-no pięknie!! -z łazienki słychać wściekły krzyk małżonka
pobiegliśmy z młodym sprawdzić,co się stało
załamana połowica stała ze wzrokiem wbitym w kibelek,który po same brzegi wypełniony był brunatna breją
-no pięknie,teraz sobie sami radźcie-to powiedziawszy demonstracyjnie opuścił ustronne miejsce
dzielna żona raźnie chwyciła szczotkę i raz-dwa no może i trzy i odepchała siedzisko
w końcu w każdym domu musi być złota rączka....