środa, 12 października 2011

środa

żyję i mam się dobrze
rzygam,boli mnie w klatce piersiowej,trzęsę się przy byle hałasie
ale żyję
w domu cisza
a w głowie już tylko myśl o wyjeździe
jutro odprawa online
funty w portfelu
torby czekają na spakowanie
bałam się,że 10 kg to za mało
tyle chciałam zabrać
a teraz poza piżamą i aparatami nie wiem co spakować...

dziś histerycznie szukałam portfela
przez 30 długich minut myślałam że go zgubiłam
pal licho oszczędności
ale w środku były nasze dowody
oczami wyobraźni widziałam odlatujący samolot...bez nas
znalazłam
podlec ukrył się pod poduszką!!!!

jeszcze raz dziękuję za duchowe wsparcie :)
naprawdę wiele dla mnie znaczy
:*

teraz idę spać
czuję że zasnę kamiennym spokojnym snem