niedziela, 13 marca 2011
sobota, 12 marca 2011
sobota
co za piękne uczucie
chociaż rano
rano miałam wrażenie,że się duszę
pewien rodzaj klaustrofobii
praca-dom
dom-praca
żadne z nich nie daję takiej satysfakcji,jak powinno
już na sama myśl zapiera mi dech
więc lepiej nie myśleć
wieczorem jadę do Gdańska
dawno mnie tam nie było z aparatem
wyciszę się
naładuję
i znowu będzie dobrze
na kilka dni
czwartek, 10 marca 2011
moje zadziwienia
Adrian ma rację z tymi zadziwieniami
na ten przykład dziś
dziś zadziwiłam się kilkakrotnie
rano-kiedy zobaczyłam piękne niebo
popołudniu,kiedy pani za wejście do lekarza kazała mi zapłacić 50 zł,mimo,że powiedziałam że tylko chcę o coś spytać,i kiedy potwierdziła,że za dotknięcie klamki też się płaci
i sama sobą się zadziwiłam,kiedy ta pani nie chciała wpuścić ze mną koleżanki a ja powiedziałam,że mam napady padaczki a to moja siostra i że ona pilnuje,żebym nikogo nie skrzywdziła hehe
wieczorem zadziwiłam się,że mam tak wspaniałych przyjaciół i że dbają o mnie bardziej niż ja sama
tylko pewien pan mnie nie zadziwił,który wchodząc na dzień dobry powiedział-spierdalaj mi z tym laptopem z kuchni
ale to już inna historia :)
dokąd zmierzasz człowieku!!!
buszując po necie trafiłam na artykuł
o planowaniu własnego pogrzebu
czym jeszcze zadziwi mnie świat
chyba niczym
na koniec reklama
koszmarna tak samo jak cały pomysł
środa, 9 marca 2011
kiedy człowiek ma władzę,myśli że jest bogiem
jedni bardziej
drudzy mniej
a ci,którzy uparcie twierdzą
że są normalni
są największymi świrami
jedno jest pewne
wszyscy bez wyjątku
zasługujemy na szacunek i na ludzkie traktowanie
dziś w najnowszym numerze Polityki (nr11/2011) trafiłam na artykuł "Klatki z łabędziami"Ryszarda Sochy o szpitalu psychiatrycznym w Kocborowie
niby nic nowego,mówiono już jakiś czas o tym (link 1 link 2) ale mimo wszystko jakieś to strasznie dołujące
a tak słodko szpital reklamuje się na swojej stronie:
Szpital w Starogardzie może poszczycić się ponad 100-letnią tradycją
w sprawowaniu opieki nad osobami z zaburzeniami psychicznymi, swoją działalność prowadzi bowiem od 1895 roku.
Atutami Szpitala są pięknie utrzymane tereny zielone, park, zadbane alejki spacerowe, boiska do gry w piłkę siatkowę, nożną i koszykowę, co zapewnia pacjentom wspaniałe możliwości rekreacji i rehabilitacji na wolnym powietrzu. Świadczeñ zdrowotnych udziela wykwalifikowana kadra medyczna.
wtorek, 8 marca 2011
to się porobiło
więcej tu
bez komentarza
poniedziałek, 7 marca 2011
poniedziałek
niczym zdzierany w pośpiechu plaster
niby szybko
niby bezboleśnie
a jednak nieprzyjemnie
potem codzienne serdeczności
promyk słońca z dawką energii
na najbliższe kilka godzin
z fajką w zębach biegnę po bułki
i drugi papieros,kiedy za młodym domykają się drzwi
ale już spokojniej
choć grzeszniej,bo w łóżku
zasypiam z popiołem na policzku
znowu mi się śniłeś
tak ciężko się obudzić
niedziela, 6 marca 2011
potrzeby
za oknem słońce,aż żal tak gnić w domu
nienawidzę samotnych spacerów
mam tylko kolegów a małe miasteczko aż
huczy od wydumanych erotycznych plotek
potrzebuję faceta,żeby zastąpił mi palec
bo wiosna idzie
bo swędzi
bo tak
potrzebuję palca,do pstrykania zdjęć
tylko
nie mam z kim wyjść
a nie mam psa...
niedziela
H Y M N
D Z I E W C Z Y N < 3
My dziewczyny zgrana paka my zniszczymy
chłopski ród. Upokorzyć chłopa trzeba jak podskoczy dać mu w dziób. Weź za rękę chłopa swego idź nad rzeczkę utop go a następnie krzyknij HEJ o jednego chłopa mniej. Bo chłopaki to lalusie im potrzebne są mamusie by do snu utulały i piosenki im śpiewały po angielsku
" i love you"
po niemiecku
" Ich liebe dich"
po francusku
" Je t´aime"
a po polsku
" KOcham Cię"
hehe kapitalne,
moja krew :)
sobota, 5 marca 2011
nadal sobota
kąpiel
a po niej
hoop cola ,fajeczki i seans filmowy
towarzystwo też wyborne;ja,ja i ja
w końcu razem raźniej
:)
poczytaj mi mamo albo słowo na niedzielę
min.np.to,że mam dostęp do wielu gazet
parę dni temu wpadła mi w łapska Polityka z okładką krzyczącą do mnie tytułem "Jak się kochać po bożemu"i podtytułem "W Licheniu powstała poradnia erotyki katolickiej"
niesamowity artykuł
n i e s a m o w i t y
nawet nie zdawałam sobie sprawy,jakie dotąd prowadziłam grzeszne życie
pozwolę sobie przytoczyć
parę ciekawszych fragmentów :
Obcowanie Edyta Gietka
Polityka nr 10/2011Ojciec Ksawery Knotz z klasztoru Braci Mniejszych Kapucynów jest nazywany w środowisku specjalistą od teologii orgazmów(...)redaktor naczelny portalu dla małżeństw,które chcą kształtować swoje życie seksualne zgodnie z nauką Kościoła www.szansaspotkania.net,ośmiela się do zadawania trudnych pytań na forum.
żona dwoje dzieci:przyjęłam fakt,że prezerwatywa i seks oralny są grzechem.Pod koniec cyklu drżę,że zajdę w ciążę.Ale lepszy jest ten strach od lęku przed smutkiem Boga.Męża jednak bolą jądra,wczoraj o mało nie zgrzeszyłam.Nie,nie z namiętności,ale ze strachu że go stracę.Boję się zdrady.
w odpowiedzi:seks oralny nie jest grzechem,gdy małżonkowie
mają intencję zakończyć go pełnym aktem.Należy sobie zadać pytanie:czy staraliśmy się doprowadzić do tego,aby wytrysk miał miejsce w pochwie?Jeżeli już męża bolą jądra,trzeba mu w tym ulżyć i się popieścić.
żona,czworo dzieci:leczę się psychiatrycznie na nerwicę.Obawiam się,że kolejna ciąża spowoduje pogłębienie moich stanów.Musiałabym odstawić leki,co mogłoby spowodować koniecznośc leczenia szpitalnego.Czy jest jakaś dyspensa,na przykład na prezerwatywy?
w odpowiedzi: Kościół nie stosuje dyspensy na antykoncepcję w przypadkach szczególnie trudnych.Nie może być tak,że w każdej ciężkiej chorobie,która ma pośredni wpływ na współżycie seksualne,uzasadnione jest ingerowanie w układ płciowy.Cukrzyk jest w stanie zrozumieć,że nie może jeść większości potraw.
żona:okres wstrzemięźliwości jest trudny dla męża.Zgodziłam się na seks oralny.Czuję się brudna.Wiem,że z mojej strony jest to głównie grzech tchórzostwa i kompromisu.Jest to jednak mój mąż.Spowiadam się z tego,żałuję,ale wiem,że od razu to się nie zmieni.Co zrobić z grzechem,z którego się spowiadam,ale wiem że go znów popełnię?
w odpowiedzi:wie doskonale Kościół,że nieraz jedno z małżonków raczej znosi,niż popełnia grzech,zezwalając wbrew własnej woli,z ważnego na ogół powodu,na naruszenie właściwego porządku(...)reasumując nie popełnia Pani grzechu,a raczej znosi niewłaściwe współżycie
Jeżeli czujecie niedosyt zapraszam do lektury Polityki albo na forum www.szansaspotkania.net,gdzie można samemu zadać pytania
ja,no cóż,może napisałabym jakiś komentarz ale moje ubogie słownictwo pozwala mi tylko na pełne zadumy ja pierdolę
piątek, 4 marca 2011
piątek
nie dam się!!!
taaak bo motto w stylu jestem wielka nasuwa jakieś głupie skojarzenia
wystarczy,że wczoraj pewien klient złożył mi życzenia jak to się wyraził z okazji tłustego
że niby jestem tłusta czy jak?
a więc
nie dam się jest teraz moim mottem
nie wiem skąd ta siła
może to darmowe próbki magnum forte
a może to nie była depresja
w każdym razie we wtorek idę do "specjalisty"ale to tylko dlatego,że głupio mi odmawiać enty raz wizytę,no i też dlatego,że były pewne "naciski" hehe
dobra,post dokończę później ,bo teściowa dzwoniła,że kawa stygnie(to już dziś moja 3 kawa)
więc nie dam się,
ani dołowi,ani depresji a przede wszystkim żadnemu facetowi
dosłownie i w przenośni
ja rozumiem,że idzie wiosna
i że niektórzy odczuwają swędzenie tam i ówdzie
i że jak się nadarzy okazja,to chcą z niej korzystać
ale,żeby było jasne
jak kobieta ma stałe lub przejściowe nazwijmy to problemy z mężem,to nie znaczy to,że ma ochotę na niezobowiązujący seks z każdym i wszędzie
rozumiemy się?
no
co tam jeszcze u mnie?
oprócz trzech wypitych kaw
sprzątnęłam dom
wrzuciłam miał
a teraz idę przygotować obiad
a potem do pracy
i...czwarta kawa
miłego dnia :)
czwartek, 3 marca 2011
środa, 2 marca 2011
poniedziałek, 28 lutego 2011
poniedziałek
sama sobie kobietą
sama sobie mężczyzną
sama sobie rozmówcą
sama sobie słuchaczem
sama sobie terapeutą
sama sobie kochanką
sama
sobie
zosia-samosia
niedziela, 27 lutego 2011
przemiana-koniec zakładu
o tym,jak to miałam być miła w sklepie i takie tam duperele?
otóż przegrałam,a właściwie
to poddałam się gdzieś w okolicach czwartku
wszystko byłoby dobrze,gdyby nie ci tzw. smakosze piwa
no nie będę miła dla pijaków!!!
wystarczy,że jednemu piorę skarpety od 16 lat
na tym koniec
-pani Agnieszszko,jak pani dziś ładnie wygląda
-pani Agnieszko,pani tak ładnie umyła podłogę,chyba nie wejdę,bo zabrudzę..
żeby chociaż poszedł
ale nie
stoi i czeka w tych otwartych drzwiach
i ja w takiej sytuacji nie miałabym nawet wywracać oczami?
zamiast tego,wymyśliłam sobie coś innego dla odmiany
podczas obsługiwania przeprowadzam ankietę
znamy się tu z klientami jak stare kapcie,wszyscy wiedzą jaka jestem
więc jeszcze nikt mi jeszcze nie odmówił :)
-proszę pani(pana) przeprowadzamy ankietę na temat pożycia seksualnego par małżeńskich z długim stażem
i tu pada pytanie w zależności od mojego nastroju i wieku ankietowanego
przynajmniej jest wesoło
i nie muszę się uśmiechać :P
sobota, 26 lutego 2011
nadal sobota
to wszystko przypomina mi moją ulubioną książkę Kena Keseya
ale co innego książka napisana pół wieku temu
a co innego rzeczywistość
nie mam ochoty tego komentować
ale
jak ktoś,kiedyś
będzie życzył mi stu lat
dostanie po gębie,jak pragnę zdrowia!!!!
piątek, 25 lutego 2011
czwartek, 24 lutego 2011
czwartek
nie nie nie
powinno być tak:
otulona w senne tęsknoty,wychłodzona samotnością karmię się marzeniami
zresztą
cokolwiek bym nie robiła i jakkolwiek się nie czuła
to jedno jest pewne
te markizy są przereklamowane
i nie da się ich tak przekręcać,jak robi to ten dzieciak w telewizorni
a niżej mam na to dowód
środa, 23 lutego 2011
poniedziałek, 21 lutego 2011
przemiana
dziś z koleżanką z pracy wymyśliłyśmy coś takiego
mam się przemienić,na szczęście tylko na tydzień
z cynicznej,złośliwej i pełnej sarkazmu ekspedientki
na miłą,słodką i delikatną sprzedawczynię
uwierzycie??
ja????
to jak z Margaret zrobić Dżoanę!!!!

mam zrezygnować ze złośliwych komentarzy,sapów,szeptanych-o kurwa,ba nawet nie mogę wywracać oczami
nikt nie wierzy,że mi się uda
nawet ja sama
do tego dochodzi pewna trudność
są ludzie(czytaj klienci) którzy uwielbiają mój sarkazm
i wiem,że będą mnie prowokować
już dziś każdy z nich przyglądał mi się podejrzliwie
np. Lucjan
Lucjan kupił mi czekoladę
w ramach podzięki,krzyknęłam
-Co ty Lucek,nie masz na co wydawać kasy?
ale zaraz usłyszałam chrząknięcie koleżanki
-Dziękuję pięknie za tę słodycz Lucjanie-szybko się poprawiłam
no co,sprowokował mnie!!!
a to dopiero pierwszy dzień
uffff
ale jak wytrzymam
w nagrodę zostanę zaproszona na solarium
hehe
trzymajcie więc kciuki
poniedziałek
miał
ale jakoś nie przyszedł
z pewnym strachem udałam się dziś do kotłowni
czemu ze strachem
długo by tu pisać
między mną a małżonkiem jest pewna cicha umowa
cicha,jeśli tak można nazwać to w naszym rozwrzeszczanym związku
ja palę w piecu w ciągu tygodnia a on w weekendy
ale to ja płacę za opał
i co widzę,
wspaniały mąż przez dwa dni spalił więcej miału niż ja przez tydzień!!!!
nie powiem jakie słowa cisną mi się na moje wydęte usta
pożyczyłam kasę,wybłagałam pół tony czarnego złota ze składnicy(bo ponoć już nie mają),odśnieżyłam i jak Bóg da przywiozą ją zanim pójdę do pracy
teraz należy mi się kawa,albo nawet dwie,może nie z cukrem trzcinowym ale z odrobiną mleczka
sobota, 19 lutego 2011
sobota,prawie niedziela
popcorn włazi mi w zęby
piwo gasi pragnienie,bo przesoliłam tą kukurydzę
fajka dodaje mglistej atmosfery
i tak siedzę sobie i myślę
i nic dobrego z tego myślenia nie wynika
no może tylko to:
piątek, 18 lutego 2011
nadal piątek
ale
nadal jest fajnie
dzifffne
i w pracy było nawet nawet
wszystkim jakoś humory dopisują
szef-pani Andziu,szefuncio przyszedł,pani powie coś ciepłego
ja-kaloryfer
hehehe
w domu spokój
jeden śpi,drugi gra w call of duty
w kuchni ja
sok pomarańczowy,fajki i Snoop Dogg(zgroza)
i nadal jest fajnie
piątek w telegraficznym skrócie
STOP
nadal zimno
STOP
zaraz do pracy
STOP
ale za to niedziela...
niedziela będzie fotograficzna :)
aaa
a w sercu wiosna
mimo,że nadal mąż mnie nie kocha
ps wiadomość dla sąsiadki-kochanka też nie mam :P
i muzyczka na dziś
pa :)
środa, 16 lutego 2011
niedziela, 13 lutego 2011
niedziela
spokojnie,to nie serce walentynkowe
to serducho kupiłam dla mojego syna
bo ma dziś urodziny
to moja najpiękniejsza walentynka od wielu lat :)
zresztą nie mam nic przeciwko Walentynkom
pod warunkiem
że nie jest to okazywanie uczuć tylko raz do roku
pracując w sklepie
mogę wiele zaobserwować
ciężko się nie uśmiechnąć
kiedy pryszczaty chłopak,w tajemnicy przed całym światem
kupuje swojej koleżance lizaka w kształcie serca
albo,kiedy starszy pan mówi
-da mi pani coś dla tej mojej walentynki
a zdarza się i tak,że podpity małżonek kupuje coś dla swojej "starej",żeby już nie zrzędziła
nie mam nic przeciwko Walentynkom
pod warunkiem,
że ludzie kochają się cały rok
i nie tylko w tym dniu okazują sobie swoje uczucia
piątek, 11 lutego 2011
piątek czyli Aga,weź sobie wreszcie zrób dobrze
czyli chyba to,co jest najważniejsze
dziś robię sobie jednodniowego formata
zapominam o tym co było i co będzie
zrobię sobie dziś dobrze( jak mówi mój przyjaciel)
albo zwyczajnie zrobię sobie coś miłego(jak mówi Aga)
piątek-dzień dziecka dla mnie
zaczynam od kąpieli z dwumetrową pianą
masą nieprzeczytanych gazet
i laptopem ,żeby mi cosik grało nastrojowo
tyłek wymoczony aż mi skóra się pofałdowała hehe
oki
teraz do sklepu po piwo i popcorn
a na koniec skypowe rozmowy z przyjaciółmi z liceum
jak widać ,mi niewiele potrzeba do szczęścia ;)
czwartek, 10 lutego 2011
wtorek, 8 lutego 2011
poniedziałek, 7 lutego 2011
i dont like monday's

w sumie co to za różnica czy to poniedziałek czy środa
jeden shit czy jedno shit czy coś tam
poranek witałam w łazience,czule obejmując zimną muszlę
bynajmniej nie przeglądałam się w niej
wychodząc z domu dwa razy sprawdzałam,czy zakluczyłam drzwi
pani na poczcie chyba dopiero uczyła się pisać na klawiaturze wystukując literki z prędkością jednej na sekundę
kiedy wracałam,sąsiadka (ta która uważa że nie jeżdżę na zdjęcia a spotykam się z kochankiem)niebezpiecznie wychylając się przez okno zwróciła uwagę na wiązankę pogrzebową w mojej ręce
-to na pogrzeb?
-nie,na walentynki-palnęłam bezczelnie
i jeszcze
wkurzają mnie faceci sepleniący,słodko udający szczebiot dziecka
cień dobly pani
mam ochotę im przywalić!!!!
piątek, 4 lutego 2011
środa, 2 lutego 2011
wtorek, 1 lutego 2011
poniedziałek, 31 stycznia 2011
poniedziałek
żenujące
wygląda na to,że fotografia to sens mojego marnego istnienia
tzn nie jest żenujący fakt,że uwielbiam focić ale że nic innego mnie nie cieszy i nie mam
a zresztą,
nieważne
niedziela, 30 stycznia 2011
sobota, 29 stycznia 2011
sobota
ale
od kilku dni nie mam nastroju
i wcale nie ma na to wpływu mój cykl owulacyjny!!!
nie mam okresu,ani nie jajeczkuję,ani nie przekwitam ani nic podobnego!!!
to tak,jakbyście chcieli wiedzieć
chodzę wściekła na siebie
a przy tym obrywa i cały świat
piątek, 28 stycznia 2011
czwartek, 27 stycznia 2011
czwartek
z kompletnego czarnego doła po niesamowitą ekstazę
i na odwrót
doprowadza mnie to do szału
ale nie dziś
dziś lewituję!!!
tylko jedno może tak diametralnie zmienić mój nastrój
:)
moje szalone hobby
dziś zrobiłam swojego
pierwszego
dziewiczego
timelapsa
schrzaniłam go,więc chwilowo się nim nie pochwalę
ale
wkrótce będzie następny
czwartek? czwartek! czwartek...
za każdym razem,kiedy spoglądam w odbicie
jestem
lekko zdziwiona
widzę
zupełnie inną osobę,niż ta która jest w środku
a może to dlatego,że
zawsze chciałam być
kimś innym
niż
jestem?
środa, 26 stycznia 2011
wtorek, 25 stycznia 2011
no to bawimy się
trzeba napisać o sobie siedem ciekawostek i zaprosić do zabawy siedmiu innych blogerowiczów
o ciekawostkach pomyślę w pracy i napiszę,jak wrócę
a teraz zapraszam do wyznań
Nagą
xResa
paranoid android
i Evę Scribę
a więc :)
1.mam słabość do "pamiątek" wciąż mam pamiętniki z lat młodości,ściągi z matury,listy do męża,kiedy jeszcze nie był mężem,i inne takie tam
2.nienawidzę niespodzianek,zwyczajnie nie mam cierpliwości na nie czekać
3.w szafie mam tylko dwie spódniczki(nie pamiętam,kiedy je miałam na sobie) i żadnych szpilek(nie umiem w nich chodzić)
4.prowadzę siedem blogów (hehe)
5.uwielbiam surowe lub lekko krwiste mięso
6.moje ulubione książki to "Ptasiek" "Lot nad kukułczym gniazdem" i "Malowany ptak"
7. to ja tysiąc lat temu
poniedziałek, 24 stycznia 2011
niedziela, 23 stycznia 2011
niedziela
pierwszy wolny dzień od niepamiętnych czasów
wyspałam się
poszłam z aparatem na trzygodzinny spacer
zjadłam ciacho z kremem i wypiłam pyszną kawkę
ucięłam sobie drzemkę
poserfowałam w sieci
pogrzebałam w zdjęciach
znowu drzemka
niby fajnie
a jednak ten dzień wcale mnie nie uszczęśliwił
mam focha
że pogoda nie taka jak trzeba
że mam teraz taki sprzęt o którym nawet nie marzyłam ale nie mam co focić
że życie jakieś jest bez sensu
że nudno i pusto
i w ogóle
sobota, 22 stycznia 2011
uzależniona
co jakiś czas coś wpada mi w oko
po city ville i Millionaire City na facebooku
coś co mnie wciągnęło ;) ostatnio
Zagraj w Doodle Devil
niedziela, 16 stycznia 2011
niedziela
już od kilku dni uprzykrzał mi życie
dozując prąd jak tylko mu się podobało
aż w końcu przestało mu się podobać
i zostałam bez okna na świat!!!!
tylko dzięki gościnności młodego mogłam zamieścić ten post
żegnajcie do nie wiem kiedy
sobota, 15 stycznia 2011
...
nic na to nie poradzę
po prostu to uwielbiam
mogłabym to robić ciągle i zawsze
to mój codzienny rytuał
najpierw biorę go delikatnie do ręki
ugniatam i pieszczę
potem powoli wkładam do ust
mmmm
jest cudownie naprężony
naciągam usta
i ciągnę
wciągam całą zawartość
powoli i w skupieniu
aż dym dostanie się do płuc
czasem
wypuszczam go nosem
rozkoszuję się jego smakiem
i zawartością smolistych
kurczę
uwielbiam palić!!!!
rozśpiewana sobota
poranek troszkę deszczowo-śniegowy
troszkę nieciekawa (bo pogoda ) sesja plenerowa
śpiące południe troszkę
a za chwilę troszkę nudnawa praca
little bit
little bit
little bit
a little bit la-la-la-la
piątek, 14 stycznia 2011
czwartek, 13 stycznia 2011
dostałam maila
sen
dziś śniło mi się
że piłam krew
z blaszanego wiadra
na samym dnie był skrzep,który
ugrzązł mi w gardle
wyciągałam go dusząc się
a on ciągnął się i ciągnął
obudził mnie kaszel....
symbol senny: krew, pić-INTERPRETACJA TEN SYMBOL W SNACH-Masz niezwykłe marzenia.
symbol senny: Krew, widzieć bardzo dużo krwi-INTERPRETACJA TEN SYMBOL W SNACH-Czeka Cię poważna konfrontacja
niezwykłe marzenia...

ja pierdykam ;o dobrze,że nie wierzę w sny
czwartek
przesiadują we własnej Świątyni Cierpienia
i kontemplują
i analizują
i cierpią,że cierpią
zatopieni we własnej osobie
nie zauważają innych
a przecież to oni przez własne doświadczenie
powinni być wrażliwsi na świat
a nie są...
środa, 12 stycznia 2011
poniedziałek, 10 stycznia 2011
o ku**a!!!
jak dojdę do siebie to Wam coś napiszę :) !!!!!!!!
no dobra,piszę teraz
bo i tak dziś do siebie nie dojdę
dostałam
od sióstr
na Gwiazdkę
aparat
taki aparacik!!!!

jak śledzicie mój fotoblog,to już wiecie,że jeszcze miesiąc temu właściwie nie miałam żadnego a teraz to mam już trzy różne aparaty!!!!
nadal jestem w szoku więc więcej już nic nie piszę :)
poniedziałek
nie śpię od 5
co robię?
łażę po blogach
myślę
czytam,słucham
planuję
marzę
wściekam się
zaraz obudzę młodego
posprzątam
zrobię obiad
wyskoczę pofocić jaśkiem(Yashicą)
do pracy na 18,na cztery godziny
bezsens
to będzie dłuuugi dzień
niedziela, 9 stycznia 2011
sobota, 8 stycznia 2011
piątek, 7 stycznia 2011
miałam koszmar
w pustym ciemnym domu czuję,że ktoś jest za drzwiami
w ostatniej chwili przekręcam zamek
ale mimo to widzę
jak jakaś ręka uchyla drzwi
potem wydaje mi się,że się budzę
mam zamknięte oczy i nie mogę się poruszyć
w tej samej chwili słyszę narastający ryczący hałas
zalewający mnie niczym fala eksplozji
pod zamkniętymi powiekami robi się czerwono
huk
i cholera
obudziłam się
na szczęście
nie wiem,czy teraz zasnę....
może to Obcy?
hehe
środa, 5 stycznia 2011
wtorek, 4 stycznia 2011
poniedziałek, 3 stycznia 2011
poniedziałek z prognozą na wtorek
Częściowe zaćmienie Słońca z 4 stycznia 2011 będzie widoczne w całej Europie (z wyjątkiem Islandii, Wysp Owczych i północnych krańców Półwyspu Skandynawskiego), a także w Afryce Północnej, na Bliskim Wschodzie, w Azji Środkowej i zachodnich Chinach. Swoje maksimum osiągnie nad Zatoką Botnicką, gdzie Księżyc przesłoni ponad 85% tarczy słonecznej.
W Polsce widoczne będzie głębokie zaćmienie częściowe (na większości terytorium kraju przesłonięciu ulegnie około 82% tarczy Słońca). Najlepsze warunki obserwowalne wystąpią w południowo-wschodnich rejonach kraju (np. Przemyśl, Rzeszów), gdzie zaćmienie rozpocznie się na wysokości ok. 5° nad horyzontem, a faza maksymalna obserwowana będzie na wysokości 13°. Najgorsze warunki obserwacyjne wystąpią w północno-zachodniej części kraju (np. Szczecin), gdzie moment maksymalny zaćmienia nastąpi na wysokości ok. 7° nad horyzontem. W Warszawie początek zaćmienia nastąpi o godzinie 8:14 na wysokości 3°, o godzinie 9:36 nastąpi maksimum na wysokości 10° (zakrycie 81,7%), o godzinie 11:04 zakończy się zaćmienie na wysokości 15°.
źródło:http://pl.wikipedia.org/wiki/Zaćmienie_Słońca_z_4_stycznia_2011
pójdę
wezmę aparat i pójdę
najlepiej na plażę,będzie lepiej widać
no i ,żeby chmur nie było to też będzie widać :)


