poniedziałek, 27 grudnia 2010

nadal poniedziałek

ja to jestem w czepku urodzona!!!

pkt1.skombinować kasę i zamówić miał
-znalazły się pieniądze na opał (tzn jedną część pożyczyłam a drugą-UWAGA-dołozył małżonek!)

pkt2.odśnieżyć wjazd
-śnieg,lód,śnieg-ciężko jak cholera ale i na to znalazła się rada
dwaj panowie,którzy pracowali u sąsiada zaproponowali mi pomoc(dostali na "piwo" ostatnie moje grosze)

pkt3.praca
mam dziś do pracy na...18 :) nawet się cieszę

a i wygrzebałam ze śniegu biedaka,mam nadzieję że koty go nie zjedzą(więcej zdjęć na blogu foto)


Życie jest pięęękne!!!!!