słonko praży
cieplusio
a manifa niestety nie dla mnie
nie pojadę :(
psiapsiółki z pracy skrzyknęły się,że to gwałt na kościele,takie odcinanie pępowiny
i w trosce o duszę mą
nie zamieniły się ze mną zmianami
więc za godzinę do pracy śmigam
trudno
a teraz
spijam piankę z kawusi
przygryzając bułką z mielonym
taki obiad na szybko
bo Młody dostał pożywienie od Wroga
(swoją ulubioną lazanię z Bidronki)
i ma gdzieś moje klopsy
miłej niedzieli
dla WSZYSTKICH
bez ckliwości :)