no więc sprawa wygląda tak:
znowu chujnia a nawet i grzybnia
szaman chyba o mnie zapomniał
a przyjaciółki mnie do końca znienawidziły
to wszystko
plan na dziś
wypić dwa piwa ,nawalić się nimi i szybko zasnąć
żeby móc rano wstać i dalej wkurwiać ludzi
czwartek, 4 kwietnia 2013
środa, 3 kwietnia 2013
...
dziś się naprawiałam
chociaż może nie całkiem tak jak w tej piosence
byłam na terapii
pomogło
trochę
chociaż może nie całkiem tak jak w tej piosence
byłam na terapii
pomogło
trochę
wtorek, 2 kwietnia 2013
moja trzynastka
prawda jest taka że dużo narzekamy
bo lubimy
bo trzeba się wygadać
i jakoś tak
a gdyby tak się troszkę pozytywnie nakręcić?
proponuję wypisać kilka rzeczy które się lubi
(można zgapić za Małgosią albo od Holigoli )
uwaga zaczynam:
1.uwielbiam cynamon,przyprawę do piernika,czosnek,chrzan i sól ziołową
2.kwaśne zupy,potrawkę z kurczaka i szpinak
3.sztorm,silny wiatr południowy,deszcz
4.gorąca kąpiel od której czerwienieje dupsko
5.chodzić boso
6.muzykę (najlepiej tą )oprócz contry i disco :)
7.zdjęcia,obrazy i wiersze
8.lubię temperaturę na dworze od 15 do 20 C
9.lubię słuchać ciekawych rozmów
10.lubię się śmiać i robić żarty
11.lubię swój tatuaż :)
12.uwielbiam jesień i kolor czarny
13.lubię liczbę 13
p.s zapomniałam- lubię spać ( no przecież!) i palić też lubię
no jak mogłam zapomnieć no...
jakie to proste
a wywołuje uśmiech na twarzy :)
no to może teraz Wy?
bo lubimy
bo trzeba się wygadać
i jakoś tak
a gdyby tak się troszkę pozytywnie nakręcić?
proponuję wypisać kilka rzeczy które się lubi
(można zgapić za Małgosią albo od Holigoli )
uwaga zaczynam:
1.uwielbiam cynamon,przyprawę do piernika,czosnek,chrzan i sól ziołową
2.kwaśne zupy,potrawkę z kurczaka i szpinak
3.sztorm,silny wiatr południowy,deszcz
4.gorąca kąpiel od której czerwienieje dupsko
5.chodzić boso
6.muzykę (najlepiej tą )oprócz contry i disco :)
7.zdjęcia,obrazy i wiersze
8.lubię temperaturę na dworze od 15 do 20 C
9.lubię słuchać ciekawych rozmów
10.lubię się śmiać i robić żarty
11.lubię swój tatuaż :)
12.uwielbiam jesień i kolor czarny
13.lubię liczbę 13
p.s zapomniałam- lubię spać ( no przecież!) i palić też lubię
no jak mogłam zapomnieć no...
jakie to proste
a wywołuje uśmiech na twarzy :)
no to może teraz Wy?
wtorek
czas letni to zabójca!!!!
zanim dojdę do siebie znowu trzeba będzie przestawiać zegarki
ale nie ma co narzekać
moc cały czas jest we mnie
mimo że jestem zaspana
muszę podziękować szamanowi
a teraz pioseneczka
zanim dojdę do siebie znowu trzeba będzie przestawiać zegarki
ale nie ma co narzekać
moc cały czas jest we mnie
mimo że jestem zaspana
muszę podziękować szamanowi
a teraz pioseneczka
poniedziałek, 1 kwietnia 2013
poniedziałek
"Najgorszą samotnością nie jest ta, która otacza człowieka, ale ta pustka w nim samym."
B. Prus - Lalka
taaaa
wzmożony stres powoduje,że robię się nieznośna dla otoczenia
szczególnie dla Przyjaciół
olewam ich,nie odbieram sms-ów ,udaję że mnie nie ma
do czego to zaprowadzi?
pewnie do tego,że naprawdę zostanę sama
zobaczymy
kilka dni temu zaczepiłam naszego wiejskiego szamana
(ooo niektórzy mogliby o nim powiedzieć wioskowy głupek
bo zachowuje się bardzo dziwnie
ale ja wiem,że w tym wariactwie coś jest)
i obiecał mi poprawić samopoczucie
tak jakby jest trochę lepiej
w dodatku te książki o pozytywnym myśleniu itd
czuje presję
presję że muszę wygrać tę sprawę
nie wiem czy wygram
a jak nie?
nie wiem co dalej
pozytywne myślenie,pozytywne myślenie,pozyty....
niedziela, 31 marca 2013
niedziela
"I ciągle szli przed siebie, próbując nie spoglądać wstecz.
Bo to co już minęło, było przeszłością.
A "wczoraj" już nie ma znaczenia."
Bard od Siedmiu Boleści
Alleluja !!!Wesołych Świąt!!!
dzięki za miłe słowa
za kartki Świąteczne
(Pikfe poryczałam się)
wyszłam z siebie
ale już wróciłam
opiszę to kiedyś
może jutro?
dziś tylko sprawdzam czy klawiatura działa
a działa
i idę spać
czas letni na mnie źle działa
buziole for all :)
Powracam?
Po tygodniu, miesiącu, nie wiem.
Stawiam powoli wątłe kroki.
Boję się znów zacząć oddychać.
Dopuszczenie powietrza do płuc,
myśli do umysłu,
wspomnień do serca
- zabije mnie ponownie.
Nie dopuszczam żadnych bodźców,
bronię się w każdej sekundzie.
Muszę nauczyć się znów oddychać.
Muszę.
Lecz co zrobić, gdy wspomnienie
nie jest tylko wspomnieniem?
Aneta Gulbicka / ruda
z tomu pod tytułem:
a ple ple ple,
znalezione w netoprzestrzeni
wtorek, 26 marca 2013
page not found
jednodniowa wizyta siostry uzmysłowiła mi jaka jestem samotna
zwyczajnie rozlazłam się jak gówno na asfalcie podczas deszczu
tyle mam rzeczy do zrobienia
alimenty,sprawa w sądzie,egzaminy Młodego,
wernisaż na który naprawdę nie wiem czy jechać
za rogiem Święta,w portfelu pustki
a ja do niczego nie mam głowy
do niczego
robię sobie przerwę
wybaczcie
nie będę zaglądać
nie będę odpisywać
nie ma mnie
może na jeden dzień
może na tydzień
nie wiem
wtorek
jeszcze wszyscy śpią
ale za chwilę
za chwile budziki powyganiają wszystkich z łóżek
Młody pobiegnie do szkoły
siostra na pociąg
nawet kot wyjdzie wygrzewać się na słońcu
znowu zostanę sama
i pioseneczka
ale za chwilę
za chwile budziki powyganiają wszystkich z łóżek
Młody pobiegnie do szkoły
siostra na pociąg
nawet kot wyjdzie wygrzewać się na słońcu
znowu zostanę sama
i pioseneczka
poniedziałek, 25 marca 2013
poniedziałek
zapach zasmażanej kapusty tańczy z Vivaldim
piekarnik napala się na murzynka
a język rozsmarowuje mleczną polewę po podniebieniu
w kuchni rozgardiasz nad którym zaraz zapanuję
wszystko jest tak jak zaplanowałam
bo dziś odwiedzi mnie siostra
i mimo że mieszka w Polsce widujemy się rzadko
za rzadko
piekarnik napala się na murzynka
a język rozsmarowuje mleczną polewę po podniebieniu
w kuchni rozgardiasz nad którym zaraz zapanuję
wszystko jest tak jak zaplanowałam
bo dziś odwiedzi mnie siostra
i mimo że mieszka w Polsce widujemy się rzadko
za rzadko
piątek, 22 marca 2013
piątek
nadal czuje się chujowo
rozdrażniona,zmęczona,boli mnie w klatce piersiowej
i takie inne niedogodności
ale zmusiłam się do wyjścia do knajpki ze znajomymi
wyjdę,posiedzę,przyjdę i pójdę spać
z tego wszystkiego opcja pójdę spać brzmi najfajniej
rozdrażniona,zmęczona,boli mnie w klatce piersiowej
i takie inne niedogodności
ale zmusiłam się do wyjścia do knajpki ze znajomymi
wyjdę,posiedzę,przyjdę i pójdę spać
z tego wszystkiego opcja pójdę spać brzmi najfajniej
czwartek, 21 marca 2013
środa, 20 marca 2013
...
ktoś pisze że się chce spotkać
ktoś dzwoni
ktoś zaprasza na kawę,herbatę
ktoś czuje się urażony
ktoś nadyma się jak żaba
a jeszcze ktoś ze złością rozłącza rozmowę
czy tak ciężko zrozumieć
że nie chcę
że nie mam nastroju
że nie mam zamiaru się z nikim spotykać
że wolę być sama
na razie
potrzebuję trochę spokoju
tak mało mam czasu na ciszę
zaczyna się we mnie gotować
kiedyś
rozleje się wrzątek
kazałabym wszystkim całować się w dupę
gdyby nie to
że
kiedyś
mi przejdzie
i pewnie za nimi jeszcze zatęsknię
...
ktoś dzwoni
ktoś zaprasza na kawę,herbatę
ktoś czuje się urażony
ktoś nadyma się jak żaba
a jeszcze ktoś ze złością rozłącza rozmowę
czy tak ciężko zrozumieć
że nie chcę
że nie mam nastroju
że nie mam zamiaru się z nikim spotykać
że wolę być sama
na razie
potrzebuję trochę spokoju
tak mało mam czasu na ciszę
zaczyna się we mnie gotować
kiedyś
rozleje się wrzątek
kazałabym wszystkim całować się w dupę
gdyby nie to
że
kiedyś
mi przejdzie
i pewnie za nimi jeszcze zatęsknię
...
środa
łaaaaa!
śniegu po kolana a ja łopaty do odśnieżania nie mam!
(no co,nie dorobiłam się jeszcze po ostatnim wypadku)
co za życie
ale najpierw będę musiała poodśnieżać w pracy...
ble
chyba chcę wiosny
pa
śniegu po kolana a ja łopaty do odśnieżania nie mam!
(no co,nie dorobiłam się jeszcze po ostatnim wypadku)
co za życie
ale najpierw będę musiała poodśnieżać w pracy...
ble
chyba chcę wiosny
pa
wtorek, 19 marca 2013
poniedziałek, 18 marca 2013
niedziela, 17 marca 2013
niedziela
jak zwykle w wolna niedzielę Peggy Sue obudziła się równo ze słonkiem
a potem przez dwie godziny zastanawiała się czy iść na zdjęcia
kiedy już się namyśliła wlajzła w miskę popcornu przy której zasnęła poprzedniego wieczoru
-oszkur...-zaklęła jak zwykle szpetnie
wygrzebawszy swe cielsko dziarsko wybiegła w plener
odwiedziła sąsiednią wioskę,zjeżdżała ze ściany klifu na dupie
(zjeżdżanie na dupie nie należało do zaplanowanej rozrywki
było jedynym słusznym wyjściem z niewygodnej sytuacji
coby i aparat ocalić,i obiektywów nie rozbić a i zębów nie pogubić)
potem wracała plażą gdzieś tak ze 2 kilometrosy
napstrykała milijony zdjęć i zadowolona wróciła do domu
następnież posiliwszy się nieco prześwietnym gorącym żurkiem
otuliwszy się swoją najlepszą przyjaciółką kołderką
zapadła w głęboki dwugodzinny sen
cudowne niebo nawoływało ją zza szyby:
-chodź,chodź jeszcze na zachód do portu...
-nie mam siły-jęczała Sue drapiąc się po dupsku
-no cho!-nawoływało słonko
w końcu Peggy Sue wstała,wyszła
doszła jednak tylko do pobliskiego sklepu
kupiła lody
i wróciła do domu
resztę dnia spędziła przed laptopem
obżerając się lodami,zapijając kawą
i udając że obrabia zdjęcia
a potem przez dwie godziny zastanawiała się czy iść na zdjęcia
kiedy już się namyśliła wlajzła w miskę popcornu przy której zasnęła poprzedniego wieczoru
-oszkur...-zaklęła jak zwykle szpetnie
wygrzebawszy swe cielsko dziarsko wybiegła w plener
odwiedziła sąsiednią wioskę,zjeżdżała ze ściany klifu na dupie
(zjeżdżanie na dupie nie należało do zaplanowanej rozrywki
było jedynym słusznym wyjściem z niewygodnej sytuacji
coby i aparat ocalić,i obiektywów nie rozbić a i zębów nie pogubić)
potem wracała plażą gdzieś tak ze 2 kilometrosy
napstrykała milijony zdjęć i zadowolona wróciła do domu
następnież posiliwszy się nieco prześwietnym gorącym żurkiem
otuliwszy się swoją najlepszą przyjaciółką kołderką
zapadła w głęboki dwugodzinny sen
cudowne niebo nawoływało ją zza szyby:
-chodź,chodź jeszcze na zachód do portu...
-nie mam siły-jęczała Sue drapiąc się po dupsku
-no cho!-nawoływało słonko
w końcu Peggy Sue wstała,wyszła
doszła jednak tylko do pobliskiego sklepu
kupiła lody
i wróciła do domu
resztę dnia spędziła przed laptopem
obżerając się lodami,zapijając kawą
i udając że obrabia zdjęcia
sobota, 16 marca 2013
sobota
miałam sen
ten z tych snów
sen który powoduje przyśpieszone bicie serca
i oddech ulgi kiedy otwierasz oczy
ten z tych snów
sen który powoduje przyśpieszone bicie serca
i oddech ulgi kiedy otwierasz oczy
piątek, 15 marca 2013
piątek
I.zaciągnęła mnie do sklepu
kupiłyśmy dwie bluzki, dwie koszulki
i apaszkę
potem wypchnęła mnie do fryzjera
ponoć ludzi bardziej zadbanych traktuje się lepiej...
czy ja wiem...
a wieczorem
głośne trzaśnięcie drzwiami
przypomniało mi
-tak dziś już piątek
Wróg wrócił na weekend
czwartek, 14 marca 2013
swędzi?
podrap mnie po plecach dziś twoja kolej
wczoraj ja drapałem
uwaga piosenka zawiera brzydki wyraz!
wczoraj ja drapałem
uwaga piosenka zawiera brzydki wyraz!
czwartek
no dobra to się pochwalę
14 III 2013 w Muzeum Regionalnym Ziemi Limanowskiej
uroczyste otwarcie okolicznościowej wystawy
"ZAPOMNIANYM BOHATEROM POWSTANIA STYCZNIOWEGO".
Ekspozycję wzbogacono pracami międzynarodowej, nieformalnej Grupy Artystycznej "Złota Linia"...
W tym też moimi zdjęciami
jak co to zapraszam :)



udokumentował Aleksander Majerski
14 III 2013 w Muzeum Regionalnym Ziemi Limanowskiej
uroczyste otwarcie okolicznościowej wystawy
"ZAPOMNIANYM BOHATEROM POWSTANIA STYCZNIOWEGO".
Ekspozycję wzbogacono pracami międzynarodowej, nieformalnej Grupy Artystycznej "Złota Linia"...
W tym też moimi zdjęciami
jak co to zapraszam :)



udokumentował Aleksander Majerski
środa, 13 marca 2013
dobranoc
środa
mam dziś do wyboru
albo pierdzielić jak to mi źle
i pisać o swoich lękach
i o tym jak nagonka w pracy trwa nadal
i o tym jaka to jestem wyssana z całej energii
i innych tego typu mądrościach
albo zamknąć mordkę
przespać
przeczekać
i chuj wie co jeszcze
i dla odmiany
z innej bajki
tak ogólnie
mogę też
wziąć "los" we własne ręce

albo czekać na wnuki

ale to już inna bajka
albo pierdzielić jak to mi źle
i pisać o swoich lękach
i o tym jak nagonka w pracy trwa nadal
i o tym jaka to jestem wyssana z całej energii
i innych tego typu mądrościach
albo zamknąć mordkę
przespać
przeczekać
i chuj wie co jeszcze
i dla odmiany
z innej bajki
tak ogólnie
mogę też
wziąć "los" we własne ręce

albo czekać na wnuki

ale to już inna bajka
z tomu pod tytułem:
a ple ple ple,
znalezione w netoprzestrzeni
wtorek, 12 marca 2013
zimny wtorek
zimno!!
no bo wczoraj młody nie dopilnował pieca
no zajęty był!
jakżem se wróciła z pracy to na piecku 29C stało!

(tak twierdził potomek mój)
mi ciepło nie było ale chyba nerwowe delyrjum jakoweś miałam
bo trząsło mym ciałem deczko
no ale jak w marcu może być zimno?
to wydarłam się na całe gardło
coś o egoizmie,braku odpowiedzialności i takie tam
i poszłam spać
dziś rano Młody odmówił wstawania
bo ponoć w domu zimno...
zerkłam se na termometrum pokojowe
12C na plusie
niech dziecko nie przesadza!
i jebud go laczką przez kudłatą łepetynę
niech wstaje wymoczek jeden!
jakie zimno???
jakie zimno-ja pytam,przecież ciepło jest!
Filemon też jakiś taki niewyraźny
może mu zimno?....
poniedziałek, 11 marca 2013
fajny film wczoraj widziałam...
...momentów nie było
wybrałyśmy się z kumpelami do kina
było wesoło
nie tylko z powodu półlitrówki z której B. polewała nam w samochodzie
i nie dlatego,że po filmie wybrałyśmy się do Empiku wąchać książki,na które nas nie było stać
i w końcu nie dlatego że I. w KFC nie umiała napełnić kubka dolewki
wybrałyśmy się na "Dzień kobiet"
film nie powalał swą treścią
no mnie nie powalił
ale
każdy z nas pamięta jakie cuda działy się w Biedronce te dziesięć lat temu
pamiętam jak się u nas mówiło
"jak się nie podoba możesz iść pracować do Biedronki"
uderzyło mnie jednak coś innego
minęły lata świetlne od tego czasu
wiele się zmieniło (w Biedronce)
i niewiele się zmieniło (gdzie indziej)
w swoim życiu pracowałam w 5 różnych sklepach
rozmawiałam też z koleżankami z innych sklepów
praca (na umowie) na pół etatu
niedzielna stawka jak za dni powszednie
nie ma chorobowego,dni ustawowo wolnych
i inne takie o których pisać mi się nie chce
jakiś tydzień temu usłyszałam,że szefowej się już rzygać chce jak mnie widzi tak ciągle na czarno ubraną
a dziś usłyszałam,że jestem chora i powinnam się leczyć
bo powiedziałam prawdę a szefowa zaprzeczyła
usłyszałam też że za te "pomówienia" powinnam zostać zwolniona
i wiecie co
to ja nie będę dziś spać w nocy a nie ona
i nie pierdolnę tego w pizdu jak powinnam
bo tu na wsi pracy nie ma
mam tego wszystkiego naprawdę dość...
wybrałyśmy się z kumpelami do kina
było wesoło
nie tylko z powodu półlitrówki z której B. polewała nam w samochodzie
i nie dlatego,że po filmie wybrałyśmy się do Empiku wąchać książki,na które nas nie było stać
i w końcu nie dlatego że I. w KFC nie umiała napełnić kubka dolewki
wybrałyśmy się na "Dzień kobiet"
film nie powalał swą treścią
no mnie nie powalił
ale
każdy z nas pamięta jakie cuda działy się w Biedronce te dziesięć lat temu
pamiętam jak się u nas mówiło
"jak się nie podoba możesz iść pracować do Biedronki"
uderzyło mnie jednak coś innego
minęły lata świetlne od tego czasu
wiele się zmieniło (w Biedronce)
i niewiele się zmieniło (gdzie indziej)
w swoim życiu pracowałam w 5 różnych sklepach
rozmawiałam też z koleżankami z innych sklepów
praca (na umowie) na pół etatu
niedzielna stawka jak za dni powszednie
nie ma chorobowego,dni ustawowo wolnych
i inne takie o których pisać mi się nie chce
jakiś tydzień temu usłyszałam,że szefowej się już rzygać chce jak mnie widzi tak ciągle na czarno ubraną
a dziś usłyszałam,że jestem chora i powinnam się leczyć
bo powiedziałam prawdę a szefowa zaprzeczyła
usłyszałam też że za te "pomówienia" powinnam zostać zwolniona
i wiecie co
to ja nie będę dziś spać w nocy a nie ona
i nie pierdolnę tego w pizdu jak powinnam
bo tu na wsi pracy nie ma
mam tego wszystkiego naprawdę dość...
z tomu pod tytułem:
a ple ple ple,
fajny film dziś widziałam
poniedziałek
nastał świt a potem południe
Peggy Sue kilkakrotnie przesuwała budzik
dając szansę zmęczonemu ciału
na nic to się zdało
wskazówki biegły nieubłaganie
tym czasem Peggy zapadała się w materac
każde tik tak wciskało ją kilka centymetrów w głąb
w końcu wstała
z łóżkiem na plecach
bólem głowy
i brakiem czasu
Peggy Sue kilkakrotnie przesuwała budzik
dając szansę zmęczonemu ciału
na nic to się zdało
wskazówki biegły nieubłaganie
tym czasem Peggy zapadała się w materac
każde tik tak wciskało ją kilka centymetrów w głąb
w końcu wstała
z łóżkiem na plecach
bólem głowy
i brakiem czasu
niedziela, 10 marca 2013
niedziela
dziś wolne
a ja
zamiast spać
od 7 rano oglądam filmy Pedro Almodóvara
śniadanie w łóżku
kawa w łóżku
ale tylko do 15,bo potem jadę do kina
co za życie!
a ja
zamiast spać
od 7 rano oglądam filmy Pedro Almodóvara
śniadanie w łóżku
kawa w łóżku
ale tylko do 15,bo potem jadę do kina
co za życie!
piątek, 8 marca 2013
czwartek, 7 marca 2013
czwartek
żeby było jasne
dla nikogo nie straciłam głowy
jeno ta głowa mnie boli tylko
i dopalacz magnezowy jakby przestał już działać
środa, 6 marca 2013
środa
co tu gadać
czas za szybko płynie
ja za wolno się ruszam
a życie przecieka przez palce
i takie tam
czas za szybko płynie
ja za wolno się ruszam
a życie przecieka przez palce
i takie tam
wtorek, 5 marca 2013
wtorek
bo panie wiosna idzie!
byłam w sądzie zgłosić chęć bycia oskarżycielem posiłkowym
poprosiłam o wgląd do akt
wglądnęłam
dowiadywałam się o adwokata z urzędu
zrezygnowałam
a potem
potem szlam i delektowałam się życiem
smakowałam,oddychałam
uśmiechałam się
i fotografowałam
ludzie świat jest taki piękny!!!
byłam w sądzie zgłosić chęć bycia oskarżycielem posiłkowym
poprosiłam o wgląd do akt
wglądnęłam
dowiadywałam się o adwokata z urzędu
zrezygnowałam
a potem
potem szlam i delektowałam się życiem
smakowałam,oddychałam
uśmiechałam się
i fotografowałam
ludzie świat jest taki piękny!!!
poniedziałek, 4 marca 2013
poniedziałek
a wczoraj zostałam zaproszon na łobiad
do Wróżki Terezy
matko!
ugoszczona zostałam jak królowa
rosołek z makaronem własnej roboty
kurczaczek w sosie pieczarkowym,ogóreczki kiszone
gruszeczki w occie
poezyja!
a wszystko podane pod sam nos!
na deser lody przyniosłam żeby nie było że na gotowe tylko...
mąż Wróżki pokazał swoje nowe obrazy
pogadalim panie o polityce,religiji o moich takich tam
a wracając złapałam zachodzik w kadr
to był udany dzień!
a dziś Młody ma bierzmowanie
właśnie robię ciasto
nikt nie przyjdzie ,trudno
płakać nie będę (chyba)
do Wróżki Terezy
matko!
ugoszczona zostałam jak królowa
rosołek z makaronem własnej roboty
kurczaczek w sosie pieczarkowym,ogóreczki kiszone
gruszeczki w occie
poezyja!
a wszystko podane pod sam nos!
na deser lody przyniosłam żeby nie było że na gotowe tylko...
mąż Wróżki pokazał swoje nowe obrazy
pogadalim panie o polityce,religiji o moich takich tam
a wracając złapałam zachodzik w kadr
to był udany dzień!
a dziś Młody ma bierzmowanie
właśnie robię ciasto
nikt nie przyjdzie ,trudno
płakać nie będę (chyba)
niedziela, 3 marca 2013
...
lubię ten lekki wieczorny chłód
kiedy policzki flirtują z kołdrą
dłonie szukają ciasnych zaułków
a stopa stopę tuli do snu
kiedy policzki flirtują z kołdrą
dłonie szukają ciasnych zaułków
a stopa stopę tuli do snu
sobota, 2 marca 2013
dobranoc
czasami radość mogą przynieść małe przyjemnościsilny wiatr za oknem
ciepła kołdra
herbata z sokiem imbirowym
i dobry film
ja dziś mam to wszystko :)
dobranoc
z tomu pod tytułem:
a ple ple ple,
fajny film dziś widziałam
sobota
5.45 budzik,przestawiam na 6.05
5.55 I.wysyła sms o krótkiej treści kuku celem sprawdzenia czy wstałam,odsyłam jej cokolwiek bo przecież śpię,jeśli niczego nie odeślę kuku powtarza się kilkakrotnie
6.05 budzik,włączam laptoka,czasem patrzę czasem podsypiam
6.17 zrywam się jak dzika,oględziny przed lustrem,szybka toaleta
6.21 wychodzę z domu,po drodze dostaję kolejnego sms od I.
6.25 jestem już pod sklepem,otwieram,robię co do mnie należy,potem otrzymuje kawę,biorę Wysokie Obcasy i delektuje się
7.30 wracam do domu,kanapeczki,muzyczka,laptopowanie w łóżku
8.30 odpływam w niebyt, w końcu sobota nie?
8.40 sms od L.,tzw poranne buziaczki,szybko odpisuje,mmmm zasypiam
8.50 Wróg kręci się w pobliżu,nasłuchuję,poszedł,,,zasypiam
9.10 sms od K. poranne buziaczki,ignoruję,chcę spać!
9.30 sms od K. żyjesz?!,ignoruję
9.45 dzwoni telefon,wróżka Teresa zaprasza mnie na jutro na obiad,zasypiam
10.15 znowu dzwoni telefon,tym razem K. -ooo żyjesz,spałaś?jak można tak długo spać!
10.16-10.40 biorę książkę,nikt nie dzwoni,nie smsuje,jestem czujna bo wiem że jak tylko przymknę oko to znowu się zacznie
5.55 I.wysyła sms o krótkiej treści kuku celem sprawdzenia czy wstałam,odsyłam jej cokolwiek bo przecież śpię,jeśli niczego nie odeślę kuku powtarza się kilkakrotnie
6.05 budzik,włączam laptoka,czasem patrzę czasem podsypiam
6.17 zrywam się jak dzika,oględziny przed lustrem,szybka toaleta
6.21 wychodzę z domu,po drodze dostaję kolejnego sms od I.
6.25 jestem już pod sklepem,otwieram,robię co do mnie należy,potem otrzymuje kawę,biorę Wysokie Obcasy i delektuje się
7.30 wracam do domu,kanapeczki,muzyczka,laptopowanie w łóżku
8.30 odpływam w niebyt, w końcu sobota nie?
8.40 sms od L.,tzw poranne buziaczki,szybko odpisuje,mmmm zasypiam
8.50 Wróg kręci się w pobliżu,nasłuchuję,poszedł,,,zasypiam
9.10 sms od K. poranne buziaczki,ignoruję,chcę spać!
9.30 sms od K. żyjesz?!,ignoruję
9.45 dzwoni telefon,wróżka Teresa zaprasza mnie na jutro na obiad,zasypiam
10.15 znowu dzwoni telefon,tym razem K. -ooo żyjesz,spałaś?jak można tak długo spać!
10.16-10.40 biorę książkę,nikt nie dzwoni,nie smsuje,jestem czujna bo wiem że jak tylko przymknę oko to znowu się zacznie
piątek, 1 marca 2013
piątek
obudził się dziki strach
którego nijak nie umiem uśpić
ani tłumaczeniem - nie bój się głupia
ani Mozartem ani Vivaldim
ani słońcem za oknem
ani pyszną szarlotką
jem żeby uspokoić mrowienie w żołądku
zaraz potem wymiotuję żeby się pozbyć w nim ciężkości
udaję,że coś układam
żeby za chwilę usiąść i zapalić
kolejny punkt dla Wroga
którego nijak nie umiem uśpić
ani tłumaczeniem - nie bój się głupia
ani Mozartem ani Vivaldim
ani słońcem za oknem
ani pyszną szarlotką
jem żeby uspokoić mrowienie w żołądku
zaraz potem wymiotuję żeby się pozbyć w nim ciężkości
udaję,że coś układam
żeby za chwilę usiąść i zapalić
kolejny punkt dla Wroga
czwartek, 28 lutego 2013
dobranoc
-ok,to włącz mi angry birds i idź spać....
dobranoc
sprawa o znęcanie coraz bliżej
Wróg wszem i wobec chwali się że ma dobrego prawnika
który mnie zniszczy
ja nie mam żadnego
czy jestem idiotką wierząc w sprawiedliwość?
wrócił ścisk żołądka...
czwartek

i mamy dzień kolejny
dzień słoneczny mroźny i wietrzny
dzień zaległych porządków
dzień niewysłanych listów urzędowych
dzień głodnego portfela
i kolejny dzień z Mozartem który sprawił że głupawo uśmiecham się do siebie
co moje koleżanki durnie interpretują jako oznaki zbliżającej się wiosny
(bo one już tam lepiej wiedzą czemu ja się uśmiecham
i nie mam im tam kitów wciskać,że to przez faceta który żył trzysta lat temu!)
obraz Leonarda da Vinci ukradłam i samowolnie przerobiłam
sorki Leoś
środa, 27 lutego 2013
...
no cóż
myliłam się
zawsze się mylę
źle oceniam ludzi i fakty
powinnam mieć grubą skórę
ale nie mam
księżyc na niebie nadyma swój pyszczek
zagląda w okna
dzięki niemu tej nocy nie będę sama
myliłam się
zawsze się mylę
źle oceniam ludzi i fakty
powinnam mieć grubą skórę
ale nie mam
księżyc na niebie nadyma swój pyszczek
zagląda w okna
dzięki niemu tej nocy nie będę sama
wtorek, 26 lutego 2013
wtorek
ciekawe...
ciekawe czemu ciągle pan do mnie wpada
z przyzwyczajenia?
taka codzienna telenowela?
z przyzwoitości?
żeby sprawdzić czy wariuję w granicach rozsądku?
czy może jednak mnie pan trochę lubi
(już widzę jak się pan krzywi czytając słowo lubi)
a ja?
ja przyzwyczajam się do rozstań
rozstań wszelkiego rodzaju
i wcale nie jest mi z tym dobrze
poniedziałek, 25 lutego 2013
małe święto
z okazji dzisiejszego święta
pozwolę sobie tu dziś zamieścić zdjęcia frywolnych marchewek
zdjęcia wykonałam kilka dni temu w pracy
niestety zostały zrobione komórką
więc jakość pozostawia wiele do życzenia
następnie zrzut z Nonsensopedii aby było wiadomo o jakie święto chodzi

i w końcu odsyłacz do bloga Mariusza ,żeby ignorantem nie być
zatem bawcie się dobrze
Wasza A
pozwolę sobie tu dziś zamieścić zdjęcia frywolnych marchewek
zdjęcia wykonałam kilka dni temu w pracy
niestety zostały zrobione komórką
więc jakość pozostawia wiele do życzenia
następnie zrzut z Nonsensopedii aby było wiadomo o jakie święto chodzi

i w końcu odsyłacz do bloga Mariusza ,żeby ignorantem nie być
zatem bawcie się dobrze
Wasza A
z tomu pod tytułem:
a ple ple ple,
znalezione w netoprzestrzeni
niedziela, 24 lutego 2013
na dzień dobry
po dziwnych snach
kręgosłupowe skrzypienie
i nogowe skurczybykowanie
Vive la vieillesse!
no i film
świat bez świrów byłby smutny
z tomu pod tytułem:
a ple ple ple,
fajny film dziś widziałam,
piosenki lalala
sobota, 23 lutego 2013
sobota
kiedy się rodziłam nikt nie powiedział mi,że
po czterdziestu latach kończy się karta gwarancji
po mieszance magnezowo-potasowej zagryzanej lekami przeciwzapalnymi
noga jakby mniej mnie skurczy
za to idzie coś grypopodobnego
objawia się białymi czopami na migdałach i uporczywą chrypką
a bezsens
chodzi na paluszkach
i rozsiewa te swoje bezwonne bąki
leżę
czytam
zasypiam
oglądam
zasypiam
odpisuje
film o samotności
zagubieniu
miłości

po czterdziestu latach kończy się karta gwarancji
po mieszance magnezowo-potasowej zagryzanej lekami przeciwzapalnymi
noga jakby mniej mnie skurczy
za to idzie coś grypopodobnego
objawia się białymi czopami na migdałach i uporczywą chrypką
a bezsens
chodzi na paluszkach
i rozsiewa te swoje bezwonne bąki
leżę
czytam
zasypiam
oglądam
zasypiam
odpisuje
film o samotności
zagubieniu
miłości

z tomu pod tytułem:
a ple ple ple,
fajny film dziś widziałam,
piosenki lalala
Peggy Sue i puszki po kawie
-dziewczyny jak macie niepotrzebne puszki po kawie,to ja chętnie...
-przecież masz już jakieś w domu
-ale tylko trzy!
-po co ci więcej?
-bo jak umrę to mnie skremujecie,a ponieważ jestem duża to nie zmieszczę się do jednej urny.Wsypiecie mnie do puszek po kawie.Jedną dacie cycusiowi ( czytaj synowi),drugą dostaniecie do pracy,dwie dla moich sióstr,jedna na cmentarz dla odwiedzających i jedna dla kochanka jak go znajdę zanim umrę...
-przecież masz już jakieś w domu
-ale tylko trzy!
-po co ci więcej?
-bo jak umrę to mnie skremujecie,a ponieważ jestem duża to nie zmieszczę się do jednej urny.Wsypiecie mnie do puszek po kawie.Jedną dacie cycusiowi ( czytaj synowi),drugą dostaniecie do pracy,dwie dla moich sióstr,jedna na cmentarz dla odwiedzających i jedna dla kochanka jak go znajdę zanim umrę...
z tomu pod tytułem:
peggy sue i jej troski,
piosenki lalala
piątek, 22 lutego 2013
czwartek, 21 lutego 2013
zanim uśmiercę Matyldę
najpierw pracowałam z Karolem
ale powiedzmy sobie otwarcie
-z Karolem nie pracuje się w takich warunkach
do piachu z Karolem!
potem był Stefan
Stefan to dziecko teścia
teść zrobił go specjalnie dla mnie
Stefan jest fajny
i wszystko byłoby ok gdyby nie to
że...
jest za niski
no ja się do Stefana nie nadaję,
niech Stefan mi wybaczy
ale
pięć minut z tym panem i mnie plecy bolą!
potem pojawiła się ona
Zuzanna
ktoś mógłby powiedzieć
-sam plastik
ale to tylko pozory
miła,lekka w obyciu,pracowita
jednak okazało się
że na tą robotę była za delikatna
dziś rano Zuzia odeszła...
właściwie to ja ją zabiłam
chyba za bardzo przyciskałam ja do pracy
przyznam otwarcie,że śmierć Zuzanny
nieco wytrąciła mnie z równowagi
bo tu tyle roboty
a ona jak gdyby nigdy nic odchodzi sobie z tego świata
no nic...
musiałam przeprosić Stefana
a i kilka razy wykorzystać Karola
ale to nie było to czego oczekiwałam
na szczęście Krysia obiecała
że jutro dostarczy mi Matyldę
w samą porę!
bo zapowiadają duże opady śniegu....
w opowiadaniu udział wzięli:
koniec
ale powiedzmy sobie otwarcie
-z Karolem nie pracuje się w takich warunkach
do piachu z Karolem!
potem był Stefan
Stefan to dziecko teścia
teść zrobił go specjalnie dla mnie
Stefan jest fajny
i wszystko byłoby ok gdyby nie to
że...
jest za niski
no ja się do Stefana nie nadaję,
niech Stefan mi wybaczy
ale
pięć minut z tym panem i mnie plecy bolą!
potem pojawiła się ona
Zuzanna
ktoś mógłby powiedzieć
-sam plastik
ale to tylko pozory
miła,lekka w obyciu,pracowita
jednak okazało się
że na tą robotę była za delikatna
dziś rano Zuzia odeszła...
właściwie to ja ją zabiłam
chyba za bardzo przyciskałam ja do pracy
przyznam otwarcie,że śmierć Zuzanny
nieco wytrąciła mnie z równowagi
bo tu tyle roboty
a ona jak gdyby nigdy nic odchodzi sobie z tego świata
no nic...
musiałam przeprosić Stefana
a i kilka razy wykorzystać Karola
ale to nie było to czego oczekiwałam
na szczęście Krysia obiecała
że jutro dostarczy mi Matyldę
w samą porę!
bo zapowiadają duże opady śniegu....
w opowiadaniu udział wzięli:
koniec
...
*** (Odeszli od siebie z powodu nieustaleń...)
Odeszli od siebie z powodu nieustaleń
Zgubili adresy i zapomnieli twarzy
Wracali do wspomnień co najwyżej z uśmiechem
Po którejś tam wódce kiedy robi się gorzko
Nie - ani ich pociąg ani też katastrofa
Ani deszcz też nie złączył To było bezpowrotne
To że bardzo kiedyś z powodu nieustaleń
Odeszli od siebie na dwa bieguny mostu
Stanisław Grochowiak
Odeszli od siebie z powodu nieustaleń
Zgubili adresy i zapomnieli twarzy
Wracali do wspomnień co najwyżej z uśmiechem
Po którejś tam wódce kiedy robi się gorzko
Nie - ani ich pociąg ani też katastrofa
Ani deszcz też nie złączył To było bezpowrotne
To że bardzo kiedyś z powodu nieustaleń
Odeszli od siebie na dwa bieguny mostu
Stanisław Grochowiak
czwartek
i znowu listonosz
(puka trzy razy)
i znowu niespodzianko-paczka!
nigdy nie przestanie mnie zaskakiwać ludzka życzliwość
i bezinteresowność!
dziękuję!!!!
:)
(puka trzy razy)
i znowu niespodzianko-paczka!
nigdy nie przestanie mnie zaskakiwać ludzka życzliwość
i bezinteresowność!
dziękuję!!!!
:)
środa, 20 lutego 2013
dobranoc
tak właściwie to nie lubię niespodzianek
czemu?
bo nie!
nie lubię czekać,za cholerę nie mam cierpliwości
siostra zrobiła mi niespodziankę
!
to była prawie niespodziewana niespodzianka więc bardzo się ucieszyłam
przysłała mi książki,które mają sprawić
że się wyciszę
nabiorę energii
że zostanę najszczęśliwszym grubaskiem na świecie
nie bardzo w to wierzę
ale
poczytam
lubię książki
poczytam i zobaczymy
czemu?
bo nie!
nie lubię czekać,za cholerę nie mam cierpliwości
siostra zrobiła mi niespodziankę
!
to była prawie niespodziewana niespodzianka więc bardzo się ucieszyłam
przysłała mi książki,które mają sprawić
że się wyciszę
nabiorę energii
że zostanę najszczęśliwszym grubaskiem na świecie
nie bardzo w to wierzę
ale
poczytam
lubię książki
poczytam i zobaczymy
środa
ło matkoo
przemęczenie przedwiosenne czy cuś
jak mnie się nic nie chce
kompletnie nic
ani odśnieżyć
ani wysprzątać
ani poukładać
nawet na zdjęcia mnie się nie chce iść
zapodam może piosenkę
bo pisać mi się też nie chce
skuliłabym się gdzieś cicho w kącie
i zasnęła
nie,nie do wiosny
zasnęłabym na wieki
wtorek, 19 lutego 2013
Que Sera
napadałooooo
szkoda że już nie pada
szkoda że nie ma mrozu
szkoda że rano kiedy było tak bajecznie,to byłam w pracy
i szkoda że noga tak mnie od tej rwy na..la że nie mogę spać
a tak poza tym wszystko ok
mam windowsa 8,śmiesznie jakoś i obco jak dla osoby,która nienawidzi zmian
ale co tam
szkoda że już nie pada
szkoda że nie ma mrozu
szkoda że rano kiedy było tak bajecznie,to byłam w pracy
i szkoda że noga tak mnie od tej rwy na..la że nie mogę spać
a tak poza tym wszystko ok
mam windowsa 8,śmiesznie jakoś i obco jak dla osoby,która nienawidzi zmian
ale co tam
poniedziałek, 18 lutego 2013
dobranoc
ugotowałam gar bigosu
upiekłam marchewkowe ciasto
i stwierdziłam że...
... za dobrze gotuję,żeby zadręczać się dietami
trudno
jak to mawiała moja Mamusia?
-jakiegoś mnie Panie Boże stworzył,takiego mnie masz!
ament
ale jestem zmęczona...
co u mnie?
rwa kulszowa mnie rwie,za oknem metry śniegu,miał się kończy,kasa też a do urlopu daleko
a jutro jak dobrze pójdzie to zafunduję mojemu laptokowi reseta
dobranoc Państwu
mam nadzieję,że do poklikania
(chyba że coś się ...)
piosenka na poniedziałek
Open you’re eyes and what do you see?
The last stand, let go of my hand
(...)
You go your way and I’ll go my way
niedziela, 17 lutego 2013
sobota, 16 lutego 2013
czwartek, 14 lutego 2013
dobranoc
Chmiel na bezsenność, a sen - na bezmiłość.
Poduszkę z chmielu gdy sobie umościsz,
zaśnij, bo na cóż życie bez miłości.
— Maria Pawlikowska-Jasnorzewska
Erotyk
walentynki
ja dostałam jedną walentynkę
z sądu
Sąd Rejonowy w... zawiadamia Panią jako pokrzywdzoną że w dniu...
odbędzie się rozprawa karna przeciwko...
i wcale nie jest mi z tym dobrze
happy Valentine!
z sądu
Sąd Rejonowy w... zawiadamia Panią jako pokrzywdzoną że w dniu...
odbędzie się rozprawa karna przeciwko...
i wcale nie jest mi z tym dobrze
happy Valentine!
środa, 13 lutego 2013
dobranoc
dwa dni wolnego i nie wypoczęłam
nie wypoczęłam bo musiałam wychodzić z domu
nie macie pojęcia jakie to stresujące
wczoraj podróż do powiatu,dziś sklep i poczta,jutro MOPS
niby nic ,takie zwykłe wyjście
a burzy mój cały wewnętrzny porządek
inni to już wiedzą
wyciągnięcie mnie z domu zakrawa na cud,
kawa?
wymyślę tysiąc,ba nawet dwa tysiące powodów,żeby nie iść
z przyjaciółkami jest łatwo,bezceremonialne NIE,NIE PÓJDĘ! załatwia sprawę
z dalszymi znajomymi też,po kilku razach zwyczajnie pasują
najgorzej z kumplami od foto,bo wtedy walczę z moim wewnętrznym ja,które jednak lubi chodzić w plenery
nie wypoczęłam
nie wypoczęłam
a jestem taka zmęczona
nie wypoczęłam bo musiałam wychodzić z domu
nie macie pojęcia jakie to stresujące
wczoraj podróż do powiatu,dziś sklep i poczta,jutro MOPS
niby nic ,takie zwykłe wyjście
a burzy mój cały wewnętrzny porządek
inni to już wiedzą
wyciągnięcie mnie z domu zakrawa na cud,
kawa?
wymyślę tysiąc,ba nawet dwa tysiące powodów,żeby nie iść
z przyjaciółkami jest łatwo,bezceremonialne NIE,NIE PÓJDĘ! załatwia sprawę
z dalszymi znajomymi też,po kilku razach zwyczajnie pasują
najgorzej z kumplami od foto,bo wtedy walczę z moim wewnętrznym ja,które jednak lubi chodzić w plenery
nie wypoczęłam
nie wypoczęłam
a jestem taka zmęczona
środa-stado mysli rozproszonych i pourywanych
dziś,naście lat temu urodził się mój synek
i świat te naście lat temu wyglądał zupełnie inaczej
wszystko wyglądało inaczej
no może poza pogodą,bo wtedy też padał śnieg

wczoraj Młody został zaproszony przez swoich dziadków na swoje urodziny
został zaproszony-bo oni tu przecież nie przyjdą
wczoraj -no bo jak w Popielec świętować
Popielec...
teściowa przez cały post nie je słodyczy
teść nie pije kawy
zawsze mnie to śmieszyło
zawsze
przychodzi do nas do sklepu facet,lubi sobie golnąć a przy tym i nieźle dokuczyć rodzinie
ale!
ale w Poście nie pije!
chodzi dumny jak paw i powtarza to za każdym razem kiedy kupuje chleb
nadyma się jak ropucha i z pogardą wspomina o żonie która na czas postu papierosów sobie odmówić nie umi
a Pan Bócek paczy i widzi kto się stara by do Nieba się dostać
a Benedyktowi nie dziwię się,że abdykował
to na tyle
kawa stygnie,idę jeść tort
zgniję w piekle jak pragnę zdrowia...
i świat te naście lat temu wyglądał zupełnie inaczej
wszystko wyglądało inaczej
no może poza pogodą,bo wtedy też padał śnieg

wczoraj Młody został zaproszony przez swoich dziadków na swoje urodziny
został zaproszony-bo oni tu przecież nie przyjdą
wczoraj -no bo jak w Popielec świętować
Popielec...
teściowa przez cały post nie je słodyczy
teść nie pije kawy
zawsze mnie to śmieszyło
zawsze
przychodzi do nas do sklepu facet,lubi sobie golnąć a przy tym i nieźle dokuczyć rodzinie
ale!
ale w Poście nie pije!
chodzi dumny jak paw i powtarza to za każdym razem kiedy kupuje chleb
nadyma się jak ropucha i z pogardą wspomina o żonie która na czas postu papierosów sobie odmówić nie umi
a Pan Bócek paczy i widzi kto się stara by do Nieba się dostać
a Benedyktowi nie dziwię się,że abdykował
to na tyle
kawa stygnie,idę jeść tort
zgniję w piekle jak pragnę zdrowia...
wtorek, 12 lutego 2013
poniedziałek, 11 lutego 2013
dobranoc
młody zaczął ferie
a przede mną dwa dni wolnego
dwa dni w czasie których i tak nie odpocznę
jestem zmęczona
dobranoc
a przede mną dwa dni wolnego
dwa dni w czasie których i tak nie odpocznę
jestem zmęczona
dobranoc
zmieniamy klimacik
dziewczynce z zapałkami przyjaciel pod...kradł ostatnią zapałkę
pytanie :co zrobi dziewczynka?
po 1-to nie był przyjaciel,odkrycie to może zabolało ale zaraz potem przypomniało dziewczynce,że ma poważniejsze kłopoty
po 2-kiedy kończą się zapałki trzeba w końcu pójść z postępem i użyć zapalniczki
obrazek i piosenka podebrane funfelkom z fb :)
pytanie :co zrobi dziewczynka?
po 1-to nie był przyjaciel,odkrycie to może zabolało ale zaraz potem przypomniało dziewczynce,że ma poważniejsze kłopoty
po 2-kiedy kończą się zapałki trzeba w końcu pójść z postępem i użyć zapalniczki
obrazek i piosenka podebrane funfelkom z fb :)
z tomu pod tytułem:
piosenki lalala,
znalezione w netoprzestrzeni
poniedziałek
będę żyć
w końcu nie pierwszy raz umieram
będę żyć !
i niech pan da sobie spokój
i schowa wyrzuty sumienia do wypchanych kieszeni
a ja...
ja już więcej na ten temat nie napiszę
w końcu nie pierwszy raz umieram
będę żyć !
i niech pan da sobie spokój
i schowa wyrzuty sumienia do wypchanych kieszeni
a ja...
ja już więcej na ten temat nie napiszę
z tomu pod tytułem:
a ple ple ple,
piosenki lalala,
z wyobrażni
sobota, 9 lutego 2013
piątek, 8 lutego 2013
...
narasta we mnie smutek nieutulony
i zanim zacznę płynąć pod prąd
buntować się
i walczyć z falami,
-udając że wszystko jest jak należy
daję się ponieść nurtowi żalu
odejść? który to już raz?
i zanim zacznę płynąć pod prąd
buntować się
i walczyć z falami,
-udając że wszystko jest jak należy
daję się ponieść nurtowi żalu
odejść? który to już raz?
czwartek, 7 lutego 2013
dobranoc
Powoli zbliżamy się do momentu, gdy jako naród zaczniemy się kurczyć. Na koniec ubiegłego roku było nas ok. 38 mln 542 tys. osób. To raptem o... cztery tysiące więcej niż przed rokiem. Sytuację finansową ZUS nieco polepszy podwyższenie wieku emerytalnego. Bez wątpienia jednak potrzebujemy więcej dzieci, które w przyszłości będą płacić składki.
Jak? Pomysł ma wiceprezes ZUS Mirosława Boryczka. Jej zdaniem osoby wychowujące dzieci ponoszą wyższe koszty na rzecz społeczeństwa. W zamian otrzymują jednak takie same emerytury jak ci, którzy dzieci nie mają. - Może więc warto zastanowić się, czy wysokość emerytury lub bieżące obciążenia z tytułu składek nie powinny być uzależnione w jakiś sposób od tego, czy wychowuję dzieci, czy też nie - proponuje wiceprezes. I dodaje: - Tak jak uznaliśmy za sprawiedliwe, że osoby o wyższych dochodach oddają większą ich część do wspólnej puli poprzez podatki, tak samo być może powinniśmy pomyśleć o rozwiązaniu, w którym osoby nieponoszące kosztów wychowania i utrzymania dzieci, w większym stopniu partycypują w finansowaniu systemu emerytalnego. Mogłoby to zatrzymać spadek dzietności - tłumaczy pani wiceprezes.
(...)Drugi możliwy sposób uprzywilejowania matek to przyznanie im prawa do wcześniejszej emerytury. Masz jedno dziecko - o trzy lata krócej pracujesz, dwójkę - sześć lat pracy mniej. Takie rozwiązanie jeszcze trzy lata temu forsował były wicepremier Waldemar Pawlak. Podobne metody wprowadzili Czesi. Ale nie wypaliły. Dzieci od tego nie przybyło. - Oczywiście państwo powinno wspierać rodziców, ale nie przez przywileje emerytalne, ale budowanie całej infrastruktury: żłobki, przedszkola, świetlice szkolne, poprawę dostępności do lekarza. Rodzice muszą mieć pewność, że mając dziecko, będą mogli bez problemów łączyć jego wychowanie z pracą. Takie metody stosuje Europa - dodaje Irena Kotowskaźródło:klik
opodatkujmy też tych co nie chodzą do Kościoła,tych co jedzą mięso w piątek,tych co zamiast siedzieć przed tv chodzą do kawiarni i kina,no i tych co zamiast czytać Fakty kupują książki
amen
z tomu pod tytułem:
eciepecie napisali w gazecie,
znalezione w netoprzestrzeni
środa, 6 lutego 2013
dobranoc
Tak, tak, proszę sobie wyobrazić, że w zasadzie niechętnie zbliżam się z ludźmi,
takim już jestem dziwakiem,
że bliższy kontakt z człowiekiem nawiązuję opornie,
jestem nieufny, podejrzliwy.
I proszę sobie wyobrazić,
że przy tym wszystkim
nieuchronnie zawsze przypadnie mi do serca ktoś nieprzewidziany,
zaskakujący,
diabli wiedzą do czego podobny
i ktoś taki spodoba mi się zgoła wyjątkowo.
- Michaił Bułhakow (z książki Mistrz i Małgorzata)
środa
a jeśli nawet....
co jest zwyczajnym absurdem
...jeśli nawet ma Pan rację,to co?
wejdzie Pan do głowy mojej
pozamyka szufladki
pozamiata głupie myśli
i wrzuci je do kosza?
a może
ja
wolę mieć tam bałagan?...
co jest zwyczajnym absurdem
...jeśli nawet ma Pan rację,to co?
wejdzie Pan do głowy mojej
pozamyka szufladki
pozamiata głupie myśli
i wrzuci je do kosza?
a może
ja
wolę mieć tam bałagan?...
z tomu pod tytułem:
a ple ple ple,
pytania z dupy wzięte,
z wyobrażni
wtorek, 5 lutego 2013
opowieści łóżkowe
gdybym była bogata kupiłabym sobie nowe łóżko...
moja sofa kiedyś była naszą sofą
nasza sofa była największym luksusem jaki przyszło mi mieć
minęło 5000 tysięcy nocy
i
nasza sofa jest już tylko moim narzędziem tortur
moja sofa dzieli me ciało na trzy części
głowa leży zaraz pod gwiazdami ułożona na tysiącu chmur
tułów zapada się do piekieł i tylko sam diabeł wie co tam wyrabia
a nogi
nogi wyginają ciało w dziwaczny łuk nie mogąc się zdecydować
całą noc balansują między niebem a piekłem
jedynym moim wybawieniem jest budzik
którego nienawidzę
moja sofa kiedyś była naszą sofą
nasza sofa była największym luksusem jaki przyszło mi mieć
minęło 5000 tysięcy nocy
i
nasza sofa jest już tylko moim narzędziem tortur
moja sofa dzieli me ciało na trzy części
głowa leży zaraz pod gwiazdami ułożona na tysiącu chmur
tułów zapada się do piekieł i tylko sam diabeł wie co tam wyrabia
a nogi
nogi wyginają ciało w dziwaczny łuk nie mogąc się zdecydować
całą noc balansują między niebem a piekłem
jedynym moim wybawieniem jest budzik
którego nienawidzę
poniedziałek, 4 lutego 2013
poniedziałek-próba generalna
pieczenie słodkości oprócz minusów w postaci nadmiaru tu i ówdzie
ma też swoje plusy
po pierwsze w przepisie podano aby ciasto porządnie obić wałkiem
obić?
proszę bardzo!
wyobraźnia nasuwa mi kilkanaście takich gęb godnych przyfanzolenia
a masz za tego! a masz za owego!
aż kot spierdzielił z kuchni
a dzięki temu ciasto napowietrzone jak się patrzy
po drugie gdy podczas smażenia leci odpowiednia muzyczka
to można takie wygibasy odstawiać,że trzeba uważać coby biodra nie zwichnąć
próba generalna przed tłustym czwartkiem wypadła pomyślnie
no i dzisiejsza gimnastyka też z głowy
niedziela, 3 lutego 2013
dobranoc
-zimno-mruknęłam wskakując pod kołdrę
zmarznięta skuliłam się w embrion,
dłonie utuliły chłodne policzki
a palce u nóg zwinęły się jak ślimaki kiedy na nie dmuchnąć
-zimno....-powtórzyłam chyba bardziej do siebie niż do przechodzącej obok kotki
już się przyzwyczaiłam,że nie reaguje na moje nawoływania
kiedy nagle,jednym zgrabnym susem wskoczyła na moje otulone kołdrą biodro
-och jak miło-uśmiechnęłam się
kotka przyglądała mi się bez wyrazu
-tak dawno u mnie nie byłaś...-wyciągnęłam rękę żeby ją pogłaskać
ale ona uchyliła głowę
-zimno...-powtórzyłam speszona-tęskniłam,nie przychodziłaś,myślałam,że mnie już nie lubisz
kotka zmrużyła oczy
-nigdy się nie nauczysz...-zamruczała leniwie
-czego?-spytałam zaskoczona
-im częściej się pchasz na kolana,tym częściej cię spychają,im rzadziej przychodzisz,tym bardziej tęsknią...
chciałam jeszcze o coś zapytać ale kotka zeskoczyła z kanapy
-przyniosłam ci mysz,jest pod drzwiami...-miauknęła wychodząc z pokoju
zmarznięta skuliłam się w embrion,
dłonie utuliły chłodne policzki
a palce u nóg zwinęły się jak ślimaki kiedy na nie dmuchnąć
-zimno....-powtórzyłam chyba bardziej do siebie niż do przechodzącej obok kotki
już się przyzwyczaiłam,że nie reaguje na moje nawoływania
kiedy nagle,jednym zgrabnym susem wskoczyła na moje otulone kołdrą biodro
-och jak miło-uśmiechnęłam się
kotka przyglądała mi się bez wyrazu
-tak dawno u mnie nie byłaś...-wyciągnęłam rękę żeby ją pogłaskać
ale ona uchyliła głowę
-zimno...-powtórzyłam speszona-tęskniłam,nie przychodziłaś,myślałam,że mnie już nie lubisz
kotka zmrużyła oczy
-nigdy się nie nauczysz...-zamruczała leniwie
-czego?-spytałam zaskoczona
-im częściej się pchasz na kolana,tym częściej cię spychają,im rzadziej przychodzisz,tym bardziej tęsknią...
chciałam jeszcze o coś zapytać ale kotka zeskoczyła z kanapy
-przyniosłam ci mysz,jest pod drzwiami...-miauknęła wychodząc z pokoju
niedzie la
stres (niepotrzebnie) usypia schizy w mojej głowie
czyli
stresss utrzymuje mnie przy zdrowych zmysłach
dziękuję ci mężu,
przez ciebie jestem normalna
sobota, 2 lutego 2013
piątek, 1 lutego 2013
Subskrybuj:
Posty (Atom)































