dobra bez narzekania(obiecałam to Pikfe :) )
dziś kolejny punkt przedświąteczny
-sprzątanie
uwielbiam to(ona kłamie,ona kłamie)
okna,podłogi
aż się dymi(chyba mi z tyłka...)
i pranie
z tym praniem to też jest dziwna sprawa
wkłada się do kosza na brudną bieliznę dwie skarpetki a potem z pralki wyjmuję po jednej,drugie do pary jakoś giną...
zaprawdę powiadam Wam-dziiiwne
fajnie jest patrzeć,jak młody podkrada pierniczki sądząc że ja tego nie widzę
hehe
te kradzione,najlepiej smakują
wiem,bo sama podkradam :)