o świcie
znalazła kartkę od niego
pod poduszką
zaspana czytała niezrozumiałe linijki
-to pożegnanie?
ścisnęła list i wybiegła przed dom
na niebie
gdzieś w oddali
znalazła znikający punkt
-Nie szkodzi,
wrócisz,kiedyś wrócisz,
zawsze wracasz.
Poczekam,
zasadzę niezapominajki....