środa, 1 grudnia 2010

środa

tak,przycichłam
odwrotnie proporcjonalnie do wiatru za oknem
no bo co mówić
może zaśpiewać....



zimno kurde,zimno jak nic
dziś wróciłam z pracy a na termometrze w pokoju 11 C
***** mać!!!
palę i palę
i nie tylko fajki palę
w piecu palę
i co?
dopiero się robi znośniej

słynę w całej okolicy z zimnych stóp i dłoni
te moje części ciała są zawsze zimne
a od kilku dni wcale nie są zimne
SĄ LODOWATE!!!!
wcale mnie nie zdziwi,jak nie dożyję wiosny
(której też nienawidzę bo jest za bardzo rozreklamowana jako romantyczna pora roku)