mnie jakaś melancholia czy nie wiem co
we wrześniu ze wspaniałą grupą mamy mieć wystawę artystyczną w Nowym Wiśniczu
piękny zamek,katalogi,artyści
rzeźby,poezją,obrazy,fotografie
ale już sama nie wiem czy chcę jechać
poznawanie nowych ludzi tak mnie przeraża
że jestem gotowa zrezygnować



dobranoc


zzzz zzz zz z



środa, 4 lipca 2012

a ple ple ple

niesamowite
jak dziwne spotkania są po latach
po 25 latach
i odkrywanie że on jest całkiem inny niż był
a jednocześnie taki sam jak za dawnych czasów
serdeczne ściśnięcie ręki jego żony
a po kuchni biega ich malutka córcia
wspomnienia
kawowe streszczenia życiorysów
i wspólne obietnice że kiedyś że znowu że koniecznie
było wspaniale



wtorek, 3 lipca 2012

wtorek

wtorek...
chyba gdzieś spierdzielił mi poniedziałek
chłodno i deszczowo,tak jak lubię
a kiedy wracałam ze sklepu,to ochlapał mnie samochód i tego to już zdecydowanie nie lubię

dziś mam wolne
a pod wieczór będę miała gości
chyba zrobię sernik na zimno



niedziela, 1 lipca 2012

niedziela


Anita Lipnicka - Ballada dla Śpiącej Królewny

trochę podeszczyło,poburzyło
za oknem już sucho
w sercu nadal deszcz