niedziela, 26 lutego 2012

niedziela

zwinięta w koc
skulona pod łóżkiem
słucham oddechu zegara
-uśmiechnij się-szepcze do mnie dywan
posłusznie wykrzywiam usta

taak...
pewnie nie o to chodziło
ale mój żołądek
ścisnął się w pestkę

jestem zdrowa
mam anioła stróża
moje marzenia się spełniają
i
narzekam

co czuję?
-wstyd
że nie umiem zmusić się do bycia szczęśliwą

każdy toczy swój kamień
mój czasem jest dla mnie za ciężki