wtorek, 27 marca 2012

młody

-...i wtedy poszłem...
-mówi się "POSZEDŁEM"-poprawiłam potomka
-chyba sam lepiej wiem,co robiłem-powiedział urażony

-...o i wiesz,tu sobie zrobię tatuaż
-nieee mamo,chyba żartujesz,nie zrobisz tego z dwóch powodów
-tak,jakich?
-po pierwsze,oni (tzn Wróg i jego rodzice) znowu będą ci obrabiać tyłek a ja będę musiał tego słuchać,a po drugie nie wytrzymasz bólu,jesteś mięczak...
i żeby mi pokazać jak niska jest moja wytrzymałość na ból zaczął mnie okładać pilotem od tv
przestał dopiero jak go nastraszyłam,że gołą dupą usiądę mu na głowie