co u mnie...
no więc
byłam dziś na policji,dokładnie u mojego dzielnicowego z zapytaniem jak to jest ,że nikt od nich do tej pory nie sprawdził,czy jeszcze żyję,i czy może przyjdą jak zacznę śmierdzieć w piwnicy?
dzielnicowy Tadzio poinformował mnie co i jak
a więc
podczas drugiej wizyty policji Wróg został pouczony w sprawie bezpodstawnego i (uwaga) nieuzasadnionego wezwania policji po czym patrol stwierdziwszy,że mąż mój nie stwarza realnego zagrożenia oddalili się w pokoju
no cóż
w końcu oni znają się lepiej
jeśli mówią,że czterdziestoparoletni człowiek dzwoniąc na policję i mówiąc,że kogoś zabije-żartuje to żartuje i basta
nie mi mądrzyć się,czy się boję czy nie ,o!
prawdę mówiąc troszkę mnie przytkało
-czego pani od nas oczekuje?-zapytuje mnie pan Tadzio
kurwa,czego ja od nich oczekuję?
chcę się czuć bezpieczna we własnym domu,chyba nie?
czy nie?
bo już sama nie wiem...
w każdym razie byłam wczoraj u mojej dobrej wróżki-terapeutki i wiem,że ona tego tak nie zostawi
a na razie rozkoszuję się każdą chwilą
czuje,że żyję
i to boleśnie
zimno mi kurcze,bardzo zimnojakbym nie dawała w gaz piecowi to w pokoju stoi 17 C i chuj,nic w górę nie chce iść
spałam w dresie i dwóch parach skarpet
dziś rano termometr zaśpiewał -14C
niby najcieplej w całej Polsce
alleluja!!!!
śnieg bosko prószy
idę napalić w piecu
a potem odśnieżać
a jak znajdę pod puchową pierzyną miał,który przywieźli dwa dni temu
to i opał wrzucę do piwnicy
pa!
* zdjęcia zostały wykonane profesjonalnym sprzętem
tzn.telefonem
edit
odśnieżyłam
wrzuciłam ok.300kg miału i nagle przypomniałam sobie że...mam syna
o nie
nie po to wstawałam w nocy
dupę osraną wycierałam
karmiłam cycem ponad dwa lata
o nie!
brutalnie obudziłam młodego i pokazałam mu gdzie leży łopata
nie był zadowolony,hehe bo do 4 rano zabijał Rusków w Battlefieldzie czy chuk wie czym
ale cóż życie to nie bajka
no,we dwójkę to robota paliła się w ręcach
dwa razy spadł na nas śnieg z dachu
raz urwała mi się rączka od wiaderka
ale gotowe :)
nie wiem,czy teraz w domu mam więcej śniegu,czy miału
bo cały czas pada ale co tam
teraz śniadanko wysokokaloryczne,kawunia i chwilka pod kołderką
a potem to się zobaczy
