zawsze przerażał mnie fanatyzmteraz przeraża mnie też Cejrowski
lubiłam jego programy podróżnicze,nie mogę zaprzeczyć
ciekawe,dowcipne,lekkie
i jego bezczelny sposób bycia
teraz budzi we mnie tylko strach
wczoraj w pracy
wpadł mi w ręce najnowszy nr Newsweeka
najpierw rzuciła mi się w oczy okładka
potem wstęp naczelnej Aleksandry Karasińskiej:
"Buddyzm to religia okultystyczna”, a „turyści klękający przed pomnikami to głupi ludzie” – powiedział ze swadą Wojciech Cejrowski w jednym z programów, w którym relacjonował swoją wizytę w Tajlandii. Dodał także, z podobną pewnością siebie, że Dalajlama modli się do Lucyfera.
Nie pierwszy to wypadek, gdy Cejrowski wypowiada lekceważące słowa o ludziach wierzących w coś innego niż on i mających opinie inne niż on. Tym razem dostało się buddystom, a jest ich na świecie, w zależności od źródeł, od 230 do 500 milionów, ale mogło się dostać komuś innemu, komukolwiek. Ciekawe, że z absolutną nonszalancją do wiary i uczuć innych odnosi się ktoś, kto nader chętnie podkreśla swój żarliwy katolicyzm i oburza się na krytykę swej religii i swego Kościoła."
źródło;klik
a zaraz potem artykuł Aleksandry Krzyżaniak-Gumowskiej Katol walczy z demonami
"Wojciech Cejrowski jest zadowolony,że zrobił o buddyzmie ciekawy program.
Orientalista jest oburzony liczbą nagromadzonych w nich bzdur.
Katolicy czuja się głupio.
A fani podróżnika są zdezorientowani:ilu jest Cejrowskich?"
nie trzeba było długo czekać
a na Facebooku i portalu Fronda.pl pojawiła się riposta pana Cejrowskiego
W zeszłym tygodniu skontaktował się ze mną Newsweek. Prosili o wywiad. Zgodziłem się, na osobistą prośbę koleżanki z podstawówki, która tam pracuje. Lubimy się, znamy od lat, a do tego koleżanka pomogła mi kiedyś w ciężkich czasach. Odwdzięczyłem się Jej. Odpowiedziałem na pytania i postawiłem redakcji jeden warunek: tekst ma być opublikowany dokładnie w takiej formie jaką zamieszczam poniżej - żadnych skrótów, żadnych dopisków.
Newsweek odpowiedział, że nikt im nie będzie stawiał warunków. Hmm..
Zamiast wywiadu opublikowali nieprzyjemny tekst na mój temat i równie nieprzyjemną rozmowę z ks. Sową.
Ksiądz Kazimierz Sowa występuje jako kapłan i głos Kościoła, a na dołączonej do tekstu fotografii jest rozchełstany, potargany i bez koloratki.
Ksiądz K.Sowa był dyrektorem kanału Religia należącego do TVN. Kanał ten ma w swoim logo rybę - znak Chrystusa - ale jednocześnie prezentował wszelkie możliwe religie w tym pogańskie i wrogie Kościołowi.
Dla równowagi medialnej, proponuję Państwu ten wywiad, którego Newsweek nie zdecydował się opublikować. Newsweekowi wolno wybierać, jakie treści publikuje. Mnie wolno wybierać Gościa Niedzielnego.
Zastanawiające jest,że człowiek który uważa się za dobrego katolika
...żyję według Dekalogu. I chodzę też często do spowiedzi. To właśnie częsta spowiedź pozwala żyć w zgodzie z Dekalogiem. Częsta, podkreślam, częsta i regularna spowiedź stawia człowieka do pionu i pozwala pion utrzymać. Staram się sobie nie ufać. Mam sumienie, modlę się, ale dobrze jest, kiedy ksiądz mi regularnie zagląda pod maskę i robi rutynowy przegląd silnika.
chwilę potem mówi:
nie koleguję się z innowiercami, to niebezpieczne duchowo i katolik takich rzeczy unika
A gdzie miłość do bliźniego,tolerancja?
Na zakończenie zacytuję jeden z komentarzy facebookowiczów:
Tak - dla jasnej, konkretnej i wyrazistej postawy, odwagi do jej wyrażania i obrony.
Nie dla fanatyzmu religijnego, nietolerancji, ograniczonego światopoglądu oraz przekonania o własnej nieomylności i jedynej słuszności prezentowanych poglądów.