niedziela, 21 lipca 2013

.

pamiętasz?
jak rwałaś włosy?
nie,nie garściami
rwałaś je jeden po drugim
jeden po drugim
jeden po drugim
leżały wszędzie ,na łóżku,na dywanie
a ty rwałaś
bolała cię od tego głowa
a ty nie mogłaś przestać

a potem płakałaś
dusiłaś twarz w poduszce,żeby nie usłyszał
i wyłaś jak zwierze w klatce

pamiętasz,jak wymiotowałaś?
pamiętasz?
na każde pięć minut przed jego przyjściem

pamiętasz jak nacinałaś nadgarstki
a on się z tego śmiał?

a potem bałaś się piątków
butów
krzyków
miałaś koszmary

teraz spisz spokojnie
polubiłaś piątki
nie nasłuchujesz kroków na schodach

to powiedz mi
czemu jesteś nadal nieszczęśliwa?


sobota, 20 lipca 2013

sobota

"Że jutro też jest dzień, to może brzmieć pocieszająco dla głupków.
Dla zwolenników zdrowej żywności, ale nie dla ludzi poważnych.
Dla tych, co palą, piją i czuwają po nocach.
Czuwają wbrew ogólnemu przekonaniu, że nie ma na co czekać.
Bo może i nie ma.
Ale nie jest to powód, by nie czuwać."


Andrzej Stasiuk







dobranoc




zmartwił mnie pan
z wielu powodów
ale jak się domyślam
dla pana
to
nieistotne

piątek, 19 lipca 2013

dobranoc



czwartek, 18 lipca 2013

uwaga внимание attention

a tak sobie myślę
że skoro mam tu ok 150 wejść dziennie
( wiem wiem słabizna ale mimo wszystko to jednak coś)
to może zrobię komuś reklamę

znam gościa osobiście
wspaniały człowiek i genialny fotograf
więc jeśli jesteście z okolic stolycy
to może.....

klikamy
wchodzimy
czytamy
i
kontaktujemy się z Jarkiem

http://buszujacywzbozu.blogspot.com/2013/07/umowa-barterowa.html

a tu jego fan pejdż na fejsie -tu klikamy-
blog klikamy tu
i stronka klikamy kolejny raz

obrazek ukradziony z netoprzestrzeni





pani od rosyjskiego

moja pani od rosyjskiego ( z podstawówki) była
delikatnie mówiąc
dziwna
nazywaliśmy ją Корзина
wszyscy się z niej śmiali
a ona prała nas wskaźnikiem albo ręką po pyskach aż świstało
ponieważ była starą panną
i nie miała nikogo bliskiego
i dlatego,że lubię normalnych inaczej
chadzałam do niej do domu
rozmawiałam,piłam herbatki
i wysłuchiwałam dziwnych opowieści

mijały lata
my spotykałyśmy się rzadziej
ale nadal serdecznie
i nagle ni z gruszki ni z selera zaczęłam jej śmierdzieć
dostałam jasny przekaz
mam się trzymać od niej z daleka,
nie dzwonić,nie kontaktować się,najlepiej zapaść pod ziemię

po jakimś czasie dowiedziałam się,że uwierzyła w plotki
które opowiadała o mnie moja sąsiadka,że się puszczam i takie tam
nie mogłam uwierzyć,że tyle lat znajomości
przekreśliła przez to,że ktoś komuś powiedział coś

i chuj
przebolałam,przeszło mi

minęły dwa lata (!)
miesiąc temu moja pani od rosyjskiego pojawiła się w sklepie
zostawiła swój numer telefonu moim koleżankom
i nakazała zadzwonić do siebie

zignorowałam

aż tu nagle dziś
Корзина wyrasta mi jak drzewo zza lady
i dopomina się o mój numer telefonu
chce wyjaśnić,dowiedzieć się,porozmawiać
-nie wiem,czemu tak postąpiłam-powtarza

wyprostowałam się jak struna
przybrałam bardzo chłodny wyraz twarzy
i...
-Proszę pani,minęły dwa lata od tego zdarzenia i nie chcę do tego wracać.Wolała Pani uwierzyć sąsiadce plotkarze  zamiast porozmawiać ze mną,nie dała mi Pani szansy na jakąkolwiek próbę opowiedzenia o tym co dzieje się w moim życiu,a teraz ja nie chcę o tym rozmawiać.Dla zaspokojenia Pani ciekawości powiem,że mąż mój przyznał się do znęcania nade mną i został skazany.A Pani nie mam już nic więcej do powiedzenia

pani od rosyjskiego powiedziała coś o tym że przecież specjalnie dla mnie przyszła,że może ...
ale ja już nie słuchałam
po chwili zobaczyłam jak zgarbiona wychodzi ze sklepu

czuję się podle
ale wiem,że drugi raz zrobiłabym to samo

może gdyby przyszła prędzej...
może

a teraz idę się wyryczeć
i nie wiem czy płaczę nad sobą
czy nad nią



środa, 17 lipca 2013

...


i piosenka od neurotyczki dla wszystkich neurotyków



środa

dobrzy znajomi wykruszają mi się jak stare gacie
przeprowadzki,śluby
niedługo nie będę miała do kogo otworzyć pyska
nie będę miała pratekstu żeby wyjść z domu
i takie tam
cholera jasna!




wtorek, 16 lipca 2013

wtorek

Dżias,czemu nie stworzyłeś mnie drobną kruchą blondyneczką niczym sienkiewiczowska Danuśka?
eteryczną nimfą ,która nie rzuca przekleństwami z prędkością AK-47?
istotką powabną i mdłą  bez cienia sarkazmu ironii i kpiny?

Dżizas,czemu jestem jędzą z niewyparzoną mordą?
mało tego znajomy lekarz zasugerował mi,żem neurotyczka
a to już w ogóle w chuj jakoś brzmi



a co do  zmieniania swojego życia

-najpierw postanowiłam narzucić sobie dietę
i
grzech dnia pierwszego-pierogi z jagodami
grzech dnia drugiego 20 dkg mieszanki wedlowskiej
kirwa
normalnie wcale tego nie jadam
a tu masz ,nagle na diecie mi się zachciało frykasów!

-potem postanowiłam przemienić swoje otoczenie
a więc przemeblowanie swojego pokoju
miałam tysiące pomysłów ale
zachciało mi się małej drzemki
i przespałam całe popołudnie
i ...uj z tego wyszło
przecież nie będę mebli przesuwać po nocach!!!


a idź pan do cholery z moimi postanowieniami!!!!








poniedziałek, 15 lipca 2013

piosenka na poniedziałkowy wieczór


niedziela, 14 lipca 2013

niedziela

usłyszałam dziś w radiu
najpierw się wzruszyłam
kiedy to było?!!!!
tysiące lat świetlnych temu!
a potem pomyślałam,że moje życie zatoczyło krąg
jestem w tym samym miejscu co wtedy
samotna ,zakompleksiona,czekająca na księcia z bajki
tylko o 30 lat starsza



a potem dostałam trzy znaki
pierwszym był wczorajszy film
drugim obrazek na fb


trzecim dzisiejsza rozmowa z Wróżką Teresą o życiu,śmierci,i książce Zbigniewa Mikołejko
Świadomość, że jesteśmy skazani na śmierć,
powinna kazać nam zaprząc wszystkie siły w służbę teraźniejszości,
w sadzenie drzew, pisanie książek, picie kawy z kimś miłym,
podziwianie krajobrazu Warmii, Umbrii czy Sandomierszczyzny,
tak przeze mnie ukochanych.
                                                      - Zbigniew Mikołejko
i postanowiłam swoje życie zmienić
jeszcze nie wiem jak
ale to zrobię




takie tam sobotnionocne pisanie

miałam sen
taki co pozostawia po sobie smutek,zadumę,przemyślenia
uwielbiam moje sny
wierzę,że w nocy przemawia podświadomość
więc miałam sen
coś w sensie to be or not to be
albo jak czy jeść byle co i nie być głodnym,czy jednak być ponad to głodować i czekać na frykasy
zamyśliłam się
ale wniosków nie wyciągnęłam

a potem zadumałam się nad byłymi przyjaźniami
które miały trwać wiecznie a tak szybko minęły
że nie wysiliłam się nawet aby je ratować

a potem obejrzałam film
i stwierdziłam,że
wszystko marność nad marnościami
dopiłam piwo,wydłubałam popcorn z zębów
i poszłam spać







warning program detects a threat!



czwartek, 11 lipca 2013

czwartek

i jeszcze

Peggy Sue lubi czytać instrukcje obsługi
przeczytała też instrukcję obsługi swojego nowego telefonu
znalazła w niej
dwa bardzo istotne punkty



ament


Peggy Sue była królową przez dwie godziny

Peggy Sue poszła do fryzjera
bynajmniej nie z próżności
o nie
z musu poszła
poczłapała bo na głowie miała już gniazdo

poszła i...zaznała rozkoszy
najpierw grzebano jej i nawijano
a głowa się kiwała to w lewo ,to w prawo
jak już zaczynała pochrapywać
to kazano jej usiąść pod grzałką
dano jej kawusię
rozwinęła gazetkę i ...
i już było tak fajnie
ale kazano usiąść do mycia
wymasowano ,umyto
(głowę jeno ale było tak ...ech...)
a potem wystrzyżono,ułożono,wylakierowano
a potem wróciła do domu
i przestała być królową
i wzięła się za sprzątanie

KONIEC




na dziś



środa, 10 lipca 2013

środa

no i odjechał Siostrzeniec w siną dal
jakoś tak pusto i smutno
chyba mam syndrom opuszczonego gniazda
nawet  nowy galaxy,którym bawię się od godziny nie pomaga




dobranoc

opustoszały dom odżywa
zaczyna oddychać,kiedy tylko wszyscy wyjdą na zewnątrz
wytrzeszcza okna
mruga okiennicami
wyciąga się framugami drzwi

wczoraj w nocy myślał,że jest sam
i straszył
zapomniał,że ja skulona cicho ukryłam się pod kocem

nie dał mi zasnąć prawie do rana

w tym czasie Młody z kuzynem witali słońce nad morzem
podobno woda była ciepła

w tym czasie nieświadoma matka

próbowała zasnąć sądząc,że dzieciaki szaleją u kumpla dwie ulice dalej

zaczęło świtać
a świt
świt przyniósł mi piękny sen
zwiedzałam obce kraje

dziś dom nie straszy
straszą Młodzi w pokoju obok
ale mi to nie przeszkadza
zasnę jak bobas

dobranoc



wtorek, 9 lipca 2013

dobranoc

Młody z kuzynem poszli spać do kolegi
obiecali nie pić,nie palić i takie tam
wierzyć im?

ja skończyłam piec ciasto
chyba mnie pogięło,tak po nocy

sen uciekł  Bóg wie gdzie ale mam nadzieję,że wróci
bo za cztery godziny muszę wstać

tak jak Uzdrowiciel obiecał w pracy przycichło
jutro w podzięce zaniosę mu kawał ciasta

dziwnie tak w pustym domu spać...




poniedziałek, 8 lipca 2013

rozmowy telefoniczne (nie)kontrolowane

miesiąc temu
Anioł Stróż-chcesz mój stary telefon?to znaczy nie taki stary,ale mam nowszy...
Ja-a nie potrzebujesz?
Anioł Stróż -jakbym potrzebował,to bym nie pytał
Ja-a wiesz co,chętnie,bo mój już siada
Anioł Stróż -ok,to Ci wyślę

tydzień temu
Ja-to co z tym telefonem?
Anioł Stróż-nie bój nic,do urodzin dostaniesz

dziś
Jakiś Ktoś-dzień dobry,dzwonię w sprawie zamówienia,bo zapomniałem zapytać jaki kolor
Ja-yyyyy?
Jakiś Ktoś-szary,czarny,biały?
Ja-yyy ja nic nie zamawiałam,to pewnie syn...a co konkretnie zamówił?
Jakiś Ktoś burczy coś niezrozumiale,usłyszałam tylko tajemnicze słowo galaxy
Ja-zaraz do pana oddzwonię

dzwonię do Młodego
Ja-facet pyta jaki kolor,to jaki kolor?coś zamawiałeś?
Młody-nic nie zamawiałem
Ja-mówił,że wysyła galaxy,co to jest galaxy????
Młody-telefon...
o kutfa,myślę-wrobili mnie,ktoś włamał się na moje konto allegro!!!!
Młody-mama,daj ten numer,ja z nim pogadam

jakieś pięć minut później dzwoni Młody
Młody-on mówi,że przesyłka jest opłacona,masz tylko wybrać kolor,to jaki kolor?

i nagle mnie olśniło
dzwonię do Anioła Stróża
Ja-zamówiłeś mi telefon?
Anioł Stróż-a co,już przyszedł?
Ja-zamówiłeś mi nowy telefon?!?
Anioł Stróż-przecież mówiłem-na urodziny,nie rób scen,zadzwoń później bo teraz śpię
Ja-jesteś nienormalny!!!

Ja-dzień dobry,to jeszcze raz ja,przepraszam ale...
Jakiś Pan-tak,tak,już wysłaliśmy,syn powiedział,że grafitowy...






sobota, 6 lipca 2013

sobota


a to takie moje namalowane we fresh paint,teraz maluję :P        

-wpadnę Cię zabić we wtorek
-w porządku,we wtorek nie mam nic do roboty...

                                                  (7 psychopatów)


czwartek, 4 lipca 2013

i jeszcze,normalniej

chłopaki pojechali do kina
(jeszcze przez tydzień mam dwóch synków )
zastanawiam się
czy gdyby byli braćmi
też żyliby w takiej przyjaźni

jest fajnie
wysprzątam dom
upiekę ciasto
może poczytam

zmora nadal siedzi
ale spróbuje ją ignorować






czwartek

Umrzeć - tego nie robi się kotu.
Bo co ma począć kot
w pustym mieszkaniu.
Wdrapywać się na ściany.
Ocierać między meblami.
Nic niby tu nie zmienione,
a jednak pozamieniane.
Niby nie przesunięte,
a jednak porozsuwane.
I wieczorami lampa już nie świeci.

Słychać kroki na schodach,
ale to nie te.
Ręka, co kładzie rybę na talerzyk,
także nie ta, co kładła.

 Coś się tu nie zaczyna
w swojej zwykłej porze.
 Coś się tu nie odbywa
jak powinno.
Ktoś tutaj był i był,
a potem nagle zniknął
i uporczywie go nie ma.

Do wszystkich szaf się zajrzało.
Przez polki przebiegło.
Wcisnęło się pod dywan i sprawdziło.
Nawet złamało zakaz
i rozrzuciło papiery.
Co więcej jest do zrobienia.
Spać i czekać.

Niech no on tylko wróci,
niech no się pokaże.
Już on się dowie,
że tak z kotem nie można.
Będzie się szło w jego stronę
jakby się wcale nie chciało,
pomalutku,
na bardzo obrażonych łapach.
I żadnych skoków pisków na początek.
           
                                                                           Wisława Szymborska

dziwne uczucie
kiedy Wszechmocny
sięga ludzi z Twojej półki


wtorek, 2 lipca 2013

wtorek?




ogólnie mówiąc chujnia
a w pracy to chujnia z grzybnią
nawet uzdrowiciel nie ma na to mocy

coś usiadło na piersiach
jakaś zmora
i siedzi
i uciska
i zleźć nie chce

poniedziałek, 1 lipca 2013

dobranoc



kiedyś wreszcie wstanę
rozpędzę się
i zacznę biec
nie obejrzę się ani razu


czwartek, 27 czerwca 2013

-



.

tak
poczytałam to i owo
zajrzałam tam gdzie nie powinnam
za dużo śmierci

źle się czuję
przespałam cały dzień





czwartek

eeeee no więc
postanowiłam doszlifowywać swój angielski
na początek-darmowe lekcje online z netu


dziś wolne
mmmm czuję w kościach,że to będzie dobry dzień
czego i Wam życzę :)






środa, 26 czerwca 2013

.


środa

kiedyś miałam przyjaciółki
przynajmniej tak mi się zdawało

jedna była od plenerów,zdjęć ,wspólnych wypadów
ale mnie olała
trudno

druga była w pracy
ale też zawiodła,bo kiedy trzeba było mnie wesprzeć
wolała   robić "karierę" i się nie wychylać

trzecia-była-
kiedy była blisko
potem oddaliła się i ciałem i duchem


jedynymi przyjaciółkami są mi siostry

nie żebym narzekała
mam wiele koleżanek
koleżanek z pracy
koleżanek z sąsiedztwa
koleżanek z internetu

wiele koleżanek
bardzo dobrych i mniej
tych,na które mogę liczyć
i tych które mogą na mnie liczyć

wczoraj miałam doła i chciałam napisać coś zupełnie innego
ale mi przeszło
ale,że obiecałam napisać o przyjaźni
to napisałam

amen



dobranoc Wam,kimkolwiek jesteście

jutro będzie o przyjaźni
a może i o jej braku





wtorek, 25 czerwca 2013

u mnie też pada!!!

nareszcie :)


yyyyy


znalezione w netoprzestrzeni

a zapomniałam wspomnieć:
-przez kilka dni będę miała dwóch synków!!!
dziś przylatuje mój siostrzeniec z Ed!!!
zaraz idę piec ciasto :)))
zaraz,bo jeszcze tylko na minutkę przymknę oko
chrrrrrrrrrr chrrrrrrrrrrrr



a co do wkurwów,to zapomniałam napisać
że
wkurwia mnie to,że pewne osoby nie potrafią zrozumieć
że praca nie jest moim całym życiem
ani pasją,ani spełnieniem marzeń
nie !
praca jest jedynie miejscem,gdzie zarabiam pieniądze
koniec
kropka

...


wtorek już

tak,jakoś  mam wkurwa
i on nie mija
mało tego
nasila się

wkurwia mnie praca
to,że ludzie w niedzielę rano stoją pod sklepem jak sępy
stoją i czekają aż otworzę
i to nie przyjezdni
czekają tubylcy
o 9 rano muszą kupić:
ziemniaki
mięso na obiad ( a biada nie ma,wtedy są sceny)
piwo
i chuj wie jeszcze co

wkurza mnie upał w sklepie (32 C)
i to,że kiedy czekolady topią się w ręcach,to jest MOJA wina
i szef siem drze na mnie
zamiast włączyć tą pierdoloną klimę

wkurwia mnie tłum,hałas i brak tolerancji
a czasami i głupota
chociaż głupota może być nawet czasem śmieszna

teraz nastąpi opis scenki rodzajowej:

do sklepu wchodzi para
mahoniowy biceps z tlenioną blondynką
on zatrzymując się przy regale z prasą-może chcesz jakąś gazetę?
ona-nie dziubuś,ja tu przyjechałam odpoczywać a nie czytać...

wkurwiają mnie ludzie w pracy ogólnie

scenka nr 2
on-a kiedy będzie ta śliczna miła blondyneczka?
ja-nie wiem
on-nie wie pani?
ja-nieeeeeee!!!!!!
on-pani też jest bardzo miła i śliczna ale...
ja-to nie są rozmowy w toku!coś panu podać bo nie mam czasu?

chcę jesieni
chłodu,ciszy i deszczu  :(

kupiłam sobie piwo
żeby się napić,rozczulić nad sobą,popłakać,oczyścić
ale było tak gorąco
że spragniona wydudlałam całe piwo zapominając,że mam się rozkleić

nosz kirwa!!!!!
jutro będę musiała znowu kupić browar!!
tylko żebym znowu nie zapomniała się poryczeć!



poniedziałek, 24 czerwca 2013

poniedziałek






    (za)gorąco.....






niedziela, 23 czerwca 2013

dobranoc

noc taka piękna
prawie już się kończy

najpierw wieczorne fajerwerki
potem tłusty księżyc
aż żal iść spać

za godzinę wschód
poszłoby się...

ale rano trzeba wstać



dobranoc

sobota, 22 czerwca 2013

sobota

mimo że temperatura spadła o 5C
nadal ciepło

a wieczorem trzasł mnie piorun
nie,żeby prawdziwy
o nie
ale trzasł mnie i poraził
zaczęłam od "czystek" na fb
akcja -wywalam,wyrzucam,usuwam !
na jaki ...uj mi znajomi-nieznajomi
ludzie którzy ani w realu ani w wirtulandii nie zamieniają ze mną ani słowa?
sio!!!!


a dziś posprzatałam dom
o!

a teraz pełna pozytywnej energii udaje się do pracy
pa!

piątek, 21 czerwca 2013

dobranoc



ufffff

o dżizas ale gorąc!!!



...

bezsenność przychodzi w upalne noce



czwartek, 20 czerwca 2013

o tym czemu Peggy Sue uwielbia gorąc

Peggy Sue odmyka gały przed 6
odkleja koc od spoconego ciała i drepce do kuchni
bo tam temperaturomierz
zerka
i jej oczy rozdziawiają się z radości
-6 rano,kurwa i już prawie 27C,jakże cudownie zapowiada się dzień!

wlecze swe boskie ciało do pracy
tam dopiero będzie fajnie!
po przekroczeniu drzwi sklepu,bierze głęboki oddech
-jak wspaniale,tu też się nie zawiodłam! temperatura przekracza chyba 30 C,masło pływa w lodówce,czekolady miękną w dłoniach ale co tam,zapowiada się piękny dzień!


dla rozrywki włącza wszelkie wiatraki,otwiera wszystkie okna
ale powietrze ani drgnie

zaczyna się praca

Peggy Sue wynosi warzywa z magazynu
sprawdza towar
obsługuje
robi ceny
spisuje stare pieczywo
obsługuje

pot spływa jej z pleców prosto w międzypośladkowy rowek
ale co tam!
piękny dzień
wykłada świeże pieczywo
uśmiecha się
przyjmuje dostawę warzyw
obsługuję
waży warzywa,sprawdzając czy nie oszukali jej dostawcy
radośnie tacha świeżą dostawę warzyw do magazynu
uśmiecha się
obsługuje wesoło po raz tysięczny odpowiadając:
-tak proszę pani,to dzisiejsze bułeczki
robi ceny na warzywa
i przytaszcza je z powrotem na sklep
obsługuje
uśmiecha się
a temperatura na sklepie dochodzi już chyba do 40C
zamawia towar
dokłada
obsługuje
i cieszy się,że na dworze taki piękny dzień
i że szef nie włącza klimy,bo przecież po co marnować prąd
koło 11 przypomina sobie,że jest głodna
popija wodę z butli między uśmiechami a głupimi docinkami klientów
żeby o 12 usłyszeć od szefa
-pani Sue,ile lat tu pani pracuje,pani nie umie zapanować nad tym chaosem!!!

o 15 Peggy Sue wraca do domu
marzy o kąpieli
ale ma siłę tylko na wkulnięcie się do łóżka
tam też odżywa ale na tyle tylko by włączyć laptoka

sprawdza pogodę
-jak cudownie! jutro ma być jeszcze cieplej!!!!!




czwartek


wtorek, 18 czerwca 2013

pytania z ... no wiecie skąd

czy taka miłość jest normalna,czy to jednak znak,że należy umyć nogi?


wtorek

dzień wolny
jeden z ostatnich przed sezonem
(jakikolwiek miałby być,bo zapowiada się słabo)
dzień wolny i bezczelnie słoneczno-gorący

obudziłam się z rozdziawioną buzią i oślinioną poduszką
lubię
wiem,że wygląda to niesmacznie
ale lubię
znaczy że spałam twardo i mocno

rano biegałam po urzędach
-o pani "papierki " załatwia
-tak,bo się rozwodzę
-o strasznie mi przykro
-a mi nie...

potem nakupowałam owoców

i za nim je zjedliśmy, to bezczelnie obfociłam


potem udawałam,że sprzątam

teraz przestanę i chyba zacznę sprzątać naprawdę
bo wieczorem biegnę na plażę
na zachodzik


dobranoc



poniedziałek, 17 czerwca 2013

poniedziałek

pociąg znowu rusza pełną parą
jedzie ze stacji C do stacji F
pytanie:
-kiedy znowu się wykolei?
i czy to będzie stacja D?


niedziela, 16 czerwca 2013

.


sobota, 15 czerwca 2013

narzekalnia

po raz kolejny
rozpadłam się na kawałki




sobota


                    ***
na piasku mnie połóż

poburzową nocą

żurawim piórem

narysuj na niebie

jak mogłoby być

gdyby mogło
                             Monika Maliszewska-Gruca













piątek, 14 czerwca 2013

dobranoc

no i jak się nie wku.....
tlen mi nie działa
nie mam poczty,nie mam komunikatora
nie mam okna na świat!!!
ślepa i głucha jestem

już wiem,że w Gliwicach działa
a w Ed też nie działa
i chuj
idę spać


kilkanaście minut później...

no i nim umyłam to i owo przed snem
odzyskałam dostęp do tlenu
ufff

a potem zajrzałam na pocztę

tak,wiedziałam (widziałam) że mnie pan znowu odwiedza
ja wszystko wiem
tylko nie wiem po jaką cholerę mi pan to robi?




piątek

M wyjechała w trzydniową podróż poślubną
domem opiekuje się jej mama
adoptowałam sobie panią Jadzię
razem pijemy kawkę,jemy deserki,wymieniamy się przepisami
rysuję jej mapę okolicy,żeby nie zabłądziła idąc na zakupy
fajnie jest mieć mamę
nawet na chwilę
choćby i taką wypożyczoną





środa, 12 czerwca 2013

środa



wkurwiona na cały świat

a Lilian nadal pisze to ją zablokowałam

dobranoc




wtorek, 11 czerwca 2013

panna Lilian nie odpuszcza

ha! no niemożebne!
a nie pisałam Wam ale
po wczorajszym mailu od panny Lilian
wysłałam jej wiadomość zwrotną z zapytaniem skąd ma mój adres
i dziś dostałam odpowiedź:


Drogo,

Dzień dobry, mam nadzieję, że wszystko jest w porządku z tobą?

Jestem bardzo zadowolony, aby otrzymać wiadomość, widziałem cię e-mail przez TLEN.PL Profil Użytkownika, chcę, żebyś wiedział, że coś we mnie wierzy w ciebie, wierzę, że to Bóg posłał, aby ocalić swoje życie, a także, aby zapisać moje dziedziczenie, obiecuję będę żyć przez resztę mojego życia, aby docenić ciebie i was dumny
proszę chcę Ci wysłać te informacje do mnie tak, że mogę sporządzić wniosek o roszczenia, które będzie można wysłać do banku w sprawie natychmiastowego przekazania funduszu, a ja również wysłać upoważnienie do banku do przeniesienia funduszu do twoje konto tak szybko jak to możliwe,

Twoje prawdziwe imię ......................
Twój adres kontaktowy ............................
Twój numer telefonu ...............................
Twój mieszkaniec kraju ............................
Twój zawód ................................
Twoje zdjęcie, to jest dla mnie bardzo ważne, aby wiedzieć, z kim będę Jestem komunikacji z.

Powiedziałem naszym wszystko wielebny ojcze o ciebie i mnie, więc ojciec wielebny obiecał pozwala mi dostęp do mojego e-mail w swoim biurze, a także można zadzwonić do mnie z tym numerem telefonu +233264350658, proszę, jeśli naprawdę chcesz mi pomóc, I żebyś najpierw zadzwonić do mnie tak, że możemy mówić, to jest również bardzo ważne dla mnie

Dam wam szczegóły funduszu, a także kontakt bankowego jak tylko otrzymasz odpowiedź, musisz zrozumieć, że ufam moje życie i moje dziedzictwo w ​​Twoje ręce, mam nadzieję, że nie będzie mnie zdradzić lub złamać moje serce, bo już przeszły przez wiele cierpień, ponieważ moja rodzina zginęła, a ja nie chcę przechodzić przez to dłużej

I załączeniu moje zdjęcie dla Ciebie tak, że będziesz wiedzieć, mnie, mam nadzieję, że się Wam spodoba, modlę się, że Bóg daje łaskę, aby mi pomóc

Będę spodziewał się usłyszeć od ciebie jak najszybciej

pozdrawiam
panna Lillian



kusiło mnie,żeby coś odpisać ale
mam dobry humor i mam zamiar poprasować
więc muszę się zabrać za żelazko zanim mi chęci przejdą

ps zdjęcie nawet nawet

Wasza "drogo" A



ps2 właśnie dzwonił kumpel wpadnie na szybką kawę
i chuj -nici z prasowania


wtorek

Peggy Sue jest z siebie strasznie dumna
już wie jak zmienić uszczelki w kranie
a wczoraj nauczyła się też naprawiać kibelek
wymieniając SAMODZIELNIE zawór napełniający do spłuczki
o!
chodzi dumna jak paw
a przy okazji wymyśliła sobie prezent urodzinowy
zestaw kluczy szczęścia
dobrze że ma jeszcze dużo czasu na nazbieranie kasy
bo prezent jest strasznie drogi

trzy takie goofienka i prawie 300zł-skandal
ale są takie śliczne!!!!   




poniedziałek, 10 czerwca 2013

...







poniedziałek

najpierw atak spamów a teraz jeszcze ten mail:

najdroższy,

JA jestem zadowolone pisać wy; mam nadzieję wszystek jest dobrze z wami?

JA zdecydowałem się ze względu na moją obecną sytuację tutaj, w obozie dla uchodźców, i mam nadzieję, że Bóg będzie dotykać twoje serce i da ci łaskę proszę o pomoc

Ja jestem miss Lillian Jakub Porzucone i jestem 24 -letnia dziewczyna, byłem w moim drugim rokiem w uniwersytecie zdrowia i nauki przed wybuchem kryzysu rozpoczął się w moim kraju, jestem z Nairobi w Kenii, ale teraz jestem w obozie dla uchodźców przebywających w Ghanie

Moje imię ojca są Pana Aban był kierownikiem sekcji Dalbit Ropa naftowa w Nairobi, Kenia, mój ojciec został spalony żywcem wraz z moją matką i nasz dom rodzinny spalony przez rebeliantów podczas ostatniego kryzysu w moim kraju, można znaleźć więcej informacji na temat zdarzenia poprzez poniżej:

http://www.msnbc.msn.com/id/22460182/ns/world_news-africa/t/mob-kills-kenya-church/

Po pogrzebie moi rodzice, mój krok matki zajęte wszystko mój ojciec i wysłał do mnie z mojego domu rodzinnego, stwierdziła ona, że wszystko co moje i ojca pod koniec własne ze względu na fakt, że jest ona bez dziatek, a więc wysyłanie ludzi do zabicia mnie, bo ona jest obawiam się, że mogliby próbować zemsty wszystkie złości zrobiła na mnie, ale gdy ujrzał mnie przekonali, Szkoda tylko że ciężko na mnie i mówił mi, że zostały one wysłane przez mój krok matki do zabicia mnie, więc poprosili mnie do życia naszego kraju Kenia niezwłocznie, jeśli chcę żyć

Na krótko i chcieli ujawnić coś więcej o mnie samego, funduszu (suma $3,8 mln )złożone pod koniec mojego ojca w banku konta u jednego z banków w Akrze w Ghanie moje dziedzictwo z mojego ojca pod koniec, I potrzebuję pomocy przy tym właściwościach funduszu ponieważ moja późno ojciec nakazał zwolnić bank do funduszu do mnie w wieku 24 lat, za pośrednictwem obcokrajowiec kto może mi pomóc do inwestowania fundusz mądrze, będę się radował z ciebie do kompensacji 25% całości funduszu na pomoc mi, Dam wam wszystkie szczegóły / należy się skontaktować, ponieważ chcę, aby te pieniądze mają zostać przekazane na rzecz twojego konta przed i do ciebie dołączyć się w twoim kraju

Tak więc poinformowanie mnie swoją gotowość do pomocy mnie i prześlę ci szczegółowe informacje na

Dziękuję i niech Bóg was błogosławi

Z poważaniem,
Lillian


taaa ani głupia nie jestem ani pazerna
ale ciekawska owszem
wpisałam adres nadawcy w gógla
i co mi wyskoczyło?

Jak wyglądają próby wyłudzenia danych osobowych oraz pieniędzy przez oszustów


jakie to żałosne...
piszę o tym ,bo nie mam o czym pisać
nie sadzę,żebyście się dali na to nabrać

Wasza "najdroższy" A



sobota, 8 czerwca 2013

...




sobota




uch wróciłam
uciekłam
wymknęłam się po angielsku
 -żarło przepyszne było,wino toskańskie (chociaż nie lubię win) niebiańskie
muzyka nie mój klimat ale ja dziwna jestem,ludzie sympatyczni
no fajnie było
ale
wesela i stypy to nie moje klimaty
no nie moja,nic na to nie poradzę

jak to mówi mój Anioł Stróż
-całkiem zdziczałaś mała
może i zdziczałam

ale dobrze mi z tym

wróciłam do domu i zostałam zaatakowana
żeby chociaż przyjemnie jakoś
ale nie
napadł mnie zmasowany spam

tylko on tęsknił za mną

 potem zaatakował mnie Młody przypominając,że
jutro jedziemy do kina
(tylko nie pytajcie mnie na co ,bo się nawet na torturach nie przyznam!)
i do Ąszą po buty
więc pora spać
bo o siódmej pobudka




piątek, 7 czerwca 2013

piątek

dobra więc

Peggy Sue usiadła na balkonie
rozpłaszczyła swoje bujne półnagie ciało i usiadła
usiadła na balkonie i słońce nie zaszło
usiadła na balkonie bo się opala
się opala bo jutro idzie na wesele
na samą myśl o ślubie i całym tym cyrku  boli ją brzuch
ale wesele jest na 17 osób i nie sposób się wykręcić

wielkich szopek nie będzie
bo to jej drugi mąż a jego trzecia żona
ale iść trzeba
nie tylko dlatego,że Peggy Sue ma robić za fotografa

eM poznała jakiś rok temu
kiedy to ta wprowadziła się trzy domy dalej
narzeczonego eM Peggy "znała" od czasów dzieciństwa
bo ich rodzice razem pracowali

eM to kobita z jajami
i Peggy ją bardzo lubi
ale żeby zaraz na ślub iść....

więc Peggy Sue siedzi na balkonie
smaży tłuszczyk
nie poszła do fryzjera
nie poszła do kosmetyczki
ale
wymalowała paznokcie u nóg na kolor soczystej pomarańczy
jutro kiedy wróci z pracy
będzie miała dwie godziny na uszykowanie się na bóstwo
i galop do USC

i tak siedzi na tym balkonie
siedzi
siedzi
i chyba długo nie usiedzi
bo nie lubi




środa, 5 czerwca 2013

sroda

zamknęłam,
bo nie mam nic do powiedzenia napisania
a ponieważ iż że
każdemu z Was wydawało się ,że zamknęłam wrota przed nosem
i nie zostawiłam klucza pod wycieraczką
to odmykam
ale


dalej nie będę nic pisać

naleśniki z twarogiem upiekłam
leżą i czekają aż ktoś je zje
naczynia czekają sobie na umycie
a ja leżę w kuchni na ławie odganiam muchy i też czekam
ale chuj wie na co,,,,,




wtorek, 4 czerwca 2013

wtorek

niby cisza ,spokój
niby to czego pragnęłam od lat
a mimo to jakoś gooofniano




niedziela, 2 czerwca 2013

dobranoc




sobota, 1 czerwca 2013

dobranoc



piątek, 31 maja 2013

piątek

Nie bój się chodzenia po morzu
nieudanego życia
wszystkiego najlepszego
dokładnej sumy niedokładnych danych
miłości nie dla ciebie
czekania na nikogo

przytul w ten czas nieludzki
swe ucho do poduszki

bo to co nas spotyka
przychodzi spoza nas



/ Wiersz z banałem w środku - ks.Twardowski/



-chciałam ci tylko powiedzieć,że złożyłam pozew o rozwód
-tak?
-tak,bez orzekania o winie,bez podziału majątku,bez ograniczeń praw do dziecka,bez szarpania,srania,rzygania i prawników
-tak,to dobrze,oni tylko kasę zdzierają z ludzi...

pierwszy raz od wieków mamy to samo zdanie
czy to nie sukces?








czwartek, 30 maja 2013

Peggy Sue czyta

- Czy starość musi oznaczać, że już nic nowego się nie wydarzy? - pyta Hanna Samson.
Pisarka Jane Suska zamieściła w "New York Timesie" ogłoszenie, które było wyrazem jej złości i niezgody, a brzmiało tak: "Zanim skończę 67 lat - co stanie się w marcu - chciałabym przeżyć dużo seksu z fajnym mężczyzną. Jeśli wolisz przedtem porozmawiać, możemy zacząć od Trollope'a".
Czy żałowała tego kroku?
http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,100865,13906701,Starsza_pani_nie_chce_zniknac.html



...

           na skrzyżowaniu

kocham siostry rynsztoka
a z braćmi tekturowego świata piję życie
za nic i do dna
na wiecznym kacu codziennie świętuję
nadmiar czasu i siebie
więc niech ci się nie wydaje śliczny przechodniu
że każdego świtu do piekła drzwi otwieram
bo piekło jest tam gdzie ty
ze zgonionym do cna czasem
i z kłamstwem na długich nogach

mam swoje niebo tu – na skrzyżowaniu dróg
podporządkowanej i z pierwszeństwem życia
do którego przebiegam na czerwonym świetle
wbrew nakazom właściwego się prowadzenia
i śpiewam najpiękniejszą swoją solówkę
gdy ty milczysz przykładnie

podobno ludzie nie powinni żyć tak jak ja…
ale tak mówią zniewoleni

                              Katarzyna Kokoszyńska



czwartek

nie zaglądaj do mnie
nie przychodź
nie sprawdzaj

nie ma mnie
rozpadłam się na kawałki
więc
nie
zdziw się
jeśli
któregoś
dnia
i stąd
znikn





a właściwie to
już mi przeszło
poskładałam 1000 puzzli ze swojego życia
jeden wpadł pod łóżko
w którym robię wszystko,czego nie powinnam
a to co powinnam może zrobię kiedyś?










środa, 29 maja 2013

piosenka na dziś

Moim prawdziwym obowiązkiem jest ocalić własne marzenia.
— Arthur Schopenhauer




środa

co mam napisać
że śmierć bliskiego po raz kolejny wykoleiła pociąg mojej równowagi psychicznej?
nudne prawda?

pewnie jestem typem wiecznie zrzędzącym
cokolwiek by się nie działo


uporczywe stawianie internetowych pasjansów
doprowadzających mnie już do mdłości
zamieniam na oglądanie wszystkich sezonów Californication

narasta we mnie złość
na wszystko

...



wtorek, 28 maja 2013

wtorek




















chyba się jakoś skończyłam
zaparcie mam,słowne
życiowe zatwardzenie jakieś
chyba









poniedziałek, 27 maja 2013

dobranoc



niedziela, 26 maja 2013

niedziela

szaleje sztorm
wypadasz z łodzi
szarpiesz się
machasz rękoma
zachłystujesz się wodą
i jedyne o czym myślisz przez cały czas to
żeby przetrwać
dotrzeć na ląd

w końcu jest
-wyspa
ostatkiem sił powalasz się na piasku
i myślisz-jestem najszczęśliwszą osobą pod słońcem!

mijają godziny
odzyskujesz siły
rozglądasz się po okolicy
i nagle okazuje się,że jesteś tu sam
samiuśki jak kołek

a poczucie szczęścia znika

.



piątek, 24 maja 2013

piątek

Cokolwiek się dzieje jest dokładnie tym, co ma się wydarzyć.
Ktokolwiek przychodzi, jest właściwą osobą. 
Kiedy się zaczyna, jest początek.
Kiedy jest koniec, jest koniec.




wtorek, 21 maja 2013

.




wtorek




dziś zadzwoniła do mnie moja wróżka
-Jurek nie żyje...jak teraz będę żyła bez niego...

jak będziemy teraz żyć bez niego?
kto będzie malował obrazy?
kto zadba o wróżki ogródek?
kto będzie z nami jadł kompot gruszkowy?
kto pocieszy ? pożartuje?

wspomnienia zblakną
zżółkną strony księgi
zatrą się obrazy

a świat będzie toczył się dalej

nie umiem się pogodzić ze śmiercią
nie umiem



niedziela, 19 maja 2013

niedziela



zaczynam uczyć się życia bez strachu
oddychania
miliony myśli na sekundę

komplikator nadal działa
mówi-to się nie uda,to jest zbyt piękne

sumienie zaś dodaje-jesteś podła,widzisz jaki on biedny?

rozum krzyczy-idź za ciosem i nie odpuszczaj,póki jesteś górą!

a serce?
serce milczy
serce chciałoby bić w duecie

ale to już inna bajka




sobota, 18 maja 2013

sobota














nie dzieje się nic






cudownie,prawda?





:)



piątek, 17 maja 2013

PIĄTEK!

życie jest pełnie niespodzianek
i to nawet tych dobrych


dwie minuty przed sprawą podszedł do mnie adwokat męża
(baaardzo drogi adwokat)
i zapytał mnie
(mnie,która nie miała nawet adwokata z urzędu)
czy zgadzam się na ugodę
-sześć miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata!!!
dozór kuratora i zakaz picia alkoholu!
Boszsz ,ludzie musiałam być bardzo zaskoczona
bo poprosiłam,żeby powtórzył

zgodziłam się na ugodę
chciałam,żeby Wróg wiedział,że to co robi jest złe
i że to jest karalne
i dopięłam swego

nie jestem na tyle głupia,żeby wierzyć,ze teraz będzie sielanka i raj
ale jestem z siebie dumna

CHOLERNIE DUMNA!!!!




piatek

dobranoc



czwartek, 16 maja 2013

piosenka na dziś




czwartek


za oknami wiosna
a ja liczę godziny
od jutra wszystko będzie inne

czuję strach,ulgę,zniecierpliwienie i sama nie wiem co


wtorek, 14 maja 2013

wtorek i beznadziejne ględzenie

opowiem Wam bajkę
Dawno dawno temu w sąsiedniej wsi pokochali się i pobrali Adam i Ewa
żyli tak sobie żyli,aż w końcu Ewie znudziła się monogamia
i postanowiła rzucić to w pierony z mężem włącznie
i mimo,że Adam kochał Ewę musiał się z nią rozstać,bo ona tak chciała.

Ewa odżyła ,zaczęła skakać z kwiatka na kwiatek nie wiążąc się z nikim na stałe
Adam po kilku latach przebolał stratę i związał się z pewną wdówką,z którą niebawem zamieszkał

I tak się zdarzyło pewnego dnia,że każde z nich postanowiło iść do spowiedzi
I Ewa dostała rozgrzeszenie a Adam nie
bo Ewa błądziła a Adam żył w grzechu

i tak się zastanawiam,
gdzie tu jest sprawiedliwość,
kto dał ludziom prawo do sądu i decydowania kto jest winny a kto nie


Za parę dni Peggy Sue pójdzie na rozprawę
i tam zdecydują czy Wróg łamie paragraf z artykułu 207 kk czy nie
strasznie się boi bo wie
że sprawiedliwość ma się nijak do rzeczywistości

wie też,że cokolwiek się stanie to nie wygra
tak czy siak to będzie porażka






gaśnie świeczka męża Wróżki Teresy
słowa grzęzną w gardle

bo jak można pocieszyć terapeutkę?

poniedziałek, 13 maja 2013

...



zanim to podpierdzieliłam stąd ,to się poryczałam
świetnie oddaje mój dzisiejszy nastrój


niedziela, 12 maja 2013

niedziela

sny były przyjemne i lepkie
powietrze jest ciężkie
pachnie cynamonem




sobota, 11 maja 2013

sobota

Młody pojechał do kina
sam na sam z Wrogiem paraliżuje mnie strachem

oddycham przez skórę
chyba się udało
jestem niewidzialna





piątek, 10 maja 2013

piątek (chyba)

taką pyszną kawusię robi mi M.

kawa,fajki,Vivaldi
a za oknem deszczyk
dobrze mi...


dobranoc



This town never gave you much back. Just rumors and a whispering attack.
This town is not your friend. Never mind the loose ends.

Take me with you when you go now. Don't leave me alone.
I can't live without you. Take me with you, take me with you when you go.

And I don't care about the things I leave at home.
Cause things can't really keep you company when you're alone now...



czwartek, 9 maja 2013

czwartek



cały dzień nie mogę się opędzić od czarnych myśli
myślę o toksycznych związkach
a dokładniej
-kobietach i toksycznych związkach
strasznie mnie to smuci
ale rozumiem
rozumiem to doskonale

kobiety trwają w takich związkach,bo chcą być kochane
a z tego powodu potrafią wiele wybaczyć
potrafią zaakceptować ,że są poniżane,wykorzystywane
wiele robią wbrew sobie,żeby tylko nie zostać odrzuconym

mogłabym opowiedzieć Wam o Peggy Sue
o kobiecie,która ...
....robiła wiele rzeczy,których nie powinna robić
nikt jej do niczego nie zmuszał
sama chciała
zatraciła swoja godność
ale  miłości też nie otrzymała

mogłabym Wam opowiedzieć
ale mi się nie chce
za oknami piękna burza
a po nocy przychodzi dzień,
 a po burzy spokój...











środa, 8 maja 2013

środa-czyli przydługawy post wiosenny

w Radzyniu oprócz wystawy był też wieczorek poetycki
nie mogłam się oprzeć i kupiłam kilka tomików poezji
a dziewczyny opatrzyły je autografami

poezja bardzo kobieca,erotyki
i wiosna za oknem zrobiły swoje
obudziły tęsknoty

czemu trzeba je uśpić?
czemu jeszcze nie czas?

kilka lat temu popełniłam ten błąd
myślałam,że wychodząc z jednego pokoju szybko przeskoczę do drugiego
strasznie bałam się tego korytarza nazywanego Samotność
takiego zawieszenia między jednymi ramionami a drugimi
poczucia,że nie można żyć tylko dla siebie

wybiegając z jednego pokoju łapczywie sięgnęłam za klamkę drugiego
i klaps
przeciąg
i wiecie jak to jest
walnęło mnie mocno
długo rozcierałam  ręce
nie dlatego,że bolało
nie
dlatego,że mnie wtedy olśniło
głupota moja zapłonęła niczym żarówka

już wiem,że ciemny pusty korytarz też może być przyjemny
i że najpierw trzeba pomyśleć za którą  klamkę złapać
i zastanowić się czy to co jest za drzwiami to właśnie to

to tak jak z butami
chodzić boso też czasem jest fajnie,ale trzeba uważać gdzie się stąpa
a jak zamarzą nam się buty to trzeba się upewnić
czy pasują i czy są wygodne
bo jak gniotą to może lepiej dalej na boso biegać



przepełniona 
po bioder brzegi
pod niebem
co nic nie warte
bo życia w nim mało

tonę nie wygaszona
o świcie
  
               Iwona Wierzba






wtorek, 7 maja 2013

na dziś :)




wtorek

śniadanie me,wiosnne

wczoraj brutalna rzeczywistość dopadła mnie kilka razy

najpierw podczas rozpalania w piecu
dziwnym trafem dym nie wydostawał się jak przykazano kominem
a leciał na kotłownię
otworzyłam klapkę i wyczyściłam cały przewód kominowy
-ręcznie,w sumie nie tylko ręcznie ale całym ciałem
w efekcie czego wyglądałam jak górnik po szychcie

potem w pracy
dostałam taki wycisk,że szybko zapomniałam o urlopie
aż musiałam sobie pomóc enerdżajzerem

do domu wróciłam po 22
a tu Młody jęczy,że spodnie do prania ma i do rana mają być suche
więc pralka-cyk-i czekanie do 24 coby to pranie powiesić

i wreszcie pora spoczynku
wyciszenia dla ciała
a tu-kirwa-sen nie przychodzi
mija godzina,dwie a ja nie śpię
przed 3 zmrużyłam oczy na chwilę
i co?
koszmary jakieś,lęki dziwne,zwidy straszniste
a jak już się uspokoiłam nieco
to budzik brutalnie wydzwonił godzinę 6
i trzeba było wstawać

nigdy więcej enerdżajzerów
nigdy!

dziś już spokojniej
ale zaprawdę nie chce mi się nic :)





dobranoc

Mariensztat


poniedziałek, 6 maja 2013

poniedziałek


Warszawa urzekła mnie z wielu powodów
dla mnie na zawsze będzie miała kolor zasypiającego nieba
i smak szarlotki z kulką waniliowych lodów

wiosna wybuchła niespodziewanie
ale zduszę ją w sobie
niech zaśnie
nie czas jeszcze
nie czas...


niedziela, 5 maja 2013

niedziela

oczywiście Warszawa


no i Radzyń Podlaski :)


ech
życie jest męczące
ale i pełne wielu przygód

ludzie ,ile to ja się nachodziłam!
poniedziałek-Warszawa,siedem i pół godziny jazdy,mały spacer-bolała mnie dupa
wtorek-prawie jedenaście godzin łażenia-odciski na piętach
środa-ok. osiem godzin łażenia,spotkania ze znajomymi-pęcherze pod stopami
czwartek-Radzyń,organizowanie wystawy,zwiedzanie,wieczorna integracja-zasnęłam jak suseł
piątek-wernisaż
sobota-dwanaście godzin w podróży,z dwugodzinną przerwą w Warszawie

a teraz plusy:
1200 zdjęć
niesamowite wrażenia
cudowni ludzie (znani i nowo poznani)
niesamowity wypoczynek psychiczny
Młody dał radę
Wróg przycichł

dziś od samego rana obrabiałam zdjęcia
cały dzień
matko,chyba mnie pogięło!

jak dobrze,że jutro do pracy :)

a na zdjęcia już dziś zapraszam na bloga foto
i pewnie jak się znam,to codziennie będzie coś przybywać

stęskniłam się za Wami !





sobota, 4 maja 2013

sobota

no to wróciłam...
reszta jutro


piątek, 3 maja 2013

no to zaczęło się
(chyba dotarłam na miejsce bo ten post napisałam tydzień temu

żeby dyskretnie o sobie przypomnieć)
wystawa trwa do 15 czerwca 2013
serdecznie zapraszamy!!!!


a to moje prace jakie tam będzie można zobaczyć:







wszystko opowiem po powrocie