czwartek, 10 listopada 2011

co to ja chciałam powiedzieć....

to pan mnie do siebie przyzwyczaił
mi to naprawdę było wszystko jedno
to pan mnie oswoił cowieczornymi rozmowami
powoli
słowo za słowem
uzależnił mnie pan od siebie
godzina po godzinie
który to już rok?
a potem zaczął pan mi zabierać,wybierać,dozować

bo przecież mam się wziąć w garść
ułożyć sobie życie

a teraz...
teraz nie masz pan czasu
bo dom,bo praca,bo znajomi
i wie pan co
zaczynam to akceptować
i choć nie jest mi z tym dobrze
powoli się  oddalam

niech  pan na to nie pozwoli...