jakiś czas temu dowiedziałam się czemu mój siostrzeniec ma na imię Mikołaj
jak zwykle
wszystko przeze mnie...
a było to tak
zaraz po liceum poszłam do studium medycznego w Gdańsku
od października zamieszkałam w internacie
fajnie było bo w budynku na parterze była szkoła
a na pierwszym i drugim piętrze internat
nie wiem skąd do głowy przyszedł mi szalony pomysł
(bo zawsze byłam nieśmiała
tzn w swoim towarzystwie byłam sobą
ale w większej nieznanej grupie odwaga mnie opuszczała)
więc
w grudniu przyszedł mi do głowy dziwny pomysł,żeby przebrać się za Mikołaja
najpierw poszłam do pobliskiego kościoła pożyczyć odpowiedni strój
co dziwne,ksiądz który pierwszy raz widział mnie na oczy
bardzo chętnie mi go udostępnił
potem poszłam do wychowawczyń z internatu po drobne fundusze
potem kupiłam blok,pisaki i cukierki
przez kilka godzin robiłam małe świąteczne karteczki
nie pamiętam dokładnie ale w internacie mieszkało ponad sto dziewczyn
więc i karteczek musiało być tyle samo
potem przebrałam się za Mikołaja i zaczęłam chodzić od pokoju do pokoju
za wierszyk,paciorek albo kolędę dziewczynki ( w wieku od 18 do 24 lat)
dostawały karteczkę i cukierka
było dużo śmiechu
od tamtej pory przez dwa lata nauki w szkole
dla wszystkich byłam Mikołaj
wczoraj
po tylu latach
kiedy wspominałyśmy to z Hanią
okazało się,że mniej więcej w tym samym czasie
moja siostra pracując w Krakowie
też przebrała się za Mikołaja
nakupowała warzyw,zrobiła im na szydełku ubranka
a potem rozdawała je na ulicy
niesamowite jak wewnętrznie jesteśmy do siebie podobne!
tak sobie myślę
że bardzo zmieniłam się przez te 20 lat
może to starość
ale chyba zgorzkniałam
kiedyś byłam inna
bardziej szalona
pamiętam dzień mojego ślubu...
wesele było na 16
o 19 mieliśmy jechać na plażę na zdjęcia
ale mój ojciec ostro zaczął balować i nie miał nas kto zawieźć
fotograf czeka
kamerzysta czeka
słońce zachodzi
jedyny duży samochód to auto ojca ,
z automatyczną skrzynią biegów,której nikt nie umiał obsługiwać
chwila zamyślenia i już siedziałam w środku
mówię Wam,ale ludzie się na chodnikach potykali
panna młoda za kierownicą!
a po urodzeniu Młodego...
poszłam do lustra
patrzę
a tam czerwone oczy
popękana skóra na twarzy
lecę do pielęgniarek
-przepraszam,chciałam spytać,czy to wszystko zniknie,bo wiedzą siostry ja i tak wcześniej byłam brzydka ale teraz to już lekka przesada!
ja pierdykle
kiedyś byłam młoda i szalona
drętwieję na starość