piątek, 10 lutego 2012

chyba piątek

i nagle ja,
ja której paszcza się nie zamyka nigdy
-zamknęłam się w szufladzie
i zamilkłam



a w pracy:
-daj mi 0,7 żołądkowej czystej
-nie sprzedam panu,bo jest pan nietrzeźwy
-ja?ja kurwa nietrzeźwy?nie pierdol Agnieszka tylko dawaj
-przypominam panu,że brudzia nie piliśmy.Ja do pana na pan ,a pan do mnie na pani,zrozumiano?
-i za to co powiedziałaś,za to co teraz powiedziałaś,to ,to,to cię kocham



dobranoc....