Pierwszy pourlopowy dzień w pracy minął nadzwyczaj sympatycznie
szef przywitał mnie swojsko chlebem i winem marki tanie wino
a Krysia postanowieniem od dziś się odchudzamy
(więc najpierw był chleb wasa a potem kawa i dwie ogromne kremówki)
Ze Szkocji wróciłam z mocnym postanowieniem zmiany swojego życia
na lepsze
a skoro dziś niedziela,poszłam do kościoła na mszę
usiadłam skromnie i wsłuchałam się w słowa ewangelii
Wówczas przemówił Jezus do tłumów i do swych uczniów tymi słowami:Nooo-pomyślałam sobie-ciężki orzech do zgryzienia,ciekawe jak z tego wybrnie biedny księżyna
«Na katedrze Mojżesza zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze.
Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie. Mówią bowiem, ale sami nie czynią.
Wiążą ciężary wielkie i nie do uniesienia i kładą je ludziom na ramiona, lecz sami palcem ruszyć ich nie chcą.
Wszystkie swe uczynki spełniają w tym celu, żeby się ludziom pokazać. Rozszerzają swoje filakterie i wydłużają frędzle u płaszczów.
Lubią zaszczytne miejsca na ucztach i pierwsze krzesła w synagogach.
Chcą, by ich pozdrawiano na rynkach i żeby ludzie nazywali ich Rabbi.
Otóż wy nie pozwalajcie nazywać się Rabbi, albowiem jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy braćmi jesteście.
Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie.
Nie chciejcie również, żeby was nazywano mistrzami, bo jeden jest tylko wasz Mistrz, Chrystus.
Największy z was niech będzie waszym sługą.
Kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony.
-Co sobie pomyślałeś słuchając ewangelii,że stanę tu cały czerwony ze wstydu?A ty,czy jesteś bez grzechu?-grzmiał z ambony kapłan-bo jeśli jesteś to należy zlikwidować konfesjonały!!!!
I całe kazanie przegrzmiało w podobnym klimacie.A przecież wystarczyło powiedzieć,że wszyscy jesteśmy takimi samymi ludźmi i tak samo popełniamy błędy i grzechy...
Nieważne.
Wróciłam do domu,zjadłam śniadanko,kawusię piję w łóżeczku
W domu pachnie jajecznicą Wroga,
który od mojego powrotu do domu zachowuje się bez zarzutów
co oznacza,że mam czapkę-niewidkę czyli mnie nie ma
a może to jego nie ma?...