uległam namowom Anioła Stróża i chciałam odnowić prawo jazdy
nie dość,że Bóg wie czemu było terminowe
i skończył mu się termin
to jeszcze miałam to stare "książkowe" i trza je było wymienić na "plakietkowe"
onegdaj kiedy byłam w powiecie
wstąpiłam do wydziału komunikacji i dowiedziałam się co trza a czego nie trza
od razu chciałam tam odbębnić lekarza ale żaden wtedy nie przyjmował
a ponieważ śpiączka moja nie pozwalała wychodzić mi z domu
ciągle odwlekałam to w czasie
dziś postanowiłam załatwić wszystko na miejscu a jutro jechać do powiatu załatwić resztę
dzięki Bogu znalazłam w szufladzie zdjęcie które nadawało się do prawka
więc fotografa miałam z głowy
poszłam sobie do mojej przychodni
tam lekarz mający odpowiednie kwalifikacje przyjmuje tylko w czwartki od 15
niczym nie zrażona poszłam do drugiej
tam ku mej radości
odpowiedni lekarz właśnie był i przyjmował
pobiegłam pod gabinet nr 7
po ok. 30 minutach wybłagałam ,żeby przepuszczono mnie bez kolejki
bo chcę tylko zapytać
lekarz owszem,da mi zaświadczenie
ale
muszę iść najpierw do okulisty
nic nie pomogło biadolenie,że wzrok mam dobry
bo cytuję:
-ile ma pani lat? no właśnie,i niech pani spojrzy na mnie,pani lekko zezuje...
kurwa mać!
już różne rzeczy słyszałam
że jestem tępa,głupia,gruba,wredna
ale że zezuję!!!!!?????
-sam pan zezuje-parsknęłam i wyszłam
podliczmy
lekarz-100-120 zł
okulista-80-100zł
wydanie prawa jazdy-86zł
że o bilecie do powiatu nie wspomnę...
razem...no właśnie!!!
chyba mi odjebało
na chuj mi prawo jazdy
jak ja samochodu nie mam!!!!