jest nas dwie...
(w sumie to nie wiem ile nas jest
jest Andzia,Aga-fotograf,jest pani X i Peggy Sue...)
jest nas dwie
jedna spłoszona,znerwicowana
i druga opanowana,która dla pierwszej pisze bloga
bo pierwsza słabo myśli ale dobrze czyta
i jak przeczyta i przetrawi,to zaraz widzi że nie było o co płakać
pierwsza ma zawsze w oczach strach
a druga,żeby rozładować atmosferę ciągle robi głupoty
więc kiedy dziś ta pierwsza płakała w poduszkę
(nie wiem po chuj beczała...)
ta druga popołudniu złapała za telefon
i ku wielkiemu przerażeniu histeryczki
zadzwoniła do kolesia
i umówiła wszystkie ja na wizytę
w efekcie czego
w czwartek jadę zrobić tatuaż na lewej stopie...
i facet będzie mnie w niego całować
o!
tzn jak sobie znajdę jakiegoś :P
o matko!!!!!
oj durna ja!
durna!
i przy okazji przypomniał mi się mój stary zapomniany blog hehe
niedziela, 25 marca 2012
Message In A Bottle
wczoraj Wróg przemówił ludzkim głosem
spokojnie przy kawie porozmawialiśmy o młodym
o dupie maryni
o tym jak jego rodzice mnie nienawidzą
(no i że słusznie bo przecież...)
o tym jak zmarnowałam mu życie
że po jego śmierci nic nie dostanę,bo wszystko pozmieniał
(wali mnie to)
i pytał spokojnie,gdzie to on może się zgłosić,żeby z kolei oczernić mnie
i o tym jak będzie ocieplał dom i że mam mu dać na to 10000 zł
(bo drugą połowę to on da)
i
-czemu tak dużo palisz,nie pal-mówił z troską
z kolei ja powiedziałam
że rozstając się możemy to zrobić kulturnie
że jak mnie spłaci to się wyprowadzę
że wali mnie co myślą jego starzy
(chociaż nie wiem czemu boli mnie to jak strup na dupie)
i kurwa rozjebał mnie tym wszystkim
i te miesiące pracy nad sobą rozwalił
było mi go żal
potem było mi żal siebie
bo myślałam że teść jest w miarę spoko i mogę na niego liczyć
a teraz
teraz padłam opadłam zesrałam się psychicznie
odwołałam wypad na zdjęcia
zakryłam się kołdrą
chce umrzeć
ale wcześniej niech mnie ktoś przytuli....
Rescue me before I fall into despair
I'll send an SOS to the world
I'll send an SOS to the world
I hope that someone gets my
Message in a bottle
Message in a bottle
Message in a bottle
spokojnie przy kawie porozmawialiśmy o młodymo dupie maryni
o tym jak jego rodzice mnie nienawidzą
(no i że słusznie bo przecież...)
o tym jak zmarnowałam mu życie
że po jego śmierci nic nie dostanę,bo wszystko pozmieniał
(wali mnie to)
i pytał spokojnie,gdzie to on może się zgłosić,żeby z kolei oczernić mnie
i o tym jak będzie ocieplał dom i że mam mu dać na to 10000 zł
(bo drugą połowę to on da)
i
-czemu tak dużo palisz,nie pal-mówił z troską
z kolei ja powiedziałam
że rozstając się możemy to zrobić kulturnie
że jak mnie spłaci to się wyprowadzę
że wali mnie co myślą jego starzy
(chociaż nie wiem czemu boli mnie to jak strup na dupie)
i kurwa rozjebał mnie tym wszystkim
i te miesiące pracy nad sobą rozwalił
było mi go żal
potem było mi żal siebie
bo myślałam że teść jest w miarę spoko i mogę na niego liczyć
a teraz
teraz padłam opadłam zesrałam się psychicznie
odwołałam wypad na zdjęcia
zakryłam się kołdrą
chce umrzeć
ale wcześniej niech mnie ktoś przytuli....
Rescue me before I fall into despair
I'll send an SOS to the world
I'll send an SOS to the world
I hope that someone gets my
Message in a bottle
Message in a bottle
Message in a bottle
piątek, 23 marca 2012
czwartek, 22 marca 2012
pierdu pierdu
ej no wchodźcie czasem na mój fotoblog
bo się zaczynam zamykać w sobie
i sinusoida mi spadnie no
chyba lepiej wychodzi mi pisanie pierdół
niż zdjęcia
masakra
bo się zaczynam zamykać w sobie
i sinusoida mi spadnie no
chyba lepiej wychodzi mi pisanie pierdół
niż zdjęcia
masakra
wiosna
dziś mam dzień wolny
za oknem ciepło,słonko świeci
to postanowiłam sobie trochę poporządkować wiosennie
i sprzątam i sprzątam i skończyć nie mogę
nie żebym tak brudno miała
ale
to wpadły dziewczyny z MOPS-u na kawę
to musiałam sfocić jakieś kwiatki
to znowu ktoś zadzwonił
to maila przysłał
to znowu siedzę i piszę na blogu zamiast dokończyć robotę
zresztą,czy to takie ważne?
ważne,że żyć się chce :)
za oknem ciepło,słonko świeci
to postanowiłam sobie trochę poporządkować wiosennie
i sprzątam i sprzątam i skończyć nie mogę
nie żebym tak brudno miała
ale
to wpadły dziewczyny z MOPS-u na kawę
to musiałam sfocić jakieś kwiatki
to znowu ktoś zadzwonił
to maila przysłał
to znowu siedzę i piszę na blogu zamiast dokończyć robotę
zresztą,czy to takie ważne?
ważne,że żyć się chce :)
czwartek
wiem,że lepiej jest seks uprawiaćniż tylko o nim mówić
ale...
ostatni nr Polityki a w nim
rozmowa Żakowskiego z seksuologiem prof.Z.Izdebskim
Raport z łóżka nie zaskakuje niczym nowym
to raczej zbiór lekkich ciekawostek
które przyjemnie się czyta
Jacek Żakowski-jak się ma seks?
Zbigniew Izdebski-Polacy sobie chwalą
JŻ-mają dobry seks czy mało oczekują?
ZI-Dużych oczekiwań przeważnie nie mają.Kiedy z próby 3200 naszych respondentów wyciągam jedną osobę deklarującą,że jest zadowolona,i patrzę na jej seksualną biografię,przeważnie się zastanawiam:mój Boże,z czego ten człowiek jest zadowolony?
JŻ-bo?
ZI-mało,rzadko,monotonnie
JŻ-kłamią?
ZI-raczej mają to,czego oczekują(...)
JŻ-więcej im nie potrzeba?
ZI-ograniczają się.Zwłaszcza mężczyźni.Tylko 17% mężczyzn uprawia seks oralny,chociaż lubi to 30 % (wśród kobiet lubi i uprawia ok 13 %).4 % mężczyzn uprawia seks analny,chociaż lubi go 9% (wśród kobiet
2% deklaruje,że lubi i uprawia)
Może nie przychodzi im do głowy,że mogą to zaproponować partnerom.A może nie mieści się w głowie,że można to robić.Tylko nieco ponad 20 %zmienia pozycję uprawiając seks,chociaż 30 % to lubi.Połowa całuje się w usta,chociaż 70 % kobiet i 60 % mężczyzn ma na to ochotę.60 % lubi,gdy partner pieści ich piersi,a doświadcza tego nieco 40 %,6 % lubi oglądać pornografię,ale robi to mniej niż 3 %,3 % lubi seks z wibratorem a uprawia go nieco 1%
więcej nie chce mi się przepisywać
wybaczcie
jak zaciekawiło,to
zapraszam do przeczytania Polityki i może tego---> klik
a jak nie,to nie łaski bez
oczywiście kiedy sobie czytałam ten artykuł to moje wredne koleżanki
musiały,no musiały coś dodać od siebie
powiedziały,że niby ja
jeśli kiedyś kogoś sobie znajdę
to będę się z nim kochać tylko od tyłu
bo on nie da rady głęboko spojrzeć mi w ...oczy
oczywiście to była podła aluzja do wczorajszej wizyty u lekarza
co za małpy!!!
z tomu pod tytułem:
a ple ple ple,
a w gazetach srutututu
środa, 21 marca 2012
i jeszcze
zapomniałam dopisać co jeszcze dziś mi się przydarzyło...
jakiem se szła na to miasto
to żem se weszła do biedry
i tam żem se zobaczyła rolety
i zawsze mnie się marzyło mieć takie rolety
bo cały dzień słońce mnie w okna zagląda
i odbija się w laptoku
i może przez to właśnie mam zeza
i jak tak se zapragnęłam mieć te rolety
to jeszcze zobaczyłam,że dziur w ścianie nie trza wiercić
żeby to cholerstwo zamontować
i że to dobrze,bo kto by mi te dziury zrobił
a potem jeszcze żem się ucieszyła
bo kolory roletów były śliczne
i zielone,i pomarańczowe,i kremowe
no to żem se wzioła dwa
bo w dwóch rozmiarach były
jeden rolet szerszy na jedno okno
i drugi rolet węższy na drugie okno
a drzwi balkonowe zasłonię zasłoną
-tak żem se pomyślała
uradowana wpadłam do domu
i nuż krzyczę na jedynego-pierworodnego
-dawaj cycuś,montujemy mi to cacko!
-za wąskie...
-jak kurna za wąskie?!!to standard,były dwa rozmiary,to wzięła żem dwa,jeden szeroki,drugi wąski
faktycznie,po przyłożeniu do szyby okazało się,że z każdej strony brakuje po ok 2cm szmaty
poczułam jak krew uderza do mojej pustej durnej głowy...
-nic to,montujemy.I tak zawsze słońce razi na środku a nie po bokach okna
potem było już tylko gorzej...
co złożyliśmy jakąś część
to inna wypadła
jak podniosłam jedną,to upadła kolejna
-ja pierdzielę!zamontujemy to później,albo nie,jutro oddam to gówno-czterdzieści złotych piechotą nie chodzi...
-pewnie,możesz mi za to coś kupić mamo
w pracy przyjaciółki też nie zostawiły na mnie suchej nitki
-kto kupuje takie rzeczy bez rozmiarów!?
-w dodatku w biedronce!
-i nie wywracaj tak oczami,bo jeszcze zeza dostaniesz!-dobiła mnie Iwona
jakiem se szła na to miasto
to żem se weszła do biedry
i tam żem se zobaczyła rolety
i zawsze mnie się marzyło mieć takie rolety
bo cały dzień słońce mnie w okna zagląda
i odbija się w laptoku
i może przez to właśnie mam zeza
i jak tak se zapragnęłam mieć te rolety
to jeszcze zobaczyłam,że dziur w ścianie nie trza wiercić
żeby to cholerstwo zamontować
i że to dobrze,bo kto by mi te dziury zrobił
a potem jeszcze żem się ucieszyła
bo kolory roletów były śliczne
i zielone,i pomarańczowe,i kremowe
no to żem se wzioła dwa
bo w dwóch rozmiarach były
jeden rolet szerszy na jedno okno
i drugi rolet węższy na drugie okno
a drzwi balkonowe zasłonię zasłoną
-tak żem se pomyślała
uradowana wpadłam do domu
i nuż krzyczę na jedynego-pierworodnego
-dawaj cycuś,montujemy mi to cacko!
-za wąskie...
-jak kurna za wąskie?!!to standard,były dwa rozmiary,to wzięła żem dwa,jeden szeroki,drugi wąski
faktycznie,po przyłożeniu do szyby okazało się,że z każdej strony brakuje po ok 2cm szmaty
poczułam jak krew uderza do mojej pustej durnej głowy...
-nic to,montujemy.I tak zawsze słońce razi na środku a nie po bokach okna
potem było już tylko gorzej...
co złożyliśmy jakąś część
to inna wypadła
jak podniosłam jedną,to upadła kolejna
-ja pierdzielę!zamontujemy to później,albo nie,jutro oddam to gówno-czterdzieści złotych piechotą nie chodzi...
-pewnie,możesz mi za to coś kupić mamo
w pracy przyjaciółki też nie zostawiły na mnie suchej nitki
-kto kupuje takie rzeczy bez rozmiarów!?
-w dodatku w biedronce!
-i nie wywracaj tak oczami,bo jeszcze zeza dostaniesz!-dobiła mnie Iwona
Jedno oko na maroko, ale drugie spoko oko.
Lukam, lukam i filuje,
Jak przylukam zatrzymuje.
wrrrrrrrrrrrrrrrrrr
uległam namowom Anioła Stróża i chciałam odnowić prawo jazdy
nie dość,że Bóg wie czemu było terminowe
i skończył mu się termin
to jeszcze miałam to stare "książkowe" i trza je było wymienić na "plakietkowe"
onegdaj kiedy byłam w powiecie
wstąpiłam do wydziału komunikacji i dowiedziałam się co trza a czego nie trza
od razu chciałam tam odbębnić lekarza ale żaden wtedy nie przyjmował
a ponieważ śpiączka moja nie pozwalała wychodzić mi z domu
ciągle odwlekałam to w czasie
dziś postanowiłam załatwić wszystko na miejscu a jutro jechać do powiatu załatwić resztę
dzięki Bogu znalazłam w szufladzie zdjęcie które nadawało się do prawka
więc fotografa miałam z głowy
poszłam sobie do mojej przychodni
tam lekarz mający odpowiednie kwalifikacje przyjmuje tylko w czwartki od 15
niczym nie zrażona poszłam do drugiej
tam ku mej radości
odpowiedni lekarz właśnie był i przyjmował
pobiegłam pod gabinet nr 7
po ok. 30 minutach wybłagałam ,żeby przepuszczono mnie bez kolejki
bo chcę tylko zapytać
lekarz owszem,da mi zaświadczenie
ale
muszę iść najpierw do okulisty
nic nie pomogło biadolenie,że wzrok mam dobry
bo cytuję:
-ile ma pani lat? no właśnie,i niech pani spojrzy na mnie,pani lekko zezuje...
kurwa mać!
już różne rzeczy słyszałam
że jestem tępa,głupia,gruba,wredna
ale że zezuję!!!!!?????
-sam pan zezuje-parsknęłam i wyszłam
podliczmy
lekarz-100-120 zł
okulista-80-100zł
wydanie prawa jazdy-86zł
że o bilecie do powiatu nie wspomnę...
razem...no właśnie!!!
chyba mi odjebało
na chuj mi prawo jazdy
jak ja samochodu nie mam!!!!
nie dość,że Bóg wie czemu było terminowe
i skończył mu się termin
to jeszcze miałam to stare "książkowe" i trza je było wymienić na "plakietkowe"
onegdaj kiedy byłam w powiecie
wstąpiłam do wydziału komunikacji i dowiedziałam się co trza a czego nie trza
od razu chciałam tam odbębnić lekarza ale żaden wtedy nie przyjmował
a ponieważ śpiączka moja nie pozwalała wychodzić mi z domu
ciągle odwlekałam to w czasie
dziś postanowiłam załatwić wszystko na miejscu a jutro jechać do powiatu załatwić resztę
dzięki Bogu znalazłam w szufladzie zdjęcie które nadawało się do prawka
więc fotografa miałam z głowy
poszłam sobie do mojej przychodni
tam lekarz mający odpowiednie kwalifikacje przyjmuje tylko w czwartki od 15
niczym nie zrażona poszłam do drugiej
tam ku mej radości
odpowiedni lekarz właśnie był i przyjmował
pobiegłam pod gabinet nr 7
po ok. 30 minutach wybłagałam ,żeby przepuszczono mnie bez kolejki
bo chcę tylko zapytać
lekarz owszem,da mi zaświadczenie
ale
muszę iść najpierw do okulisty
nic nie pomogło biadolenie,że wzrok mam dobry
bo cytuję:
-ile ma pani lat? no właśnie,i niech pani spojrzy na mnie,pani lekko zezuje...
kurwa mać!
już różne rzeczy słyszałam
że jestem tępa,głupia,gruba,wredna
ale że zezuję!!!!!?????
-sam pan zezuje-parsknęłam i wyszłam
podliczmy
lekarz-100-120 zł
okulista-80-100zł
wydanie prawa jazdy-86zł
że o bilecie do powiatu nie wspomnę...
razem...no właśnie!!!
chyba mi odjebało
na chuj mi prawo jazdy
jak ja samochodu nie mam!!!!
środa
nie jest źle
tylko pogoda za oknem jakaś takaś
mało wiosenna
ale co tam
jeszcze chwilka pod kołderką a potem śmigam w miasto
wtorek, 20 marca 2012
sinusoida
Peggy Sue zaczęła się wiercić na kanapie
ale ani leżenie na wznak ani przechył na boki nic nie zmienił
bowiem Peggy Sue
poczuła znajomy skurcz żołądka
takie lekkie ledwo wyczuwalne wkurwoskurczenie
które mogło oznaczać tylko jedno
sinusoida drgnęła
i chyba będzie opadać...
-nie,tylko nie to-pomyślała przerażona Peggy -muszę iść spać,przespać,przeczekać a jutro znowu będzie dobrze...
na szczęście oklapła już kilka godzin temu
(widocznie witaminy nie działają aż tak rewelacyjnie)
zapaliła fajeczkę
przytuliła się do książki i już po kilku stronach chrapała jak małe dziecię z zatkanymi zatokami...
ale ani leżenie na wznak ani przechył na boki nic nie zmieniłbowiem Peggy Sue
poczuła znajomy skurcz żołądka
takie lekkie ledwo wyczuwalne wkurwoskurczenie
które mogło oznaczać tylko jedno
sinusoida drgnęła
i chyba będzie opadać...
-nie,tylko nie to-pomyślała przerażona Peggy -muszę iść spać,przespać,przeczekać a jutro znowu będzie dobrze...
na szczęście oklapła już kilka godzin temu
(widocznie witaminy nie działają aż tak rewelacyjnie)
zapaliła fajeczkę
przytuliła się do książki i już po kilku stronach chrapała jak małe dziecię z zatkanymi zatokami...
wtorek i Peggy
o 5.30 zadzwonił budzik
w końcu o 5.55 Peggy Sue otworzyła oko
ale tylko jedno
chyba ten żeń-szeń nie działa pomyślała łykając kolejna tabletkę
około 7.30 (będąc już od półtorej godziny w pracy) ze zdziwieniem stwierdziła ,
że... chyba czuje w sobie moc!
najbardziej owa moc uderzyła w jej aparat gębowy
dopiero potem w resztę
przynajmniej tak stwierdziła jej koleżanka ze zmiany
-boszsz jak ty dziś paplasz i paplasz,chyba zabiorę ci te tabletki!
a Peggy Sue paplała,świergotała,zagadywała klientów,żartowała,śmiała się i Bóg wie jeszcze co
ale
nie znaczy to,że przestała być sobą
o nieeeee
-co pan tak grzebiesz w tych bułkach?macać to pan może swoją babę!jak pan jesteś niezdecydowany jaką wybrać,to woreczek na rękę a nie tak gołą łapą!a bo to wiadomo,gdzie pan przed chwilą ją trzymał?
była tez kobitka z małym dwulatkiem
mamusia stała w kolejce a bobas przy wejściu bawił się włącznikami
i raz zapalał i gasił światło w całym sklepie
a to znowu włączał i wyłączał wentylator
mamusia nic
a Peggy Sue robiła się jasno i ciemno przed oczami
-zaraz dostanę pierdolca,zaraz dostanę pierdolca-myślała nerwowo
-yyy przepraszam ale pociecha przepali nam korki...- delikatnie zagadała do mamusi
na co ta,tylko uśmiechnęła się szeroko-ojj,może nie,zaraz wychodzimy...
był też pan Michał znany już Wam pijaczek
i całe szczęście,że nie było kolejki
bo dzięki temu zdążył zwymiotować już poza sklepem...
pod koniec pracy Peggy nadal miała werwę
tak zapierdzielała do domu
że dopiero tam przypomniała sobie,że w pracy zostawiła telefon
-nic to,przejdę się jeszcze raz-uśmiechnęła się pod nosem

potem dostała od siostry link
który delikatnie sugerował jej,że powinna zacząć jakąś wiosenną dietę
-ciekawe,jak wygląda moja dupa...-zamyśliła się nad zdjęciem
i postanowiła
-od dziś...od dziś...od dziś będę się gimnastykować,ale jeść normalnie,bo jeść lubię!
i to pomyślawszy zanurzyła głowę w talerzu ze szpinakowym makaronem
w końcu o 5.55 Peggy Sue otworzyła oko
ale tylko jedno
chyba ten żeń-szeń nie działa pomyślała łykając kolejna tabletkę
około 7.30 (będąc już od półtorej godziny w pracy) ze zdziwieniem stwierdziła ,
że... chyba czuje w sobie moc!
najbardziej owa moc uderzyła w jej aparat gębowy
dopiero potem w resztę
przynajmniej tak stwierdziła jej koleżanka ze zmiany
-boszsz jak ty dziś paplasz i paplasz,chyba zabiorę ci te tabletki!
a Peggy Sue paplała,świergotała,zagadywała klientów,żartowała,śmiała się i Bóg wie jeszcze co
ale
nie znaczy to,że przestała być sobą
o nieeeee
-co pan tak grzebiesz w tych bułkach?macać to pan może swoją babę!jak pan jesteś niezdecydowany jaką wybrać,to woreczek na rękę a nie tak gołą łapą!a bo to wiadomo,gdzie pan przed chwilą ją trzymał?
była tez kobitka z małym dwulatkiem
mamusia stała w kolejce a bobas przy wejściu bawił się włącznikami
i raz zapalał i gasił światło w całym sklepie
a to znowu włączał i wyłączał wentylator
mamusia nic
a Peggy Sue robiła się jasno i ciemno przed oczami
-zaraz dostanę pierdolca,zaraz dostanę pierdolca-myślała nerwowo
-yyy przepraszam ale pociecha przepali nam korki...- delikatnie zagadała do mamusi
na co ta,tylko uśmiechnęła się szeroko-ojj,może nie,zaraz wychodzimy...
był też pan Michał znany już Wam pijaczek
i całe szczęście,że nie było kolejki
bo dzięki temu zdążył zwymiotować już poza sklepem...
pod koniec pracy Peggy nadal miała werwę
tak zapierdzielała do domu
że dopiero tam przypomniała sobie,że w pracy zostawiła telefon
-nic to,przejdę się jeszcze raz-uśmiechnęła się pod nosem

potem dostała od siostry link
który delikatnie sugerował jej,że powinna zacząć jakąś wiosenną dietę
-ciekawe,jak wygląda moja dupa...-zamyśliła się nad zdjęciem
i postanowiła
-od dziś...od dziś...od dziś będę się gimnastykować,ale jeść normalnie,bo jeść lubię!
i to pomyślawszy zanurzyła głowę w talerzu ze szpinakowym makaronem
poniedziałek, 19 marca 2012
życie jest piękne
dostałam dziś pismo z sądu
myślałam,że się skicham z nerwów otwierając kopertę
a tu
"wezwanie do usunięcia braków formalnych pisma procesowego"
okazało się że powinnam wysłać pozew w trzech odręcznie napisanych kopiach
no skąd ja to miałam wiedzieć no!!!
potem zrobiłam makaron ze szpinakiem
Łukasz kupił piwo
i rżnęliśmy w rubiłobuza
niestety przyznaję się przegrałam z kretesem
to dziwne ale
życie nadal jest cudne
i żeby go nie przespać kupiłam sobie zestaw witamin z żeń-szeniem
który ma sprawić,że odzyskam "zdrowie i energię" jak głosi ulotka
po połknięciu pierwszej tabletki poczułam....ogromną senność
sprawiłam sobie kąpiel w wonnych olejkach
i chyba zaraz zasnę :)
zapomniałam o ankiecie
a więc
na pytanie po czym poznajesz że zbliża się wiosna?
odpowiedziało 16(!)osób-masakra!
- zakwitają krokusy 8 (50%)
- mam większą ochotę na seks 7 (43%)
- w sklepach pojawiają się ogórki małosolne 3 (18%)
- mniej pocą się mi nogi 2 (12%)
ok a teraz
dobranoc :)
poniedziałek
-czego jeszcze się boisz?
-samotności...
-jako kobieta?
-nie,raczej jako człowiek.Gdyby nie praca pewnie zapomniałabym,jak się mówi...
-jesteś w komfortowej sytuacji,On przyjeżdża tylko na weekendy.Baw się zapraszaj przyjaciół,żyj a w niedzielę wypoczywaj albo wyjdź na spacer...
dziś wpadnie Łukasz
znowu pogramy w szatańską grę
może i Młody się wciągnie
zerwał się wiatr...
niedziela, 18 marca 2012
terapia
drugi punkt terapii był znacznie trudniejszy niż pierwszy
-jak pokonasz strach,pokonasz i Wroga,i będziesz mogła ułożyć sobie życie,może nawet spotkasz kogoś bliskiego twemu sercu....
w odpowiedzi w powietrzu rozległo się głośne parsknięcie
-o co chodzi?
-jestem już stara,brzydka,nikogo nie będę szukać
-nie jesteś ani stara,ani brzydka
Peggy Sue nerwowo poprawiła się na krześle
-przez te lata Wróg zrobił ci wodę z mózgu.Następne zadanie będzie polegać na tym,że co wieczór staniesz przed lustrem
-muszę?
-tak,staniesz i poszukasz w sobie to co ci się podoba,to co lubisz i powiesz sobie -jestem ładna
-nie mogę,nie dam rady-oczy Peggy niebezpiecznie się zaszkliły
-dasz,jesteś silna!do kogo jesteś podobna?
-do mamy...
-mama była brzydka?
-nie...
pierwszego dnia Sue wcale nie spojrzała w lustro
drugiego spojrzała tylko na sekundę
trzeciego dnia zrobiła głupią minę do swojego odbicia,i..to ją nawet rozbawiło
czwartego spojrzała już uważniej
hmmm,mam fajne siwe włosy
i te oczy też nie są takie złe,są podobne do oczu mamy...
piątego dnia w ramach terapii na bloga fotograficznego dała swoje zdjęcie,ale tylko na kilka godzin
szóstego...szóstego może wreszcie spojrzy i pokocha dziewczynę zza szklanej tafli
-jak pokonasz strach,pokonasz i Wroga,i będziesz mogła ułożyć sobie życie,może nawet spotkasz kogoś bliskiego twemu sercu....
w odpowiedzi w powietrzu rozległo się głośne parsknięcie
-o co chodzi?
-jestem już stara,brzydka,nikogo nie będę szukać
-nie jesteś ani stara,ani brzydka
Peggy Sue nerwowo poprawiła się na krześle
-przez te lata Wróg zrobił ci wodę z mózgu.Następne zadanie będzie polegać na tym,że co wieczór staniesz przed lustrem
-muszę?
-tak,staniesz i poszukasz w sobie to co ci się podoba,to co lubisz i powiesz sobie -jestem ładna
-nie mogę,nie dam rady-oczy Peggy niebezpiecznie się zaszkliły
-dasz,jesteś silna!do kogo jesteś podobna?
-do mamy...
-mama była brzydka?
-nie...
pierwszego dnia Sue wcale nie spojrzała w lustro
drugiego spojrzała tylko na sekundę
trzeciego dnia zrobiła głupią minę do swojego odbicia,i..to ją nawet rozbawiło
czwartego spojrzała już uważniej
hmmm,mam fajne siwe włosy
i te oczy też nie są takie złe,są podobne do oczu mamy...
piątego dnia w ramach terapii na bloga fotograficznego dała swoje zdjęcie,ale tylko na kilka godzin
szóstego...szóstego może wreszcie spojrzy i pokocha dziewczynę zza szklanej tafli
z tomu pod tytułem:
a ple ple ple,
peggy sue i jej troski
niedziela
niedziela
niedzieli
nie dzieli
łączy
czy
połączy
Dotknij uszczyp, ugryź, pośliń, mus z twoich ust, ja sauté
Szeptem, krzykiem, pieść, dotykiem, mus z twoich ust, ja sauté
sobota, 17 marca 2012
ple ple ple przed snem
odstawiłam cukierki szczęścia
jeśli mimo,że je brałam nie czułam się psychicznie lepiej
to jeśli przestanę brać,to raczej nie poczuję się gorzej
chyba
jak na razie czuję się fantastycznie
a,i wymyśliłam sobie prezent na czterdziestkę
(może właśnie to jest skutek uboczny odstawienia leków...)
zrobię sobie malutki tatuaż na kostce lub stopie
na stare lata wysunę sobie stopę spod kołdry
spojrzę na tatuaż
i uśmiechnę się na myśl,jaka to byłam głupia
hehehe
pstryk
Peggy Sue włączyła relaksującą muzykę
zamknęła oczy i próbowała sobie przypomnieć rozmowę sprzed kilku dni
-boisz się go?
-tak...
-czemu?
-nie wiem...
-zamknij oczy ,co widzisz?
-jak stoi nade mną i krzyczy...
-jest większy od ciebie,prawda?wyobraź sobie,że go zmniejszasz,jest już malutki jak jabłko,widzisz to?
-tak
-a teraz ubierz go śmiesznie,albo ściągnij mu portki,co widzisz?
-widzę jak mały facecik skacze z gołym tyłkiem i coś krzyczy
-boisz się go?
-nie,wygląda komicznie...
-a teraz pstryknij go przez okno,pstryk i nie ma groźnego facecika.Strach jest w twojej głowie,ćwicz codziennie a go pokonasz
zamknęła oczy i próbowała sobie przypomnieć rozmowę sprzed kilku dni
-boisz się go?
-tak...
-czemu?
-nie wiem...
-zamknij oczy ,co widzisz?
-jak stoi nade mną i krzyczy...
-jest większy od ciebie,prawda?wyobraź sobie,że go zmniejszasz,jest już malutki jak jabłko,widzisz to?
-tak
-a teraz ubierz go śmiesznie,albo ściągnij mu portki,co widzisz?
-widzę jak mały facecik skacze z gołym tyłkiem i coś krzyczy
-boisz się go?
-nie,wygląda komicznie...
-a teraz pstryknij go przez okno,pstryk i nie ma groźnego facecika.Strach jest w twojej głowie,ćwicz codziennie a go pokonasz
piątek, 16 marca 2012
łóżko dwie różne historie
Peggy Sue usiadła na łóżku
potem położyła się wzdłuż
a potem wszerz materaca
potem znowu usiadła
tak,zdecydowanie lepiej jest spać samej
niż z kimś obcym
szczególnie jeśli tym obcym jest własny mąż
piątek
i mamy piątek
nie "dzień w którym wraca do domu Wróg"
ale "piątek kolejny piękny dzień tygodnia"
za oknem słonko
ja (oczywiście na chwileczkę) jeszcze w łóżku
przytulam się do książki
czy jest ktoś chętny,żeby zrobić mi kawę?
poproszę mocną sypaną z odrobiną mleka
to czekam ;)
dzisiejszy dzień sponsoruje piosenka Marylki
czwartek, 15 marca 2012
czwartek
no więc płynę...
byłam dziś w MOPS-ie
pani która opiekuję się "niebieskimi" kobietami
wzięła mnie na 90 minutową rozmowę
wspaniała,mądra babeczka pracowała nad mą nadwątloną psyche
rozmawiałyśmy o apatii,strachu, depresji,
o małych-wielkich kroczkach do przodu
metodach pokonywania lęku
i o pracy nad sobą
nawet dostałam zadanie domowe
heh
tak więc akumulatory mam pozytywnie naładowane
mam nadzieję,że nie wyczerpią się za szybko
a potem poszłam do fryzjera
i na zakupy
teraz czas na kawunię
w powietrzu czuć wiosnę
byłam dziś w MOPS-ie
pani która opiekuję się "niebieskimi" kobietami
wzięła mnie na 90 minutową rozmowę
wspaniała,mądra babeczka pracowała nad mą nadwątloną psyche
rozmawiałyśmy o apatii,strachu, depresji,
o małych-wielkich kroczkach do przodu
metodach pokonywania lęku
i o pracy nad sobą
nawet dostałam zadanie domowe
heh
tak więc akumulatory mam pozytywnie naładowane
mam nadzieję,że nie wyczerpią się za szybko
a potem poszłam do fryzjera
i na zakupy
teraz czas na kawunię
w powietrzu czuć wiosnę
...
Poseł Ruchu Palikota Robert Biedroń (36 l.) postanowił przerwać milczenie i głośno powiedzieć, że w polskim parlamencie jest poseł, który znęca się nad swoją żoną.źródło:klik
- Policja w tym domu jeszcze nie interweniowała, ale kobieta zgłosiła się o pomoc do organizacji, w której się udzielam - zdradza Faktowi Biedroń.
Kim jest ten domowy kat?
– Polityk ten jest bardzo znaną osobą, jednak nie mogę nic o nim powiedzieć – tłumaczy poseł.
Skąd Robert Biedroń ma pewność, że polityk bije żonę?
– Udzielam się w kilku organizacjach pozarządowych i ta kobieta zgłosiła się do jednej z nich o pomoc. Jest pod opieką, jednak interwencji policji nigdy w tym domu nie było, bo ta kobieta boi się, że sprawa trafi do mediów. Z tego co wiem, znęca się nad nią do dziś dzień i nic z tym bydlakiem nie da się zrobić – opowiada wstrząśnięty Biedroń.
i może to klik
z tomu pod tytułem:
a w gazetach srutututu,
znalezione w netoprzestrzeni
środa, 14 marca 2012
no to środa się kończy
najpierw zobaczcie filmik
teraz przeczytajcie komentarz:
Małgorzata Socha (32 l.) przeżyła prawdziwy koszmar. W samym centrum Warszawy autobus miejski staranował luksusowe Maserati GranTurismo którym jechała. Aktorka na szczęście swoje bezcenne życie ocaliła, gorzej się ma samochód, który kosztuje 325 tys. zł! - Cały błotnik jest wgnieciony, słupek również. Drzwi wygięły się w drugą stronę aż do maski. Potem wróciły na zawiasach i zamknęły się. Całe są do wymiany. Na szczęście jest to mocny samochód. Jak z resztą widać, autobus też był uszkodzony. Na pewno naprawa takich drzwi to przynajmniej kilkadziesiąt tysięcy złotych - powiedział Adam Kornacki.
źródło:klik
a teraz może jeszcze raz filmik,
bo albo ja mam zły wzrok albo pan Adam...
po pierwsze-jaki to koszmar,chyba tylko taki że pani Socha zadaje się z takim pierdołą,co nie umie porządnie wleźć do samochodu
po drugie-to nie wina kierowcy autobusu tylko pana A
hehe
nie ma to jak dobrze zdać relację ze zdarzenia,prawda panie Kornacki?
no dobra a teraz trochę o mnie:
trzeba mieć naprawdę zryty czerep ,żeby grać w cokolwiek przez prawie 10 godzin bez przerwy
przyjechał Łukasz z rummikubem
pierwszy raz w to grałam
i chyba troszkę mnie wciągło
a emocje sięgały zenitu
szczególnie na koniec,kiedy już byliśmy zmęczeni
no nic nie zrobiłam dziś w domu
kompletnie nic
najważniejsze że wypoczęłam
i naprawdę miło spędziłam czas
a teraz idę spać bo łeb mi pęka
papa bobaski :)
z tomu pod tytułem:
a ple ple ple,
znalezione w netoprzestrzeni
środa
Świtało,kiedy Peggy Sue kończyła zszywać kurtkę swego pierworodnego (zresztą jedynego)
-Sacrebleu!-zaklęła po francusku (nie żeby ten język znała,ale wychowała się na Rumcajsie)-godzinę życia zmarnowałam ,że o dwóch igłach nie wspomnę!A i już wzrok nie ten,albo oczka od igieł coraz mniejsze...
Człapiąc do łazienki pomyślała o zbliżającej się starości
Spojrzała w lustro klepiąc się po ryjku
Taaa, krem przeciwzmarszczkowy z Biedronki dobrze rozciągał i nawilżał skórę
w zamian jednak zostawiał jakieś (zapewne)alergiczne plamy
przez co Peggy Sue wyglądała jak czarna krowa w kropki bordo
Mimo wszystko dzień zapowiadał się dobrze
dzień wolny od pracy
bezpłatny wolny dzień
Najpierw Sue postanowiła ruszyć dupsko na miasto
-Może coś sfocę,może kupię mikser-pomyślała-chociaż po co mi mikser skoro jaja takie drogie...
Potem wpadnie kumpel na partyjkę rummikuba i jakoś zleci
miłego dnia :)
EDIT:
Peggy Sue wyjrzała przez okno
-tak jakoś mglisto,jakoś takoś nieprzyjemnie,chyba zimno nawet...
rozpaliła w piecu (bo chłodno)
ogarnęła domostwo (w razie jakby ktoś cukier miał przyjść pożyczyć czy cuś)
i wskoczyła z powrotem do łóżka
-tylko na chwilkę,tylko na...-resztę zagłuszyło zmysłowe chrapanie
-Sacrebleu!-zaklęła po francusku (nie żeby ten język znała,ale wychowała się na Rumcajsie)-godzinę życia zmarnowałam ,że o dwóch igłach nie wspomnę!A i już wzrok nie ten,albo oczka od igieł coraz mniejsze...Człapiąc do łazienki pomyślała o zbliżającej się starości
Spojrzała w lustro klepiąc się po ryjku
Taaa, krem przeciwzmarszczkowy z Biedronki dobrze rozciągał i nawilżał skórę
w zamian jednak zostawiał jakieś (zapewne)alergiczne plamy
przez co Peggy Sue wyglądała jak czarna krowa w kropki bordo
Mimo wszystko dzień zapowiadał się dobrze
dzień wolny od pracy
bezpłatny wolny dzień
Najpierw Sue postanowiła ruszyć dupsko na miasto
-Może coś sfocę,może kupię mikser-pomyślała-chociaż po co mi mikser skoro jaja takie drogie...
Potem wpadnie kumpel na partyjkę rummikuba i jakoś zleci
miłego dnia :)
EDIT:
Peggy Sue wyjrzała przez okno
-tak jakoś mglisto,jakoś takoś nieprzyjemnie,chyba zimno nawet...
rozpaliła w piecu (bo chłodno)
ogarnęła domostwo (w razie jakby ktoś cukier miał przyjść pożyczyć czy cuś)
i wskoczyła z powrotem do łóżka
-tylko na chwilkę,tylko na...-resztę zagłuszyło zmysłowe chrapanie
tralalala
Peggy Sue ma dziś wyśmienity humor
a że jej nastroje przyjmują kształt sinusoidy
to może oznaczać tylko jedno
jutro depresja murowana
ale co tam
najważniejsze jest to,że dziś ma dobry humor
i nic go nie zepsuło
a było już blisko
najpierw szef pod koniec zmiany wpadł do sklepu z koparą do ziemi
-ruchu nie ma a wy nic nie robicie,bród smród syf dookoła!!!!
-czy pani mnie słyszy,przecież mówię do pani!
a mów se mów,misiu-pysiu-pomyślała Peggy Sue-za tą marną wypłatę* to se możesz...
-umyć,posprzątać,wytrzeć,zamieść-krzyczał dalej misiu-pysiu
pokrzyczał,pomachał gałązkami i polazł se
a potem przyszedł pijaczek
Michał (ten Michał klik)
-da mi pani sól?
-nie
-czemu
-bo jak ma pan pieniądze to kupuje pan wino zamiast jedzenia,to teraz za darmo nie ma!
-o ty małpo!
-cóż...
-o ty ku...,ku... -i tu padły jeszcze gorsze słowa których przez skromność nie napiszę
a potem znowu wrócił szef:
-niech pani tu podejdzie,no niech pani podejdzie!!!kazałem pani posprzątać a pani co???
-umyłam,wytarłam,pozmiatałam...
-kazałem zrobić porządek- i tu wskazał na półkę z czipsami-i co???
-zrobiłam porządek,ale nie tu...
i zaś blablanie...
a Peggy Sue?
nucąc pod nosem ułożyła czipsiki,poprawiła fartuszek
kupiła sobie piwo i popcorn o smaku starych skarpet (maślany)
z uśmiechem na ryjku poszła do domu
marna wypłata*-w przeciągu dwóch miesięcy cena jajek poszła w górę o 100%
(to przez nowe przepisy unijne,żeby kurczak rodził te jaja po ludzku, przebudowują im domki i żeby kurki nie były takie biedne jak te klik)
a pensja Peggy Sue od pięciu lat stoi w miejscu
za godzinę pracy Sue może kupić ! pięć jajek...
a że jej nastroje przyjmują kształt sinusoidy
to może oznaczać tylko jedno
jutro depresja murowana
ale co tam
najważniejsze jest to,że dziś ma dobry humor
i nic go nie zepsuło
a było już blisko
najpierw szef pod koniec zmiany wpadł do sklepu z koparą do ziemi
-ruchu nie ma a wy nic nie robicie,bród smród syf dookoła!!!!
-czy pani mnie słyszy,przecież mówię do pani!
a mów se mów,misiu-pysiu-pomyślała Peggy Sue-za tą marną wypłatę* to se możesz...
-umyć,posprzątać,wytrzeć,zamieść-krzyczał dalej misiu-pysiu
pokrzyczał,pomachał gałązkami i polazł se
a potem przyszedł pijaczek
Michał (ten Michał klik)
-da mi pani sól?
-nie
-czemu
-bo jak ma pan pieniądze to kupuje pan wino zamiast jedzenia,to teraz za darmo nie ma!
-o ty małpo!
-cóż...
-o ty ku...,ku... -i tu padły jeszcze gorsze słowa których przez skromność nie napiszę
a potem znowu wrócił szef:
-niech pani tu podejdzie,no niech pani podejdzie!!!kazałem pani posprzątać a pani co???
-umyłam,wytarłam,pozmiatałam...
-kazałem zrobić porządek- i tu wskazał na półkę z czipsami-i co???
-zrobiłam porządek,ale nie tu...
i zaś blablanie...
a Peggy Sue?
nucąc pod nosem ułożyła czipsiki,poprawiła fartuszek
kupiła sobie piwo i popcorn o smaku starych skarpet (maślany)
z uśmiechem na ryjku poszła do domu
marna wypłata*-w przeciągu dwóch miesięcy cena jajek poszła w górę o 100%
(to przez nowe przepisy unijne,żeby kurczak rodził te jaja po ludzku, przebudowują im domki i żeby kurki nie były takie biedne jak te klik)
a pensja Peggy Sue od pięciu lat stoi w miejscu
za godzinę pracy Sue może kupić ! pięć jajek...
z tomu pod tytułem:
a ple ple ple,
peggy sue i jej troski
wtorek, 13 marca 2012
do poczytania
no dobra,to jeszcze jeden artykuł z Newsweeka
i lecę do pracy:
Limbaugh, pieszczoch republikanów, zaatakował studentkę prawa Sandrę Fluke, która broniła w komisji Kongresu tezy, że każde ubezpieczenie medyczne powinno pokrywać środki antykoncepcyjne.
„Co mówi na temat Sandry Fluke oświadczenie, że należy jej płacić za seks?
Mówi nam, że jest dziwką, prawda?
Mówi, że jest prostytutką.
Chce mieć płacone za seks!
Uprawia tyle seksu, że nie stać jej na pigułki.
Chce, żebyś ty, ja, podatnik płacił jej za uprawianie seksu.
Kim jesteśmy? Alfonsami?”.
Limbaugh powtarzał inwektywy pod adresem studentki przez kilka dni.
„Pani Fluke i innym feminazistkom proponuję taki układ.
Jeśli mamy płacić za wasze pigułki, czyli seks, chcemy coś w zamian.
Nagrywajcie się i publikujcie wideo w sieci, żebyśmy mogli chociaż pooglądać”.
reszta tu---> klik
miłego wieczoru ;)
i lecę do pracy:
Limbaugh, pieszczoch republikanów, zaatakował studentkę prawa Sandrę Fluke, która broniła w komisji Kongresu tezy, że każde ubezpieczenie medyczne powinno pokrywać środki antykoncepcyjne.
„Co mówi na temat Sandry Fluke oświadczenie, że należy jej płacić za seks?
Mówi nam, że jest dziwką, prawda?
Mówi, że jest prostytutką.
Chce mieć płacone za seks!
Uprawia tyle seksu, że nie stać jej na pigułki.
Chce, żebyś ty, ja, podatnik płacił jej za uprawianie seksu.
Kim jesteśmy? Alfonsami?”.
Limbaugh powtarzał inwektywy pod adresem studentki przez kilka dni.
„Pani Fluke i innym feminazistkom proponuję taki układ.
Jeśli mamy płacić za wasze pigułki, czyli seks, chcemy coś w zamian.
Nagrywajcie się i publikujcie wideo w sieci, żebyśmy mogli chociaż pooglądać”.
reszta tu---> klik
miłego wieczoru ;)
z tomu pod tytułem:
a w gazetach srutututu,
znalezione w netoprzestrzeni
wtorek
ufffprzeżyliśmy
i Arek
i jego mama
i ja
przepytywana raz po raz
kiedy wróci mama
starałam się zapewnić małemu rożniste atrakcje
by na koniec usłyszeć
-fajnie było?
-tak
-przyjdziesz jeszcze?
-nie wiem...
hehe
prawie cztery godziny to wieczność
szczególnie z dość pobudliwym dzieciątkiem
zapomniałam już jakie maluch może mieć słodkie łapki usmolone lukrem od ciastek
i pocieszne stópki na których zwijają się za duże rajstopki
jak nieporadnie trzyma kredki
jak fajnie siorbie soczek z kubeczka
och...
i jak mówi,gada,plapla,szczebioce
i jak wszędzie go jest pełno
:)
fajnie było
a teraz mogę sobie swobodnie zapalić
mmmmm
wc
zawsze przerażał mnie fanatyzmteraz przeraża mnie też Cejrowski
lubiłam jego programy podróżnicze,nie mogę zaprzeczyć
ciekawe,dowcipne,lekkie
i jego bezczelny sposób bycia
teraz budzi we mnie tylko strach
wczoraj w pracy
wpadł mi w ręce najnowszy nr Newsweeka
najpierw rzuciła mi się w oczy okładka
potem wstęp naczelnej Aleksandry Karasińskiej:
"Buddyzm to religia okultystyczna”, a „turyści klękający przed pomnikami to głupi ludzie” – powiedział ze swadą Wojciech Cejrowski w jednym z programów, w którym relacjonował swoją wizytę w Tajlandii. Dodał także, z podobną pewnością siebie, że Dalajlama modli się do Lucyfera.
Nie pierwszy to wypadek, gdy Cejrowski wypowiada lekceważące słowa o ludziach wierzących w coś innego niż on i mających opinie inne niż on. Tym razem dostało się buddystom, a jest ich na świecie, w zależności od źródeł, od 230 do 500 milionów, ale mogło się dostać komuś innemu, komukolwiek. Ciekawe, że z absolutną nonszalancją do wiary i uczuć innych odnosi się ktoś, kto nader chętnie podkreśla swój żarliwy katolicyzm i oburza się na krytykę swej religii i swego Kościoła."
źródło;klik
a zaraz potem artykuł Aleksandry Krzyżaniak-Gumowskiej Katol walczy z demonami
"Wojciech Cejrowski jest zadowolony,że zrobił o buddyzmie ciekawy program.
Orientalista jest oburzony liczbą nagromadzonych w nich bzdur.
Katolicy czuja się głupio.
A fani podróżnika są zdezorientowani:ilu jest Cejrowskich?"
nie trzeba było długo czekać
a na Facebooku i portalu Fronda.pl pojawiła się riposta pana Cejrowskiego
W zeszłym tygodniu skontaktował się ze mną Newsweek. Prosili o wywiad. Zgodziłem się, na osobistą prośbę koleżanki z podstawówki, która tam pracuje. Lubimy się, znamy od lat, a do tego koleżanka pomogła mi kiedyś w ciężkich czasach. Odwdzięczyłem się Jej. Odpowiedziałem na pytania i postawiłem redakcji jeden warunek: tekst ma być opublikowany dokładnie w takiej formie jaką zamieszczam poniżej - żadnych skrótów, żadnych dopisków.
Newsweek odpowiedział, że nikt im nie będzie stawiał warunków. Hmm..
Zamiast wywiadu opublikowali nieprzyjemny tekst na mój temat i równie nieprzyjemną rozmowę z ks. Sową.
Ksiądz Kazimierz Sowa występuje jako kapłan i głos Kościoła, a na dołączonej do tekstu fotografii jest rozchełstany, potargany i bez koloratki.
Ksiądz K.Sowa był dyrektorem kanału Religia należącego do TVN. Kanał ten ma w swoim logo rybę - znak Chrystusa - ale jednocześnie prezentował wszelkie możliwe religie w tym pogańskie i wrogie Kościołowi.
Dla równowagi medialnej, proponuję Państwu ten wywiad, którego Newsweek nie zdecydował się opublikować. Newsweekowi wolno wybierać, jakie treści publikuje. Mnie wolno wybierać Gościa Niedzielnego.
Zastanawiające jest,że człowiek który uważa się za dobrego katolika
...żyję według Dekalogu. I chodzę też często do spowiedzi. To właśnie częsta spowiedź pozwala żyć w zgodzie z Dekalogiem. Częsta, podkreślam, częsta i regularna spowiedź stawia człowieka do pionu i pozwala pion utrzymać. Staram się sobie nie ufać. Mam sumienie, modlę się, ale dobrze jest, kiedy ksiądz mi regularnie zagląda pod maskę i robi rutynowy przegląd silnika.
chwilę potem mówi:
nie koleguję się z innowiercami, to niebezpieczne duchowo i katolik takich rzeczy unika
A gdzie miłość do bliźniego,tolerancja?
Na zakończenie zacytuję jeden z komentarzy facebookowiczów:
Tak - dla jasnej, konkretnej i wyrazistej postawy, odwagi do jej wyrażania i obrony.
Nie dla fanatyzmu religijnego, nietolerancji, ograniczonego światopoglądu oraz przekonania o własnej nieomylności i jedynej słuszności prezentowanych poglądów.
z tomu pod tytułem:
a w gazetach srutututu,
znalezione w netoprzestrzeni
poniedziałek, 12 marca 2012
bobas
jutro rano dostanę dzieckotzn. zostanie mi wypożyczony czteroipółletni chłopczyk
znamy się troszkę ale nigdy nie byliśmy ze sobą na dłużej
Krysia (mama dziecięcia) troszku się stresuje
dziecięcie chyba nie
ja obmyślam plan działania
trzy godziny
długie trzy godziny
już dawno zapomniałam instrukcji obsługi do tak małego smyka
mam przygotowane samochodziki
kredki i blok
suche bułki dla mew (może pójdziemy na plażę)
i smaczki dla bobasa
chyba damy radę co?
:P
motto na dziś
Do NN***
nagle
wycinasz się
z pomieszanych form ulicy
wypukłością nóg
twarzy
zbliżasz się - pół
mijam cię - pół
jakże mi szkoda
tej zawsze jednej strony nie widzianej!
odchodzisz - pół
ruch innych
kroi cię
w coraz drobniejsze
kawałki
nic mi z ciebie nie zostało
nagle
Miron Białoszewski
ja też Mironku,więc się nie martw
...dla nikogo nie jestem osobą pierwszą...
Miron Białoszewski
jedyne słowa jakie przychodzą do mojej tępej głowy to wal się
-do Wroga,bo nie poszedł na komisję (punkt dla mnie jakby powiedział mój Anioł Stróż)
-do szefa,który od 10 dni załatwia mi papiery do rodzinnego u księgowej (niech teraz dzwoni i tak nie odbiorę!)
-do tego z którym chciałam zatańczyć prawie 30 lat temu (a teraz to niech da mi spokój)
-i do tego co myśli,że sny można programować (to czemu ciągle mam koszmary co?)
a może to nie moja wina,że dziś taka jestem
może znowu coś popiarduje na Słońcu?!!!!!!!!!!!!
z tomu pod tytułem:
a ple ple ple,
wymądrzania,
znalezione w netoprzestrzeni
może pepsi?
czasem kiedy czytam niektóre wiadomości
włosy stają mi dęba
(najbardziej chyba te na tyłku)
czego to ludzie nie wymyślą
nie będę komentować,bo już od czytania robi mi się mdło
a potem i --->tu
włosy stają mi dęba
(najbardziej chyba te na tyłku)
czego to ludzie nie wymyślą
nie będę komentować,bo już od czytania robi mi się mdło
Komórka HEK 293 - pod tą nazwą kryje się składnik wzmacniaczy smakowych, które mają być wykorzystywane przy produkcji nowego napoju Pepsi. Sęk w tym, że komórki owe pochodzą z nerki abortowanego płodu - grzmią obrońcy życia. Jednak firma PepsiCo zaprzecza, chć zastrzega, że informacje dotyczące receptur jej napojów są poufne.więcej--->tu
a potem i --->tu
z tomu pod tytułem:
a w gazetach srutututu,
znalezione w netoprzestrzeni
niedziela, 11 marca 2012
czujesz wiosnę?
idzie wiosnanie da się tego ukryć
wzrok się poprawia
węch wyostrza
te uśmiechy
te dłuższe spojrzenia
muśnięcia dłoni takie niby od niechcenia
i tylko
wieczorem
marząc o lecie
trzeba pamiętać,
by rączki grzecznie spały na kołdrze
-Jednak jest jakiś pożytek z tego,że nie oglądam telewizji-pomyślała Peggy Sue i z uśmiechem na twarzy przełożyła baterie z pilota do wibratora....
aaaa
nawiązując do tematu
mamy nowy kłizz
a żeby potem znowu nie było,że nikt go nie widział
jest tam,gdzie poprzednio
prawy górny róg
tym razem można zaznaczyć kilka odpowiedzi
a jako bonus mam jeszcze dla dziewczynek do poczytania
czy może pooglądania to---->klik
chociaż powiem Wam,że jakoś nie biorą mnie tacy plastikowi chłopcy
z tomu pod tytułem:
a ple ple ple,
peggy sue i jej troski
niedziela
słonko praży
cieplusio
a manifa niestety nie dla mnie
nie pojadę :(
psiapsiółki z pracy skrzyknęły się,że to gwałt na kościele,takie odcinanie pępowiny
i w trosce o duszę mą
nie zamieniły się ze mną zmianami
więc za godzinę do pracy śmigam
trudno
a teraz
spijam piankę z kawusi
przygryzając bułką z mielonym
taki obiad na szybko
bo Młody dostał pożywienie od Wroga
(swoją ulubioną lazanię z Bidronki)
i ma gdzieś moje klopsy
miłej niedzieli
dla WSZYSTKICH
bez ckliwości :)
cieplusio
a manifa niestety nie dla mnie
nie pojadę :(
psiapsiółki z pracy skrzyknęły się,że to gwałt na kościele,takie odcinanie pępowiny
i w trosce o duszę mą
nie zamieniły się ze mną zmianami
więc za godzinę do pracy śmigam
trudno
a teraz
spijam piankę z kawusi
przygryzając bułką z mielonym
taki obiad na szybko
bo Młody dostał pożywienie od Wroga
(swoją ulubioną lazanię z Bidronki)
i ma gdzieś moje klopsy
miłej niedzieli
dla WSZYSTKICH
bez ckliwości :)
la la la la lalalala la la
zasnęłam,zaspałam,przespałam
przepraszam :)
And everything was made for you and me
All of it was made for you and me
'Cause it just belongs to you and me
So let's take a ride
And see what's mine
singing la la la la lalalala
la la la la lalalala
la la la la lalalala la la
obudził mnie intensywny zapach jajecznicy smażonej na maśle
i ból w podbrzuszu
zapach znikł
ból pozostał
chyba jeszcze zasnę na chwilkę
przepraszam :)
And everything was made for you and me
All of it was made for you and me
'Cause it just belongs to you and me
So let's take a ride
And see what's mine
singing la la la la lalalala
la la la la lalalala
la la la la lalalala la la
obudził mnie intensywny zapach jajecznicy smażonej na maśle
i ból w podbrzuszu
zapach znikł
ból pozostał
chyba jeszcze zasnę na chwilkę
sobota, 10 marca 2012
sobota
zrobiłam obiad
zjadłam obiad
przeczytałam kawałek książki
obejrzałam Musimy porozmawiać o Kevinie i S@motność w sieci
w ten sposób ulatuje mi życie
kropla po kropli
jak woda
z niedokręconego kranu
zjadłam obiad
przeczytałam kawałek książki
obejrzałam Musimy porozmawiać o Kevinie i S@motność w sieci
w ten sposób ulatuje mi życie
kropla po kropli
jak woda
z niedokręconego kranu
plus pięć
plus pięć
ciepły deszcz spływa mi po twarzy
i słońce nieśmiało przytula się do mnie
wracam do łóżka
pod powiekami mam twój obraz
w pamięci zapisany dźwięk śmiechu
taki figlarny chłopięcy
Tęsknota jest pragnieniem bliskości.
Życzę Ci człowieka, który zmieni Cię na duszy i ciele.
Jeśli będziesz czuł głęboką jedność duchową,zdoła Cię zachwycić każdy dotyk.
Szczęśliwy będzie ten, kto nie zamierza się cieszyć swoim dobrym samopoczuciem w samotności.
Szczęście urzeczywistnia się w spotkaniach z innymi.
ciepły deszcz spływa mi po twarzy
i słońce nieśmiało przytula się do mnie
wracam do łóżka
pod powiekami mam twój obraz
w pamięci zapisany dźwięk śmiechu
taki figlarny chłopięcy
Tęsknota jest pragnieniem bliskości.
Życzę Ci człowieka, który zmieni Cię na duszy i ciele.
Jeśli będziesz czuł głęboką jedność duchową,zdoła Cię zachwycić każdy dotyk.
Szczęśliwy będzie ten, kto nie zamierza się cieszyć swoim dobrym samopoczuciem w samotności.
Szczęście urzeczywistnia się w spotkaniach z innymi.
piątek, 9 marca 2012
Roman barbarzyńca
właśnie obejrzałam
polecam :)
wcześniej zobaczyłam Wojnę żeńsko-męską teraz Randka w ciemno
i minie piątek
-kolejny dzień w moim życiu
polecam :)
wcześniej zobaczyłam Wojnę żeńsko-męską teraz Randka w ciemno
i minie piątek
-kolejny dzień w moim życiu
piątek
dzisiejsza wizyta mojej siostry
(tej co mieszka bliżej niż ta co mieszka daleko)
uświadomiła mi
jak bardzo brakuje mi towarzystwa na co dzień
śniadanie w miłym gronie
ploty w łóżku
wspólne przygotowywanie obiadu
w końcu jest do kogo otworzyć paszczę
ale cóż...
dziś wraca z delegacji Wróg
dowiedziałam się,że na poniedziałek dostał wezwanie
na spotkanie w Urzędzie Miasta z tą komisją
z którą ja widziałam się dwa tygodnie temu
nie ma obowiązku się tam stawić
a czy tam pójdzie ,czy nie to nie wiem
pożyjemy,zobaczymy
a to,co niżej
dostałam od mojej drugiej siostry
tej co jest dalej niż bliżej
dzięki Hans :)
(tej co mieszka bliżej niż ta co mieszka daleko)
uświadomiła mi
jak bardzo brakuje mi towarzystwa na co dzień
śniadanie w miłym gronie
ploty w łóżku
wspólne przygotowywanie obiadu
w końcu jest do kogo otworzyć paszczę
ale cóż...
dziś wraca z delegacji Wróg
dowiedziałam się,że na poniedziałek dostał wezwanie
na spotkanie w Urzędzie Miasta z tą komisją
z którą ja widziałam się dwa tygodnie temu
nie ma obowiązku się tam stawić
a czy tam pójdzie ,czy nie to nie wiem
pożyjemy,zobaczymy
a to,co niżej
dostałam od mojej drugiej siostry
tej co jest dalej niż bliżej
dzięki Hans :)
czwartek, 8 marca 2012
dobranoc
ja jeszcze posiedzę
nacieszę się ciszą przed piątkiem
mam piwo
dobrą muzykę
posiedzę
pomyślę
i zasnę
nacieszę się ciszą przed piątkiem
mam piwo
dobrą muzykę
posiedzę
pomyślę
i zasnę
Saudi Navy rescued Polish Kite Surfer!
Neither the Egyptian nor the Saudi authorities were informed about Lisewski’s attempt in advance, an irresponsible act of stupidity. Not only because he was out at sea all by himself but also because he was planning on crossing borders and did not have the needed permissions to do so. Not only did he put himself in danger but also other people who came to rescue him, as the sea conditions have been quite rough the last days.
(żadne egipskie ani saudyjskie władze nie zostały poinformowane o próbie Lisewskiego ,to nieodpowiedzialny akt głupoty. Nie tylko dlatego, że był na morzu sam, ale również dlatego, że planował przekraczanie granic nie mając niezbędnych uprawnień, aby to zrobić. Nie tylko znalazł się w niebezpieczeństwie, ale także naraził innych ludzi, którzy przyszli, aby go uratować, ponieważ stan morza był dość szorstki ostatnie dni)
źródło
ufff więc jednak nie jestem osamotniona w moim rozumowaniu
(żadne egipskie ani saudyjskie władze nie zostały poinformowane o próbie Lisewskiego ,to nieodpowiedzialny akt głupoty. Nie tylko dlatego, że był na morzu sam, ale również dlatego, że planował przekraczanie granic nie mając niezbędnych uprawnień, aby to zrobić. Nie tylko znalazł się w niebezpieczeństwie, ale także naraził innych ludzi, którzy przyszli, aby go uratować, ponieważ stan morza był dość szorstki ostatnie dni)
źródło
ufff więc jednak nie jestem osamotniona w moim rozumowaniu
z tomu pod tytułem:
a w gazetach srutututu,
znalezione w netoprzestrzeni
:)
Dzień Kobiet upamiętnia nowojorski strajk pracownic przemysłu odzieżowego, przeciwko złym warunkom pracy. Strajkujące kobiety zostały zamknięte w fabryce przez właściciela. W pożarze który wybuchł w budynku zginęło 126 kobiet. One walczyły o prawa pracownicze, a nie o kwiatki. Dzień Kobiet został ustanowiony, aby wzmacniać prawa kobiet. Odżegnującym się od feministek, przypominam, że prawa wyborcze oraz np. prawo do edukacji nie zostało nam dane, ale wywalczone.
wszystkiego dobrego babeczki :)
EDIT:
wczoraj mówię do Młodego:
-wiesz,jutro jest Dzień Kobiet może chcesz jakiejś dziewczynie sprezentować coś fajnego...
-nie obchodzę tego dnia
-czemu?
-bo tata też nie obchodzi...
-no jak chcesz,tylko nie wiem czy pamiętasz ale on żadnych świąt nie obchodzi,ani urodzin,ani Bożego Narodzenia...
a dziś,kiedy wrócił ze szkoły- dostałam kwiatka :P
-ooo,przecież nie obchodzisz tego dnia,co się stało?
-przestraszyłem się,że nie będziemy mieli Świąt...
heheh
matko jak ja rzadko dostaję kwiaty
ech :)
z tomu pod tytułem:
a ple ple ple,
znalezione w netoprzestrzeni
środa, 7 marca 2012
czas na kawę
Nie trać czasu z kimś kto nie ma go, aby go spędzać z tobą
humor jakoś dopisuje
dziwne
może to dzięki zwiększonej porcji cukierków?
a może dzięki słoneczku?
nie wiem
ale czy to takie ważne?
miłego dnia :)
humor jakoś dopisuje
dziwne
może to dzięki zwiększonej porcji cukierków?
a może dzięki słoneczku?
nie wiem
ale czy to takie ważne?
miłego dnia :)
wtorek, 6 marca 2012
...
Gdy w wyniku katastrofy kolejowej ginie 16 osób, prezydent ogłasza żałobę narodową, a politycy i polityczki zawzięcie dyskutują o potrzebie systemowych rozwiązań problemu bezpieczeństwa transportu.
Gdy w wyniku zjawiska, które można nazwać katastrofą społeczną ginie 150 osób nie dzieje się nic.
Po prostu - NIC.
no to resztę czytamy -----> TU
z tomu pod tytułem:
a w gazetach srutututu,
znalezione w netoprzestrzeni
wtorek czy jakoś tak
no to klamka zapadła
wysłałam pozew o alimenty
posram się z nerwów
Wróg powie:
-teraz to już kurwa przegięłaś!!!
czuję to ,
będzie wojna jak nic
poza tym zawsze wszelkie urzędy budziły we mnie strach
gdybym miała walczyć o kogoś,dla kogoś to co innego
a tak...
posram się jak nic
idę dalej sprzątać,czy coś robić
robić coś,żeby nie myśleć
wysłałam pozew o alimenty
posram się z nerwów
Wróg powie:
-teraz to już kurwa przegięłaś!!!
czuję to ,
będzie wojna jak nic
poza tym zawsze wszelkie urzędy budziły we mnie strach
gdybym miała walczyć o kogoś,dla kogoś to co innego
a tak...
posram się jak nic
idę dalej sprzątać,czy coś robić
robić coś,żeby nie myśleć
poniedziałek, 5 marca 2012
perły z lamusa
niesamowite jak człowiek przyzwyczaja się do różnych rzeczy
i mimo,że nie są potrzebne to ciężko się z nimi rozstać
bo jest w nich jakaś cząstka naszego ja
naszych wspomnień
jednak kiedyś przychodzi taki dzień,
kiedy trzeba trochę to wszystko przerzedzić
dziś powyrzucałam część z nich
jutro powyrzucam znowu część
a i tak zostało tego tak dużo
ile dziwnych pamiątek mam na strychu,matko
aż sama się sobie dziwię
nieprzydatnych pamiątek ślubnych,bublastych prezentów urodzinowych, nietrafionych "gwiazdek"
a także prawdziwych skarbów
ściąg z matury,pamiętników,pamiątek z wycieczek
to jest Fruzia
Mama kupiła mi ją w ósmej klasie
była ze mną na wszystkich ważniejszych egzaminach
moje panieńskie listy do Wroga
pierwsza maskotka Młodego
no przecież nie mogę tego wywalić!!!
a jeśli przyjdzie mi się kiedyś wyprowadzić
gdzie ja to wszystko pomieszczę...
i mimo,że nie są potrzebne to ciężko się z nimi rozstać
bo jest w nich jakaś cząstka naszego ja
naszych wspomnień
jednak kiedyś przychodzi taki dzień,
kiedy trzeba trochę to wszystko przerzedzić
dziś powyrzucałam część z nich
jutro powyrzucam znowu część
a i tak zostało tego tak dużo
ile dziwnych pamiątek mam na strychu,matko
aż sama się sobie dziwię
nieprzydatnych pamiątek ślubnych,bublastych prezentów urodzinowych, nietrafionych "gwiazdek"
a także prawdziwych skarbów
ściąg z matury,pamiętników,pamiątek z wycieczek
to jest Fruzia
Mama kupiła mi ją w ósmej klasie
była ze mną na wszystkich ważniejszych egzaminach
moje panieńskie listy do Wroga
pierwsza maskotka Młodego
no przecież nie mogę tego wywalić!!!
a jeśli przyjdzie mi się kiedyś wyprowadzić
gdzie ja to wszystko pomieszczę...
niedziela, 4 marca 2012
niedziela
pierwszymi klientami w sklepie są mężczyźni
nie mówię,że wszędzie tak jest
ale u nas tak
zmęczenie,skacowani po sobocie przeważnie kupują piwo
czasem coś mocniejszego
taki już nie pójdzie z żoną do kościoła
ani z dziećmi na spacer
ugasi pragnienie i zaśnie przed telewizorem
Wróg pił przed ślubem
bo ojciec był surowy
bo matka nie przytulała
bo baby to chuje
i życie nie ma sensu
po ślubie też pił
bo przedtem tez pił więc czemu teraz ma nie pić
bo nie jest pantoflarzem
bo żadna baba nie będzie mu mówić co ma robić
a Peggy Sue?
ona to rozumiała
nie robiła awantur
przecież po ciężkim dniu pracy coś mu się z życia należy
już po roku przestała z nosem przy szybie rwać włosy
że nie ma go tyle godzin i może miał jakiś wypadek
oswoiła się z myślą,że weekendy też nie są dla niej
bo on pracuje cały tydzień,to przecież ma prawo z kumplami porozmawiać
Sue na każde życzenie biegała do sklepu po piwo
bo lepiej jak pił w domu,był bliżej
nauczyła się kłamać jego rodzicom
że nie,on jest trzeźwy tylko taki zmęczony szybciej zasnął
on pił przez pracę
bo jej nie lubi
bo go nie rozumieją
pił z radości,ze smutku
a potem pił przez nią
i z każdym łykiem piwa coraz bardziej jej nienawidził
a ona?
ona prosiła,tłumaczyła,błagała ,krzyczała
aż w końcu pękła
i uleciał z niej duch
i tylko ciało zostało
nie mówię,że wszędzie tak jest
ale u nas tak
zmęczenie,skacowani po sobocie przeważnie kupują piwo
czasem coś mocniejszego
taki już nie pójdzie z żoną do kościoła
ani z dziećmi na spacer
ugasi pragnienie i zaśnie przed telewizorem
Wróg pił przed ślubem
bo ojciec był surowy
bo matka nie przytulała
bo baby to chuje
i życie nie ma sensu
po ślubie też pił
bo przedtem tez pił więc czemu teraz ma nie pić
bo nie jest pantoflarzem
bo żadna baba nie będzie mu mówić co ma robić
a Peggy Sue?
ona to rozumiała
nie robiła awantur
przecież po ciężkim dniu pracy coś mu się z życia należy
już po roku przestała z nosem przy szybie rwać włosy
że nie ma go tyle godzin i może miał jakiś wypadek
oswoiła się z myślą,że weekendy też nie są dla niej
bo on pracuje cały tydzień,to przecież ma prawo z kumplami porozmawiać
Sue na każde życzenie biegała do sklepu po piwo
bo lepiej jak pił w domu,był bliżej
nauczyła się kłamać jego rodzicom
że nie,on jest trzeźwy tylko taki zmęczony szybciej zasnął
on pił przez pracę
bo jej nie lubi
bo go nie rozumieją
pił z radości,ze smutku
a potem pił przez nią
i z każdym łykiem piwa coraz bardziej jej nienawidził
a ona?
ona prosiła,tłumaczyła,błagała ,krzyczała
aż w końcu pękła
i uleciał z niej duch
i tylko ciało zostało
z tomu pod tytułem:
a ple ple ple,
peggy sue i jej troski
sobota, 3 marca 2012
dobranoc
pamiętacie jak mówiłam o mikserze
moim prezencie ślubnym?
więc padł
hehe tak samo jak moje małżeństwo
niby było wiadomo,że coś nie gra
ale nie spodziewałam się że tak szybko skona
zdążyłam jeszcze zrobić ciasto do końca
i błysk,smród
i to by było na tyle
taaa
dokładnie tak samo jak z moim małżeństwem....
ament
moim prezencie ślubnym?
więc padł
hehe tak samo jak moje małżeństwo
niby było wiadomo,że coś nie gra
ale nie spodziewałam się że tak szybko skona
zdążyłam jeszcze zrobić ciasto do końca
i błysk,smród
i to by było na tyle
taaa
dokładnie tak samo jak z moim małżeństwem....
ament
czy to znaczy że nie mam serca?
nie wiem czym wszyscy się tak ekscytują
jeżeli przejdę przez ulicę na czerwonym świetle i potrąci mnie samochód to będzie to tragedia czy bezmyślność?
a jeżeli tańcząc na parapecie poślizgnę się i spadnę to będzie to tragedia czy brawura?
czy w końcu płynąć-lecąc na kawałku deski morzem przez 200 km.to bohaterstwo czy głupota?
o prawdziwych bohaterach najczęściej nikt nie mówi
bohaterów spotkamy na ulicy,w domu
może przemawia przeze mnie gorycz bo
właśnie kolejny raz obejrzałam "Wszyscy jesteśmy Chrystusami" Marka Koterskiego
może utożsamiam się z tymi kobietami,żonami,matkami
a może to zespół PMS i pierdzielę głupoty
jeżeli przejdę przez ulicę na czerwonym świetle i potrąci mnie samochód to będzie to tragedia czy bezmyślność?
a jeżeli tańcząc na parapecie poślizgnę się i spadnę to będzie to tragedia czy brawura?
czy w końcu płynąć-lecąc na kawałku deski morzem przez 200 km.to bohaterstwo czy głupota?
o prawdziwych bohaterach najczęściej nikt nie mówi
bohaterów spotkamy na ulicy,w domu
może przemawia przeze mnie gorycz bo
właśnie kolejny raz obejrzałam "Wszyscy jesteśmy Chrystusami" Marka Koterskiego
może utożsamiam się z tymi kobietami,żonami,matkami
a może to zespół PMS i pierdzielę głupoty
sobota
leżę w pozycji płodowej z rękoma skrzyżowanymi na piersiach
dzięki czemu mam wrażenie
że nie śpię sama i że się w kogoś wtulam
kołdra zaciągnięta na głowę
tłumi mruczando dobiegające zza ściany
radosne podśpiewywanie Wroga
przywodzi mi na myśl obraz kata
który z zadowoleniem ostrzy narzędzia tortur
za oknem słońce
ale jakie to ma znaczenie
ja leżę
z głową pod kołdrą
leże i marzę
odliczam godziny do poniedziałku
dzięki czemu mam wrażenie
że nie śpię sama i że się w kogoś wtulam
kołdra zaciągnięta na głowę
tłumi mruczando dobiegające zza ściany
radosne podśpiewywanie Wroga
przywodzi mi na myśl obraz kata
który z zadowoleniem ostrzy narzędzia tortur
za oknem słońce
ale jakie to ma znaczenie
ja leżę
z głową pod kołdrą
leże i marzę
odliczam godziny do poniedziałku
manifa
źródło:gazeta wyborczaW przyszłą niedzielę odbędzie się w Warszawie XIII Manifa
- demonstracja organizowana z okazji Dnia Kobiet;
jej tegoroczne hasło to "Przecinamy pępowinę!".
Od piątku trwa festiwal Rewolucje Kobiet.
Manifa rozpocznie się w południe przed Pałacem Kultury i Nauki.
Przejdzie m.in. ulicą Marszałkowską, Al. Jerozolimskimi, przez Plac Trzech Krzyży, zakończy się przed Sejmem.
W tym roku organizatorki manifestacji chcą zwrócić uwagę na sposób dzielenia budżetu.
Podkreślają, że choć wciąż brakuje środków na edukację, opiekę przedszkolną, ochronę zdrowia czy programy przeciwdziałające przemocy wobec kobiet, zawsze znajdują się pieniądze na Kościół katolicki i piłkę nożną.
- Jeśli jest kryzys i mamy oszczędzać, to oszczędzajmy wszyscy, solidarnie - powiedziała PAP Elżbieta Korolczuk, jedna z organizatorek Manify. - Dobrze oddaje to inne z naszych haseł: chcemy pieniędzy na kobiety, a nie na męskie gadżety.
Organizatorki zwracają uwagę, że Euro 2012 będzie kosztować 81 mld zł, a na program "Maluch", z którego dofinansowywane są żłobki i inne formy opieki nad małymi dziećmi, przeznaczono w ubiegłym roku 40 mln zł, a na Krajowy Program Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie - 3 mln zł. Ich zdaniem te sumy świadczą o tym, że potrzeby kobiet są na ostatnim miejscu wśród priorytetów rządu.
- Kobiety to połowa społeczeństwa i chcemy, by było to widać w budżecie! - domagają się organizatorki Manify i na początek chcą "odciąć pępowinę, która łączy Sejm z Kościołem".
Korolczuk podkreśliła, że hasło nie jest wymierzone przeciwko Kościołowi czy też wierze, jedynie przeciwko niesprawiedliwemu podziałowi pieniędzy z budżetu. Jej zdaniem większość osób w Polsce, także wierzących, chce, by Kościół był finansowany inaczej niż ma to miejsce obecnie.
więcej- dzisiejsze Wysokie Obcasy
Manify:
11.03 (niedziela):
Kraków, godz. 12.00, pod Collegium Novum (ul. Gołębia) ::
Szczecin, godz. 12.00, Plac Grunwaldzki ::
Warszawa, godz. 12.00 przed Pałacem Kultury i Nauki ::
Wrocław, godz. 14.00, Rynek (pomnik Fredry)
Gdynia, Urząd Miasta Gdyni - ul. Świętojańska - Skwer Kościuszki, ul. Świętojańska ,11 marca 2012, o godzinie 12.00 spod Urzędu Miasta w Gdyni wyruszy Manifa, która przejdzie ulica Świętojańską w kierunku Skweru Kościuszki.
z tomu pod tytułem:
a w gazetach srutututu,
wymądrzania,
znalezione w netoprzestrzeni
piątek, 2 marca 2012
zemsta
piatek
zadziwiające
jak łatwo idzie mi załatwianie papierkowych rzeczy
widać tak musi być
wszystkie papiery gotowe
pozew do sądu napisany
poczeka sobie do poniedziałku
nie pali się
powolutku
byleby do przodu
czwartek, 1 marca 2012
ciekawe czasy
Od dzisiaj polityki prywatności różnych usług Google będą zastąpione jedną, wspólną polityką. Łatwiej będzie to ogarnąć (teoretycznie), ale musimy też mieć na uwadze, że Google będzie mógł swobodniej łączyć informacje, jakie ma na nasz temat.źródło:http://wolnemedia.net/swiat-komputerow/od-dzisiaj-nowa-polityka-prywatnosci-google/
Google już w styczniu ostrzegał przed zmianami w swojej polityce prywatności. Do tej pory bowiem firma posiadała ponad 70 różnych polityk prywatności dla różnych swoich produktów, ale zdecydowała się na wprowadzenie nowej polityki, wspólnej dla większości usług.
Google nie ukrywa, że chce łączyć informacje na nasz temat zebrane w ramach różnych usług. Tracimy w ten sposób trochę prywatności. A co zyskujemy? Teoretycznie dostajemy usługi lepiej dopasowane do naszych potrzeb. Bazując na Twojej lokalizacji, kalendarzu i danych o ruchu drogowym, możemy wysłać powiadomienie, że pewnie spóźnisz się na spotkanie. Lub upewnić się, że korekty tego, co wpisujesz, są właściwe, nawet gdy są to imiona Twoich znajomych – tłumaczyli w styczniu przedstawiciele Google.
Nową polityką prywatności Google zainteresowała się Grupa Robocza Art. 29 – organ zrzeszający inspektorów ochrony danych z całej UE. Uznali oni, że ze względu na popularność usług Google oraz ich szerokiego wachlarza polityka prywatności może znacznie wpływać na obywateli Unii. Sprawdzeniem dokumentu zajął się francuski CNIL, ostatecznie wyrażając zaniepokojenie.
- Przedstawiciele CNIL oraz UE są głęboko zaniepokojeni łączeniem osobistych danych użytkowników między różnymi usługami – poinformował francuski regulator w komunikacie dla koncernu Google.
Zdaniem regulatora istnieją „poważne wątpliwości” co do tego, czy nowa polityka prywatności jest zgodna z prawem, a także czy umożliwia zachowanie należytej transparentności.
Unia apelowała do firmy Google o opóźnienie wejścia w życie nowej polityki prywatności, by móc ją wcześniej zbadać pod kątem zgodności z europejskim prawem. Jak stwierdza w swoim raporcie CNIL, obecnie nawet specjaliści mogą mieć istotne problemy ze zrozumieniem tego, w jaki sposób gigant wykorzystuje dane internautów.
Czy można korzystać z usług Google, nie zgadzając się na nową politykę? Tak, pod warunkiem że możemy zrezygnować z usług wymagających konta Google (taką usługą jest np. Gmail).
Jeśli chcemy korzystać z usług Google nadal, możemy dowiedzieć się, co Google o nas wie.
W Panelu Google możesz zobaczyć, co firma wie na Twój temat i z jakich usług korzystasz. Interesującym narzędziem jest także Menedżer preferencji reklam, dzięki któremu możesz usuwać i edytować dane demograficzne na Twój temat lub kategorie wyświetlanych reklam.
Google zbiera dużo informacji, szczególnie o użytkownikach telefonów z Androidem. W tym przypadku firma zna nawet model urządzenia, wersję oprogramowania, sieć komórkową i numer telefonu. Taki koszt po stronie prywatności trzeba ponieść, jeśli chcesz w pełni korzystać z usług giganta.
Opracowanie: Marcin Maj
a może jeszcze czipek?
z tomu pod tytułem:
wymądrzania,
znalezione w netoprzestrzeni
dziękuję
tak
czasem dobry kop nie jest zły
szczególnie od osoby,która dobrze ci życzy
nawet jeśli ma pomóc tylko na chwilkę
pomogło
dziękuję Chmurko,że mimo wszystko jesteś
czasem dobry kop nie jest zły
szczególnie od osoby,która dobrze ci życzy
nawet jeśli ma pomóc tylko na chwilkę
pomogło
dziękuję Chmurko,że mimo wszystko jesteś
Peggy Sue i ...
Peggy Sue wraz z całą swoją brygadą poszła do szefaprosić o podwyżkę
pierwszą od ok. pięciu lat
bo ile można za te psie grosze
jako nieoficjalna szefowa teamu Peggy zaczęła:
-my tu przyszli w sprawie podwyżki...
i zaczęło się
jedni swoje
drudzy swoje
szef kurturarnie ,że bieda,że kryzys,że owszem dałby ale nie ma z czego
szefowa bardziej wiejsko,że w SPA (!) dostają mniej,że owszem ale premię utnie(co wyjdzie na to samo)
a grupa swoje,że w biedrze majom wiencej,że wszytko podrożało,że nie ma za co źryć
a góra że to mąż powinien zapewnić byt,że ogrzewanie żeby było nam ciepło kosztowało milijony
a dół że trudno,że jak nie to my poczekamy,że rozumiemy,że dziękujemy i do widzenia
i to na tyle
koniec
z tomu pod tytułem:
a ple ple ple,
peggy sue i jej troski
...
Subskrybuj:
Posty (Atom)





































