jest nas dwie...
(w sumie to nie wiem ile nas jest
jest Andzia,Aga-fotograf,jest pani X i Peggy Sue...)
jest nas dwie
jedna spłoszona,znerwicowana
i druga opanowana,która dla pierwszej pisze bloga
bo pierwsza słabo myśli ale dobrze czyta
i jak przeczyta i przetrawi,to zaraz widzi że nie było o co płakać
pierwsza ma zawsze w oczach strach
a druga,żeby rozładować atmosferę ciągle robi głupoty
więc kiedy dziś ta pierwsza płakała w poduszkę
(nie wiem po chuj beczała...)
ta druga popołudniu złapała za telefon
i ku wielkiemu przerażeniu histeryczki
zadzwoniła do kolesia
i umówiła wszystkie ja na wizytę
w efekcie czego
w czwartek jadę zrobić tatuaż na lewej stopie...
i facet będzie mnie w niego całować
o!
tzn jak sobie znajdę jakiegoś :P
o matko!!!!!
oj durna ja!
durna!
i przy okazji przypomniał mi się mój stary zapomniany blog hehe

