zwinięta w kocskulona pod łóżkiem
słucham oddechu zegara
-uśmiechnij się-szepcze do mnie dywan
posłusznie wykrzywiam usta
taak...
pewnie nie o to chodziło
ale mój żołądek
ścisnął się w pestkę
jestem zdrowa
mam anioła stróża
moje marzenia się spełniają
i
narzekam
co czuję?
-wstyd
że nie umiem zmusić się do bycia szczęśliwą
każdy toczy swój kamień
mój czasem jest dla mnie za ciężki