wtorek, 11 października 2011

wtorek



kolejna litera alfabetu
jakaś tam
zaraz przyjdzie dzielnicowy
założyć niebieską kartę
porozmawiać z Wrogiem

wyrzygałam obiad,śniadanie
chyba całą zawartość żołądka
włącznie z tym co zjem jutro

kurwa
ale się boję

edit-
byli,pogadali,poszli
Wróg poszedł... do mamy
zapadła cisza
okropna

dziękuję za wsparcie
nie jestem odważna,nigdy tak się nie bałam jak dziś
nie powinnam tego wszystkiego tu pisać
ale jak nie wyrzucę z siebie
to....